Pod presją silnego dolara

Paweł Ossowski
Ciągle słyszymy o drastycznym wzroście kursu franka i jego negatywnym wpływie na kredytobiorców. A prawie nikt nie mówi o dolarze. Jaki to ma wpływ na branżę sprzętu medycznego?
Paweł Ossowski 2015-11-18 12:27

Ciągle słyszymy o drastycznym wzroście kursu franka i jego negatywnym wpływie na kredytobiorców. A prawie nikt nie mówi o dolarze. Jaki to ma wpływ na branżę sprzętu medycznego?

Ciągle słyszymy o drastycznym wzroście kursu franka i jego negatywnym wpływie na kredytobiorców. A prawie nikt nie mówi o dolarze. W rzeczywistości to umacniająca się amerykańska waluta jest bardzo szkodliwa dla naszej gospodarki. Wielu importerów nabywa towar na Dalekim Wschodzie, gdzie główną walutą rozliczeniową jest dolar. Także wielu producentów nabywa surowce czy półprodukty za granicą, z walutą rozliczeniową w postaci dolara. Szczególnie negatywnie wpływa to na branżę sprzętu medycznego, która jest oparta na zamówieniach publicznych i gwarancji ceny na przynajmniej 12, a często 24 miesiące. Stabilny kurs dolara pozwalał na optymalizację cen i oferowanie produktów w przetargach w konkurencyjnych cenach. Na czym zyskały przede wszystkim placówki służby zdrowia. Nikt niestety nie przewidział, że dolar aż tak się umocni i to w tak krótkim czasie. Jeżeli kurs utrzyma się w dłuższej perspektywie na aktualnym poziomie może się okazać, że wiele umów podpisanych przez takie firmy ze szpitalami w czasach stabilnego dolara jest nierentownych. W skrajnych przypadkach mniejsze firmy mogą otrzeć się o wizję bankructwa.

 

PDF

Zobacz także

  • Antykoncepcja po polsku

    Co piąta użytkowniczka tabletek antykoncepcyjnych nie potrafi stwierdzić, czy zabezpieczają one przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Co jeszcze wynika z badania przeprowadzonego wśród niemal 18 tys. Polek?
comments powered by Disqus