Barcelona kusi EMA przepięknym superbiurowcem

Fot. Thinkstock / Getty Images
Rządy większości krajów Unii Europejskiej, w tym Polski, zabiegają o przeniesienie na swoje terytorium siedziby Europejskiej Agencji ds. Leków (EMA). Mocnym argumentem Hiszpanów jest słynny biurowiec Torre Agbar.
Tomasz Kobosz 2017-04-28 14:09

O jak najszybszy wybór nowej lokalizacji EMA apelują do Rady Unii Europejskiej zarówno władze zainteresowanych państw, jak i firmy z branży farmaceutycznej i biotechnologicznej. Agencja jest drugą na świecie (po FDA) najważniejszą instytucją decydującą o tym, które leki trafią do obrotu. Jakakolwiek obstrukcja w pracach EMA może być brzemienna w skutkach zarówno dla producentów farmaceutyków, jak i dla oczekujących na nowe terapie chorych.

EMA zatrudnia obecnie ok. 900 osób a każdego roku do siedziby Agencji przyjeżdża 36 tys. interesantów i ekspertów. To logistyczne wyzwanie, któremu nie da się sprostać bez odpowiedniej infrastruktury. Budynek, do którego przeniesie się EMA, musi więc spełniać wiele wymagających kryteriów.

Bez wątpienia spełnia je słynny barceloński drapacz chmur - Torre Agbar, którym hiszpański rząd kusi unijne władze.

Przypominający kształtem pocisk karabinowy biurowiec wybudowano w latach 2001-2004 na Plaça de les Glòries Catalanes, według projektu francuskiego architekta Jeana Nouvela, zainspirowanego górą Montserrat koło Barcelony i jej fallicznym (co podkreśla sam Nouvel) kształtem, a także wyglądem tryskającego w górę gejzera. 38-kondygnacyjny budynek ma łączną powierzchnię 30 tys. m² i wznosi się na wysokość 144 metrów.

Obok Hiszpanii, największe szanse na „zdobycie” siedziby EMA wydają się mieć: Irlandia, Holandia, Dania, Niemcy, Szwecja i Włochy.

Tymczasem, jak niedawno ujawniono, istnieje zagrożenie, że po wyprowadzce z Londynu EMA zmuszona będzie jeszcze przez wiele lat płacić wysoki czynsz właścicielowi budynku w prestiżowej biznesowej dzielnicy Canary Wharf, w którym Agencja ma swoją siedzibę od 6 lat.

Kiedy w 2011 roku podpisywano umowę najmu, mało kto na serio traktował zagrożenie Brexitem. Zawarta wtedy umowa obliguje Agencję do opłacania czynszu aż do 2039 roku, bez możliwości wcześniejszego wypowiedzenia.

Problem najprawdopodobniej zostanie w jakiś sposób rozwiązany w trakcie „rozwodowych” negocjacji Zjednoczonego Królestwa i Unii Europejskiej. Jeśli jednak tak się nie stanie, to łączna wysokość czynszu w latach 2017-2039 może sięgnąć niemal 350 mln euro!

Źródła: FierceBiotech / EuroObserver

PDF

Zobacz także