imieniny: Urszuli, Hilarego, Jakuba

Ebola zabija już nie tylko w Gwinei

Tomasz Kobosz
25 marca 2014 13:11

Źródło: Thinkstock

Źródło: Thinkstock

Liczba śmiertelnych ofiar epidemii gorączki krwotocznej w Gwinei przekroczyła 60. Kolejnych 6 zgonów odnotowano w sąsiedniej Liberii. Objawy przypominające zakażenie wirusem Ebola pojawiły się też u Kanadyjczyka, który wrócił niedawno z podróży do Afryki Zachodniej.

Nie we wszystkich przypadkach testy potwierdziły, że przyczyną zachorowań jest wirus Ebola.

Wirus przedostał się już z lasów na południu kraju do zamieszkałej przez ok. 2 mln ludzi stolicy kraju – Konakry. Próbki pobrane od 2 osób zmarłych w tym portowym mieście wysłano do Instytutu Pasteura w sąsiednim Senegalu.

– Testy na obecność Eboli dały wynik negatywny. Nie wiadomo, co jest przyczyną zgonów –  oświadczył Collins Boakye-Agyemang, rzecznik światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Z kolei próbki pobrane od zmarłych spoza stolicy kraju  i przebadane we Francji – potwierdziły obecność wirusa Ebola.

Do tej pory w Gwinei zanotowano 87 przypadków zachorowań, zmarło 61 osób. Epidemia dotarła też już do sąsiedniej Liberii – zmarło tam 6 osób.

Źródło: Google Maps

Źródło: Google Maps

Objawy gorączki krwotocznej przypominającej zarażenie wirusem Ebola pojawiły się także u obywatela Kanady, który niedawno wrócił z podróży służbowej do Liberii. Hospitalizowany w szpitalu w Saskatoon (na zachodzie Kanady) mężczyzna jest w stanie krytycznym i przebywa w izolatce.  Władze kanadyjskie uspokajają, że nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego.

Wirus Ebola powoduje wewnętrzne i zewnętrzne krwawienia oraz biegunkę i wymioty. Przenosi się poprzez kontakt bezpośredni i zabija od 25 do 90 proc. zakażonych. Nie ma na niego skutecznego lekarstwa ani szczepionki.

Epidemie spowodowane przez Ebolę występują najczęściej w odległych wioskach centralnej i zachodniej Afryki, w pobliżu lasów deszczowych. Ostatnio odnotowano je w Ugandzie i Demokratycznej Republice Konga, tysiące kilometrów od Gwinei.

Źródła: BBC News / Fox News / Money.pl

Przejdź do: Świat