Wybór w ciemno

rogala-pawelczyk
Samorząd zawodowy pielęgniarek i położnych, zapytał więc kandydujących, jak zamierzają zadbać o bezpieczeństwo zdrowotne społeczeństwa w tej szczególnej sytuacji, gdy obywatele stają się pacjentami?

W najbliższą niedzielę odbędą się wybory prezydenckie. Dziesięciu Kandydatów i jedna Kandydatka ubiega się o najwyższy urząd w państwie, zapewniając, że skłania ich do tego troska
o państwo i obywateli. Samorząd zawodowy pielęgniarek i położnych, dając wiarę
tym deklaracjom, zapytał więc Kandydujących, jak zamierzają zadbać o bezpieczeństwo zdrowotne społeczeństwa w tej szczególnej sytuacji, gdy obywatele stają się pacjentami? Żadna z osób chcących zająć miejsce w Pałacu Prezydenckim nie odpowiedziała nam. Z niewiedzy? Lekceważenia? Braku pomysłu, jak zapewnić pełną, profesjonalną opiekę pielęgniarek i położnych obecnym i przyszłym pacjentom, ich potencjalnym wyborcom?

Pytania nie były nadmiernie szczegółowe i nie powinny zaskoczyć ani samych Kandydatów, ani ich sztabów wyborczych. Tym bardziej że co najmniej od marca wiadomo było, że dla potencjalnych wyborców kluczowymi zagadnieniami, o które będą pytać, (kolejność oddaje ważność kwestii): zdrowie, emerytura, rodzina. Takie przynajmniej preferencje wskazał sondaż Millward Brown dla TVN24. Zdaniem większości ankietowanych najważniejszym tematem powinna być służba zdrowia, aż 30 proc. respondentów odpowiedziało, że to dla nich najistotniejszy wątek kampanii. Był więc czas, by sprawę przemyśleć i poważnie podejść zarówno do oczekiwań wyborców, jak i szukania realnych sposobów uzdrowienia sytuacji.

Przez dwa pierwsze miesiące kampanii czekaliśmy na konkretne propozycje, jakie pójdą za okrągłymi zdaniami, którymi raczyli nas Kandydaci wyrwani przez media do odpowiedzi. Byliśmy gotowi służyć informacjami, jakie zbiera Centralny Rejestr Pielęgniarek i Położnych, dzielić się naszym doświadczeniem i wypracowanymi już rozwiązaniami, czekającymi na wdrożenie,  tłumaczyć, dlaczego zajęcie się już, natychmiast kwestią poprawy warunków pracy i płacy pielęgniarek i położnych jest w żywotnym interesie nie tylko pacjentów, ale i decydentów, których los jest przecież w rękach wyborców. Konkrety jednak nie padły (a zapewniam, że z wielką uwagą śledziłam wypowiedzi Kandydatów). Żaden ze sztabów wyborczych nie zwrócił się do nas z prośbą o udostępnienie „Raportu o stanie zabezpieczenia społeczeństwa polskiego w świadczenia zdrowotne realizowane przez pielęgniarki i położne”, żaden z Kandydatów nie odpowiedział na nasz list z dwoma najbardziej palącymi pytaniami: Jakie działania, jako najważniejsza Osoba w państwie, podejmie Pan/Pani żeby zapewnić  polskim pacjentom pełny dostęp do opieki pielęgniarskiej? Jakie działania podejmie Pan/Pani, by zatrzymać  w Polsce pielęgniarki
i położne? 

I co w tej sytuacji mamy zrobić? Ja, ale też ponad 300 tys. pielęgniarek i położnych, pielęgniarzy, ich rodziny, które także ponoszą koszt - finansowy i emocjonalny - wykonywanych przez ich bliskich zawodów, a wreszcie pacjentów, którzy tej profesjonalnej opieki potrzebują. Zachować się jak Kandydaci, odpłacając im takim samym brakiem zainteresowania? Czy jednak,  w poczuciu obywatelskiego obowiązku, udać się do urny i dać kredyt zaufania komuś z tej 11? A jeśli tak, to komu? Stawiam te pytania, bo w tej grze, jaką wybory prezydenckie, chodzi o coś więcej niż tylko wybór lokatora Pałacu przy Krakowskim Przedmieściu na kolejne lata.

PDF

Zobacz także

comments powered by Disqus