Pielęgniarki i położne zapłacą wyższe składki

86531215

Składki ściągane od pielęgniarek i położnych od 2014 r. wzrosną do 40,04 zł – informuje portal pielegniarki.info.pl. 

Tak wynika z dzisiejszego obwieszczenia Prezesa GUS dotyczącego wysokości przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia dla pracowników sektora przedsiębiorstw bez wypłat z zysku ostatni kwartał 2013 roku. Wynagrodzenie to wyniosło średnio 4 004,35 zł, a zgodnie z ustaleniami Izby składka pobierana od pielęgniarek i położnych wynosi 1 proc. średniej płacy. Do końca 2011 r. składka była o połowę niższa (0,5 proc. średniej płacy).

Jak podaje portal, równocześnie wzrośnie też wynagrodzenie członków zarządu Izby. W styczniu 2012 r. zdecydowano, że będzie ono wynosić 350 proc. średniej płacy. Wcześniej było to 300 proc. Wyniesie więc 14,7 tys. zł brutto za cały etat.

Pensja prezesa wynosząca  400 proc. płacy w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku wzrośnie do 16,8 tys. zł brutto.

Ile wyniosą wynagrodzenia w regionach? Decyzją Naczelnej Rady PiP wynagrodzenie przewodniczącej okręgowej izby nie może być niższe niż 250 proc. płacy w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku, czyli za styczeń 2014 roku wyniesie przynajmniej 10,5 tys. zł, a wiceprzewodniczących minimum 8,4 tys. zł (200 proc. średniej).  

Źródło: www.pielegniarki.info.pl

czytaj...

Czy pielęgniarki pracują na oddziałach ginekologicznych nielegalnie?

Thinkstock/FPM

Thinkstock/FPM

Ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej wskazuje, że osobą upoważnioną do zapobiegania chorobom kobiecym i sprawowania opieki położniczo-ginekologicznej nad kobietą, jest położna. Czy w związku z tym pielęgniarki zatrudnione na tych oddziałach pracują bezprawnie?

Jak interpretuje przepisy Leokadia Jędrzejewska, konsultant krajowy w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologicznego i położniczego?

Nieprawidłowością stwierdzaną w wielu podmiotach leczniczych jest zatrudnianie w oddziałach ginekologicznych i ginekologii onkologicznej pielęgniarek, w których rozpiętość realizowanych specjalistycznych świadczeń jest bardzo duża. Mając na uwadze fakt, że w oddziale ginekologicznym hospitalizowane są kobiety przygotowywane do zabiegów chirurgicznych i operowane, ciężarne w pierwszym trymestrze ciąży, kobiety z niepłodnością, niepowodzeniami położniczymi itp., opieka ta powinna być realizowana przez osoby posiadające specjalistyczne kwalifikacje i kompetencje, zapewniając tym samym kompleksową opiekę i bezpieczeństwo pacjentki – powiedziała  Leokadia Jędrzejewska Konsultant Krajowy w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologicznego i położniczego.

Powołuje się na ustawę z 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz. U. Nr. 174, poz.1039 ze zm.), która wskazuje w art.5, że osobą upoważnioną do zapobiegania chorobom kobiecym i sprawowania opieki położniczo-ginekologicznej nad kobietą, jest położna.

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 9 maja 2012 r. w sprawie standardów kształcenia dla kierunków studiów: lekarskiego, lekarsko-dentystycznego, farmacji, pielęgniarstwa i położnictwa (Dz. U. z 2012r.poz. 631) – standardy kształcenia dla kierunku Położnictwo, położna po realizacji programu studiów pierwszego stopnia, jest przygotowana do wykonywania świadczeń zdrowotnych wobec: kobiety i jej rodziny, kobiety ciężarnej, rodzącej, położnicy i noworodka oraz kobiety chorej ginekologicznie w zakresie promocji zdrowia, profilaktyki i świadczenia profesjonalnej opieki położniczo-ginekologicznej.

Dlatego, w oświadczeniu Leokadii Jędrzejewskiej czytamy: W świetle obowiązującego prawa pielęgniarki nie posiadają dostatecznych kwalifikacji do świadczenia specjalistycznej, kompleksowej opieki nad kobietami chorymi ginekologicznie, ani nie mogą podnosić swoich kwalifikacji zawodowych w ramach kształcenia podyplomowego w zakresie pielęgniarstwa ginekologicznego. Ta dziedzina pielęgniarstwa, zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 29 października 2003r. w sprawie wykazu dziedzin pielęgniarstwa oraz dziedzin mających zastosowanie w ochronie zdrowia, w których może być prowadzona specjalizacja i kursy kwalifikacyjne oraz ramowych programów specjalizacji dla pielęgniarek i położnych (Dz. U. Nr.197, poz.1922 ze zm.), przeznaczona jest tylko dla położnych.

Należy również zwrócić uwagę na fakt, ze pielęgniarka zatrudniona w oddziale ginekologicznym nie podlega rotacji (organizacja pracy wielu szpitali I i II poziomu referencyjnego), problem przesunięcia na inne stanowisko pracy niesprawiedliwie dotyka tylko położne, wykluczając pielęgniarki.

Mając na uwadze powyższe stwierdzam, że zatrudnianie pielęgniarek w oddziałach ginekologicznych i ginekologii onkologicznej jest niezgodne z obowiązującym prawem i odsuwa z rynku świadczeń zdrowotnych położne, posiadające specjalistyczne kwalifikacje i kompetencje, do sprawowania wielokierunkowej opieki nad kobietą w każdym okresie życia i profilaktyki chorób kobiecych.

Źródło: Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych

Czytaj także: Pielęgniarki do przedszkola?

czytaj...

Nasze rozczarowanie jest olbrzymie

Nikt nie liczy tego, ile będzie kosztowało leczenie pielęgniarki w wieku 70 lat, jeżeli ona będzie pracowała w taki sposób, jak w tej chwili -  ostrzega dr Grażyna Rogala-Pawelczyk, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych w rozmowie z Iwoną Schymallą, redaktor naczelną Medexpress.pl.

Iwona Schymalla: Dzisiejszym gościem Medexpressu jest Pani Grażyna Rogala-Pawelczyk, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych. Witam Panią bardzo serdecznie.

Grażyna Rogala-Pawelczyk: Dzień dobry.

Iwona Schymalla: Pani prezes, jest duże rozczarowanie w środowisku pielęgniarek i położnych postępowaniem ministra zdrowia, który podpisał rozporządzenie w sprawie norm pracy pielęgniarek i położnych, które kompletnie nie zgadzają się z tym, co wypracowaliście państwo przez długi czas.

Grażyna Rogala-Pawelczyk: Pani redaktor, słowo „duże” to za słabe określenie, olbrzymie rozczarowanie, dlatego że obsady pielęgniarskie są takie jakie są, na 20-40 pacjentów nierzadko jest jedna pielęgniarka, czasem dwie, w oddziałach o profilu chirurgicznym czy zabiegowym. Zresztą państwo doskonale znają sytuację zatrudnienia pielęgniarek. Skąd to olbrzymie rozczarowanie? Pan minister podpisał dokument, który daleko różni się od dokumentu wypracowanego przez zespół powołany przez ministra zdrowia ponad trzy lata temu. Zespół ekspertów, ale to nie byli teoretycy, zespół złożony z praktyków: nauczycieli akademickich, ekspertów, który szacował zapotrzebowanie na opiekę pielęgniarską, czyli po prostu czas pracy  pielęgniarki i minimalne normy obsady na poszczególnych oddziałach o różnym profilu. Było to weryfikowane, posłużono się też wynikami prac doktorskich, pracy habilitacyjnej prof. Ksykiewicz i wydawało się, że już uzgodniony projekt zostanie podpisany. Taka była decyzja, taka była wstępna informacja 19 grudnia.

Co kierowało panem ministrem?

Podobno marszałkowie zaprotestowali, mówiąc, że wprowadzenie norm obsad doprowadzi do krachu szpitali. Jeżeli tak się odważył napisać jeden czy drugi marszałek, stowarzyszenie czy grupa, to znaczy, że ci ludzie powinni w tym dniu, w którym podpisali taki list, takie pismo, stracić pracę. Bo to znaczy, że nie zapewniają minimalnej obsady pielęgniarskiej.

Co będzie dalej?

Na razie czekamy. Pan minister obiecał, że wyjaśnione zostaną powody takiej decyzji czy takiego wystąpienia marszałków. Co nie znaczy, że czekamy biernie. Docieramy do źródeł informacji, staramy się dowiedzieć, skąd takie wyliczenia, spotykamy się z Ministerstwem, wspólnie ze związkami zawodowymi, bo tutaj idziemy ręka w rękę, bo przedstawiciele związków byli w tym zespole. Pracujemy nad tym, żeby zmodyfikować to. Tak to wygląda.

To sytuacja dziwna i bulwersująca. Pan minister Arłukowicz bardzo dużo, i najczęściej mówi o tym, że najważniejsze jest dobro pacjenta, a to jest decyzja, która dobro pacjenta odsuwa na dalszy plan. Ale jeśli mówimy o pacjentach, to coraz więcej jest skarg i pacjenci coraz bardziej się żalą, że jest zbyt mało pielęgniarek, że pielęgniarki też nie mają siły, żeby pracować. Średnia wieku jest coraz wyższa.

45-47 lat, to jest średnia wieku pielęgniarki i położnej. Nie tak dawno w telewizji był program, w którym ordynator oddziału wskazała na potrzebę zatrudnienia pielęgniarek bodajże na oddziale neurologii i w tym momencie ta pani miała problemy z organem założycielskim, z marszałkiem, ze swoim własnym dyrektorem. Wiek pielęgniarek jest odzwierciedleniem wieku społeczeństwa. 45-47 lat, ja podałam taki przedział wiekowy dla pielęgniarek, dla położnych, z tym ze położna jest troszeczkę starsza, wydawałoby się, że z punktu widzenia tej fizjologii, biologii, nie jest jakimś wiekiem starczym, ale z punktu widzenia pracy w oddziale szpitalnym czy w podmiocie leczniczym, uwzględniają, ze jeżeli ma się 47 lat, to 25 lat przynajmniej przepracowało się w systemie zmianowym, powoduje, że ta praca wprawdzie nie odbiega jakością od tej, jaka być powinna, no ale jest zdecydowanie wolniejsza, i z olbrzymim obciążeniem dla samych pielęgniarek. A przez to będzie się obniżało poczucie satysfakcji pacjenta, on będzie dłużej czekał na tę pielęgniarkę, będzie dłużej czekał na położną. Dłuższy czas będzie potrzebny na wykonanie szeregu czynności. Jeżeli do tego dodamy zmniejszone obsady, to w tym momencie mamy problem natury organizacyjnej, pielęgnacyjnej i medycznej. Chciałam dodać jeszcze jedną taką kuriozalna historię: normy, które maja obowiązywać, dotyczą tylko podmiotów publicznych. Podmioty, które są przedsiębiorstwami, nie będą miały określonych w żaden sposób norm, co jest nieprawidłowe, bo jeżeli ktokolwiek bierze choćby złotówkę ze środków publicznych, powinien podlegać takiej samej regulacji.

Badania wskazują, że jedna pielęgniarka mniej to dużo wyższe koszty leczenia.

Ależ oczywiście. To są odleżyny, to jest przedłużone pielęgnowanie, to jest wydłużony pobyt pacjenta w szpitalu, bo kwestia wykonania szeregu działań jest to obciążenie znaczne i czas pracy się wydłuża. Mało tego – jedna pielęgniarka mniej to są koszty leczenia tych pielęgniarek za kilka lat. Nikt nie liczy tego, ile kosztuje leczenie, rehabilitacja pielęgniarki w wieku 55-56 lat czy 70 lat, jeżeli ona będzie pracowała w taki sposób, jak pracuje w tej chwili.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych zapowiada, że w maju, za kilka dni, będą protestować, będą wskazywać te najbardziej zapalne punkty na mapie Polski. Rozumiem, że takie miejsca, takie szpitale, takie placówki służby zdrowia, gdzie nie ma zapewnionego bezpieczeństwa dla pacjentów. Czy przyłączycie się do tych protestów?

My współpracujemy z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych, zresztą to nie jest nic dziwnego – samorząd obejmuje 300 tys. pielęgniarek, to są także panie, które są w związkach zawodowych, podpisaliśmy wspólne porozumienie, w czasie protestów w październiku ubiegłego roku przyłączyliśmy się do konferencji, która była organizowana i Izby Okręgowe w ramach własnej autonomii przyłączają się do tych protestów.

Jeszcze jedna bulwersująca kwestia konkursów na różnego rodzaju stanowiska kierownicze. Tu sporo osób chce tak zakamuflować pewne procedury, żeby nie dopuścić pań do rządzenia w tych placówkach.

Tak naprawdę to są pseudokonkursy, bo jeżeli zgodnie z rozporządzeniem, pomimo konsultacji społecznej, znowu pan minister podpisał rozporządzenie niezgodnie z tym, co było ustalane w trakcie negocjacji. Jeżeli w komisji jest sześciu przedstawicieli dyrektora, którzy nie mają często żadnego pojęcia o pracy pielęgniarki, to dotyczy tez lekarzy czy pracy położnej, to oni będą reprezentować stanowisko dyrektora. Nie chodzi nam o ty, by ograniczyć dyrektorowi możliwość wpływu na to, kogo zatrudnia na stanowisku kierowniczym, ale paradoksalne jest to, że, nie ujmując nikomu, elektryk czy pan z obsługi technicznej jest przedstawicielem dyrektora w konkursie na stanowisko naczelnej pielęgniarki albo ordynatora na przykład. To nie są konkursy, to jest fikcja.

Bardzo Pani dziękuję za tę rozmowę, a wszystkie pielęgniarki i położne bardzo prosimy też o kontakt  z portalem Medexpress.pl, ponieważ będziemy odpowiadać na wszystkie wątpliwości, pytania. Eksperci są do Państwa dyspozycji.

czytaj...

Polecamy

Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.