Barbara Radecka: Pojawiają się nowe możliwości leczenia raka jelita grubego

Fot. MedExpress TV
- Chorzy na raka jelita grubego żyją dzięki temu, że pomimo progresji, potrafimy chorobę zaatakować innym leczeniem - powiedziała dr Barbara Radecka, ordynator z Opolskiego Centrum Onkologii im. prof. Tadeusza Koszarowskiego.
Martyna Chmielewska 2019-02-05 13:38

Statystyki dotyczące raka jelita grubego są alarmujące. To w tej chwili drugi w Polsce nowotwór pod względem występowania i śmiertelności, częstszy jest tylko rak płuca u mężczyzn i rak piersi u kobiet. W Polsce co roku zapada na ten nowotwór ponad 18 tysięcy osób, z czego 11 tysięcy umiera. Dlaczego liczba zgonów jest aż tak duża? Jak możemy poprawić tę sytuację?

Przyczyn tej dużej zachorowalności, jak i umieralności, oczywiście jest wiele. I nie możemy tego rozwiązać jednym prostym lekarstwem. Musimy zacząć od dobrych działań profilaktycznych, również na etapie profilaktyki pierwotnej czyli dbania o to jak się odżywiamy, kontrolujemy masę ciała, utrzymujemy aktywność fizyczną o umiarkowanym charakterze. To podstawowe zalecenia na etapie profilaktyki pierwotnej. Trzeba myśleć również o poszerzeniu świadomości społeczeństwa w zakresie profilaktyki wtórnej czyli wykonywania badań profilaktycznych, które nie chronią przed zachorowaniem, ale pozwalają wykryć chorobę we wczesnym stadium. Każdy nowotwór wykryty we wczesnym stadium daje pacjentowi dużo większe szanse na wyleczenie, niż choroba wykryta na etapie zaawansowanym. Naszym polskim problemem jest ciągle to, że stale za mało osób zgłasza się na badania profilaktyczne, oraz że onkolodzy stale rozpoznają raka w fazie zaawansowanej a wtedy możliwości leczenia są znacznie ograniczone. Oczywiście dodatkowym elementem również pozostaje dostęp do rzeczywistego postępu jaki ma medycyna, ciągłe więc poszerzanie ośrodków, które prowadzą skoordynowaną opiekę i oferują dobrą jakość chirurgii, możliwość radioterapii oraz leczenia systemowego. Jeśli pacjent jest leczony w ośrodku, który oprowadzi taką skoordynowaną opiekę i ma dostęp do wszystkich metod leczenia, to zwykle leczenie jest sprawniejsze i bardziej efektywne.


W leczeniu raka jelita grubego osiągnięto pewne postępy, ale pacjenci w stadium przerzutowym, którzy nie kwalifikują się do intensywnej terapii wciąż mają do dyspozycji niewiele opcji terapeutycznych. Jakie terapie są zalecane dla tej grupy pacjentów?

Oczywiście, wybór leczenia jest w dużej mierze uwarunkowany stanem ogólnym chorego. Jeżeli choroba jest rozpoznana w stadium zaawansowanym to część chorych pozostaje niestety w średnim lub złym stanie ogólnym. Dla takich chorych nie stosuje się agresywnego leczenia. Tych opcji, niestety, jest mniej. Stosujemy podstawowe schematy chemioterapią, oparte o fluoropirymidyny, czyli najbardziej klasyczną, ale jednocześnie najbardziej aktywną chemioterapię jelita grubego. My często nie jesteśmy w stanie w istotny sposób tego stanu sprawności pacjenta poprawić. Ale, chciałabym podkreślić, że jest duża populacja chorych, którzy mimo zaawansowanej choroby pozostają w dobrym stanie ogólnym. U takich chorych chcielibyśmy sięgnąć po wszystko, co obecnie medycyna im oferuje.


Na czym polega terapia sekwencyjna w chorobach nowotworowych na przykładzie raka jelita grubego?

Terapia sekwencyjna polega na tym, że w chorobie zaawansowanej rozpoczynamy leczenie określonym schematem, które pozwala nam kontrolować tę chorobę przez jakiś czas. W różnych nowotworach trwa to kilka miesięcy, czasem kilkanaście. Choroba po pewnym czasie uodparnia się na leczenie, taka jest jej biologia. Wtedy chcielibyśmy sięgnąć po kolejne leczenie o nieco innym mechanizmie dziania i składzie, które by znów pozwoliło chorobę zaatakować i przez jakiś czas jej postęp hamować. I jeżeli mamy dostępnych kilka opcji leczenia, to wydłużenie życia pacjenta rzeczywiście następuje poprzez stosowanie kolejnych, nazywamy to, linii leczenia. W wielu chorobach tak jest, że jeżeli dostępnych tych linii jest więcej, to życie chorego się wydłuża. Kiedy zaczynałam pracę w latach 80. to tak naprawdę chorzy z zaawansowanym rakiem jelita grubego, z przerzutami, przeżywali średnio 4, 5, 6 miesięcy. Dziś przeżycie to może sięgnąć nawet 40 miesięcy, więc można powiedzieć, że jest to ten rzeczywisty postęp. Pojawiają się nowe terapie, nowe możliwości leczenia. Chorzy żyją dzięki temu, że pomimo progresji potrafimy znów chorobę zaatakować innym leczeniem.

PDF

Zobacz także