imieniny: Juliana, Seweryna, Stefana, Wilhelma

Przymusowe leczenie dla przestępców na tle seksualnym

Edyta Hetmanowska
24 października 2013 12:47

Thinkstock/FPM

Thinkstock/FPM

Czy nowa ustawa o przymusowym leczeniu przestępców ochroni społeczeństwo przed zwyrodnialcami, czy otworzy furtkę dla nadinterpretacji w stosunku dla niewygodnych dla władzy osób. Czy przymusowe leczenie po karze więzienia jest zgodne z konstytucją?

Już niedługo na wolność wyjdą seryjni mordercy, którym po 1989 r., kary śmierci zamieniono na 25 lat więzienia. By chronić spłeczeństwo, Sejm uchwalił ustawę o przymusowym leczeniu w ośrodkach zamkniętych osób po wyrokach za ciężkie przestępstwa na tle seksualnym.  Za przyjęciem ustawy było 408 posłów, przeciw tylko trzech. Ustawa trafi do Senatu.

Ustawa budzi wiele kontrowersji. Przymusowe leczenie według niektórych ekspertów, to podwójne karanie za ten sam czyn. Negatywnie zaopiniowała ją Krajowa Rada Sądownictwa. Zastrzeżenia miała też Naczelna Rada Adwokacka, twierdząc, że jest to „ogromny krok w kierunku obniżenia standardów zabezpieczenia przed arbitralnymi decyzjami władzy publicznej wobec jednostki”.

Według Komitetu Helsińskiego i zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka rozwiązania dotyczące izolacji seryjnych zabójców mogą naruszać standardy praw człowieka.

Kluby PiS i SP zgłosiły zastrzeżenia do projektu, wyrażając obawę, że ustawa może dawać pole do nadinterpretacji. Przez to do zakładów zamkniętych będą mogły trafiać również „niewygodne dla władzy” osoby skazane za drobniejsze przestępstwa.

Nowe przepisy obejmą „osoby z zaburzeniami psychicznymi stwarzające zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób”. Takie osoby sąd, na wniosek dyrektora więzienia, po wcześniejszym zaopiniowaniu przez biegłych, sąd umieszczałby w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym lub nakładał dozór policyjny.

Źródło: Onet.pl

Czytaj także: Będą zmiany w POZ

 

Przejdź do: System