Licea pielęgniarskie, czyli powrót do epoki kamienia łupanego

Iwona Zaczyk
Ministerialny pomysł powrotu do liceum medycznego w kształceniu pielęgniarek jest tyleż absurdalny co zatrważający.
Dr n. med. Iwona Zaczyk 2016-07-28 08:37

W ten sposób Ministerstwo dobitnie pokazuje w jakim szeregu ustawia grupę zawodową pielęgniarek i jakie widzi dla niej miejsce w budowaniu kapitału zdrowotnego społeczeństwa. Czyli pielęgniarki są potrzebne, ale jednak niech nie wychylają się za bardzo. Niech miną wreszcie mrzonki o podwyżkach, o poprawie warunków pracy, o uregulowaniu norm zatrudnienia, aby tylko wymienić kilka. Tym samym nie ma miejsca na rozwój i podnoszenie kompetencji. Za granicą pielęgniarki zarabiają lepiej, pracują w lepszych warunkach, mają możliwości pracy na rożnych stanowiskach, dofinasowania prowadzenia projektów badawczych... Pomimo, że i na tym podwórku jeszcze długa droga do pełni zadowolenia, to różnica jest zasadnicza.

I to oburza najbardziej. Ministerstwo nie patrzy wyżej, nie myśli o przyszłości, tylko chce cofnąć pielęgniarstwo, a wraz nim całą opiekę medyczną, do czasów tak zamierzchłych, że najstarszym góralom się to nie śni. Mało tego, Ministerstwo nie tylko nie pomaga, ale i utrudnia wyrzucając za burtę wszystko to, co dotychczas osiągnięto na drodze do profesjonalnego pielęgniarstwa. I nie zrobiono tego, bo pielęgniarkom nagle zachciało się uczyć pomiędzy jednym a drugim dyżurem. Tylko dlatego, że wiedza medyczna rozwija się w tak ekspresowym tempie. Bez ustawicznego kształcenia w zawodach medycznych nie tylko zostaniemy w tyle w porównaniu do pielęgniarek z innych krajów, ale i nie będziemy w stanie zapewnić pacjentom fachowej opieki medycznej opartej o aktualną wiedzę. Czyli opieka tak, ale jakość opieki to tylko mrzonka.
Oczywiście, kształcenie pielęgniarek, jak i lekarzy jest regulowanie przez dyrektywę unijną, ale jakie racjonalne i logiczne przesłanki kryją się za rzucaniem takich haseł? Może chodzi o to, aby "umniejszyć" rolę zawodową pielęgniarek. Bo wtedy, na przykład, jakich podwyżek mogłyby oczekiwać?! Raz na zawsze spór byłby rozwiązany. Uff, jeden problem z głowy, bo wiadomo baba z wozu koniom lżej.
Rzeczywistość skrzeczy.
Pielęgniarki polskie są dobrze wykształconymi, profesjonalnymi i samodzielnymi pracownikami medycznymi. Ministerstwo od lat nie potrafi stworzyć godziwych warunków pracy dla żadnej z medycznych grup zawodowej.
O jednym tylko pamiętajmy. To nie pracownicy są największymi ofiarami systemu. Są nimi pacjenci, którym nie jest się w stanie zapewnić bezpiecznej i adekwatnej opieki medycznej na najwyższym poziomie.

Dr nauk med. Iwona Zaczyk

PDF

Zobacz także

  • Antykoncepcja po polsku

    Co piąta użytkowniczka tabletek antykoncepcyjnych nie potrafi stwierdzić, czy zabezpieczają one przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Co jeszcze wynika z badania przeprowadzonego wśród niemal 18 tys. Polek?
comments powered by Disqus