Polityka i prawo

mec. Łukasz Sławatyniec

Opublikowano 29 maja 2013, 08:57

Łukasz Sławatyniec
mec. Łukasz Sławatyniec

Opublikowano 29 maja 2013, 08:57

Jestem gotów postawić duże pieniądze w zakładzie, że większość przeciętnych przechodniów zapytanych o to kim z wykształcenia powinien być poseł, odpowie, że prawnikiem. Co prawda świat nie kręci się wokół prawników, ale tak już jest, że w dużej mierze światem rządzi prawo. Dobre prawo może stymulować rozwój. Złe prawo może skutkować zapaścią na rynku. Ustawa refundacyjna jest dobitnym przykładem jak niedopracowana legislacja może uderzyć jednocześnie w pacjentów i wszystkich graczy rynkowych. Niestety Ci pierwsi mają, jak zwykle, najmniejszą siłę przebicia. A przecież to właśnie pacjenci stanowią 100% wyborców. Każdy, prędzej czy później, musi odwiedzić jakiegoś lekarza; jest więc pacjentem.

Do sejmu obecnej kadencji wybrano 47 prawników. Z kolei komplet 460 posłów „wyprodukował” nam już 185 ustaw. A nie ma nawet półmetka. Zwykle liczba uchwalanych ustaw rośnie w ostatnim okresie sejmowej czterolatki. To co najbardziej boli oko i serce prawnika, to jakość uchwalanych ustaw. W dużej mierze to nieprzemyślane buble, często przepisane unijne dyrektywy z dokładnie takimi samymi błędami, jak polskie tłumaczenia wyjściowych aktów wspólnotowych. Do tego wprowadzone długo po czasie, w którym powinno się to odbyć.

Gdzie więc leży problem? Czy poseł nie-prawnik nie może uchwalić dobrego prawa? Oczywiście, że może. Im więcej lekarzy w Komisji Zdrowia tym lepiej. Nie ma sensu zwiększać liczby zaangażowanych posłów-prawników „na siłę”. Prawnicy to też specyficzna grupa. Myślenie „prawnicze” nie zawsze wychodzi na korzyść, czasem zamyka szerokie horyzonty. Najgorszy jest jednak populizm. W czasach telewizyjnych stacji informacyjnych nadających od rana do nocy, wiele osób stara się przebić z tzw. setką do mediów. Obiecuje przy tym nieraz rzeczy niespotykane. Szczęśliwie wprowadzenia wielu z takich obiecanek zabrania nam prawo unijne.

Zgłaszane propozycje nowych przepisów często nie przechodzą skrupulatnej oceny przez Rządowe Centrum Legislacji; nikt się nie zastanawia jaki będą miały wpływ na rynek pracy. Nie ma czasu na wysłuchanie ekspertów. Nie psujmy prawa w ten sposób.

Prawo jest narzędziem polityki. Politycy są też zakładnikami uchwalanego przez siebie prawa. W czasach tak licznych regulacji zawsze można powiedzieć, że coś jest wynikiem złego prawa. Może być też wynikiem nieprawidłowego stosowania nienajgorszego prawa, ale nie utrudniajmy sobie pracy tam, gdzie nie musimy. 

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

podobne

PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31