Przedstawiciele lekarzy: Chcemy ułatwienia w uzyskaniu kwalifikacji lekarza w Polsce przez obywateli UE

183911882
183911882.jpg
Martyna Chmielewska 2018-04-06 12:51

Szanowni Państwo,
Reprezentujemy sporą grupę Polaków, którzy wykształcenie medyczne zdobyli na w pełni akredytowanych i spełniających międzynarodowe standardy medycznych uczelniach poza granicami Unii Europejskiej, a przy próbie podjęcia pracy w kraju stawiani są przed koniecznością nostryfikacji dyplomów. Co roku około 300 Polaków, absolwentów uczelni medycznych spoza granic Unii staje przed dylematem, wrócić do Polski czy emigrować do krajów np. Europy Zachodniej. Dylemat jest tym większy, że na wadze stawia się wartości rodzinne wobec lepszych warunków pracy i mniejsze bariery na drodze dalszego rozwoju. Dla wielu młodych Polaków po ukończeniu studiów medycznych poza granicami Unii Europejskiej, a najczęściej studia te prowadzone były w języku angielskim, wybór jest jeden, emigracja. Stajemy bowiem przed dylematem, pozostać na emigracji i leczyć ludzi innych nacji czy podjąć nierówną walkę o uzyskanie nostryfikacji dyplomu w Polsce. Aby móc rozpocząć drogę rozwoju osobistego i zawodowego tu skąd pochodzimy, gdzie są ogromne braki kadrowe w zawodzie do uprawiania którego
uzyskaliśmy kwalifikacje musimy nostryfikować dyplomy uznawane w pozostałych krajach Unii Europejskiej.

Wielu młodych Polaków po okresie emigracji naukowej zmuszona jest przez polskie przepisy do nowej emigracji, emigracji spowodowanej lekceważeniem ich kwalifikacji i wiedzy, które jednak znajdują uznanie w systemie ochrony zdrowia w krajach Europy Zachodniej. Szanowni Państwo, w wielu krajach Europy Zachodniej, absolwent studiów medycznych, lekarz obywatel Unii Europejskiej biegle władający językiem angielskim to dobro szczególnej wartości, mający pełne prawo wykonywania zawodu lekarza. Warunkiem jest potwierdzenie znajomości języka danego kraju. Dlaczego więc nasz kraj teraz gdy chcemy pracować tu i służyć Polakom nie chce nas i na drogę zawodowego i osobistego
rozwoju rzuca kłody? Nie kwestionujemy obowiązku poddania się Lekarskiemu Egzaminowi Końcowemu. Ten egzamin w polskim systemie jest podstawą do wejścia na drogę specjalizacji a wynik egzaminu wpływa na jej wybór. Lekarski Egzamin Końcowy to egzamin państwowy, egzamin jednakowy dla wszystkich, oceniany wg znanych i sprawiedliwych reguł. Ale co chyba najważniejsze, LEK to egzamin po odbyciu
stażu, a staż to doświadczenie równie ważne jak wiedza teoretyczna.

Rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego daje każdej uczelni medycznej autonomię w przeprowadzaniu egzaminów nostryfikacyjnych, dowolność w ustalaniu jego zakresu, zasad oceny i warunków uznania wyniku za pozytywny. Ta dowolność ustalania zakresu egzaminu skutkuje tym, że od jednej i tej samej osoby na różnych uniwersytetach żąda się uzupełnienia różnych tzw. „braków programowych”. Równie ciekawe jest i to, że podczas jednego egzaminu nostryfikacyjnego te same zagadnienia i pytania dostają absolwenci uczelni medycznych z Ukrainy, Białorusi, Rosji czy też Syrii i Egiptu. Czy różnice programowe są identyczne czy to przejaw dowolności w zakresie ustalania zasad
nostryfikacji?

Szanowni Państwo, egzamin nostryfikacyjny z założenia ma sprawdzić wiedzę praktykującego lekarzachcącego podjąć pracę w Polsce. My, ledwo co, absolwenci uczelni medycznych, lekarze bez doświadczenia i praktyki w zawodzie, wyposażeni w wiedzę akademicką na starcie takiego egzaminu stoimy na straconej pozycji. Egzaminy nostryfikacyjne bardzo często obejmują wiedzę specjalistyczną z konkretnej dziedziny medycyny. Absolwent uczelni medycznej nie jest w stanie posiadać wiedzy na poziomie lekarza specjalisty z wszystkich dziedzin? Dlaczego na początku drogi zdobywania wiedzy i doświadczenia przed młodymi Polakami z tytułem lekarza stawia się mur nie do przejścia? Bez
doświadczenia w danej dziedzinie nie mamy szans na zaliczenie egzaminu nostryfikacyjnego którego
poziom jest często wyższy niż Lekarskiego Egzaminu Końcowego.

Szanowni Państwo, sześć lat rozłąki z rodzinami, z Ojczyzną, kształcenie wyłącznie za własne pieniądze i mur nostryfikacji postawiony aby zatrzymać napływ do Polski lekarzy innych narodowości. Niestety także Polaków ten mur zatrzymuje poza granicami kraju. Koszt egzaminu nostryfikacyjnego to ponad 2,5 tys. zł. Dla młodych lekarzy bez możliwości zatrudnienia i bez żadnych dochodów to sporo. Czas upływający na oczekiwaniu na ogłoszenie terminu egzaminu to czas bez kontaktu z wiedzą medyczną, czas gdy zamiast służyć chorym i potrzebującym szukamy zatrudnienia np. w handlu. Tylko bardzo bogaty kraj może pozwolić sobie na to aby lekarze obsługiwali kasy i klientów w supermarketach. Cóż, klient przy kasie może zasłabnąć, tyle że, bez prawa wykonywania zawodu lekarza w Polsce udzielenie
specjalistycznej pomocy może być dla „lekarza” wykształconego poza granicami Unii Europejskiej
powodem do kłopotów.

Szanowni Państwo, zwracamy się do Was gdyż nieprawdziwe lub co najmniej niepełne medialne informacje nt. nostryfikacji dyplomów lekarskich uzyskanych poza granicami Unii Europejskiej nie informują społeczeństwa o naszej beznadziejnej sytuacji jako obywateli Polski. Ukraińscy, białoruscy lekarze z doświadczeniem w zawodzie, właśnie z racji tego doświadczenia prędzej uzyskają nostryfikację dyplomu w Polsce niż my młodzi Polacy, lekarze wyłącznie z wiedzą akademicką. Chcemy uczyć się dalej, chcemy pracować, służyć Polakom, zdobywać doświadczenie i stopnie specjalizacyjne, ale jak gdy stajemy wobec machiny biurokracji zamykającej nam drogę rozwoju we własnym kraju?
Szanowni Państwo, pragniemy poinformować, że doprowadziliśmy do pojawienia się tematunostryfikacji wśród szerokiego grona parlamentarzystów w Sejmie co zaowocowało kilkunastoma interpelacjami oraz zapytaniami poselskimi skierowanymi do Ministra Zdrowia oraz Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Większość osób którym przedstawiliśmy naszą sytuację uznało za niewłaściwy obecny sposób traktowania Polaków którzy uzyskali tytuł lekarza poza granicami Polski. Niestety tzw. rekonstrukcja rządu spowodowała, że nasza sprawa została zmieciona z przestrzeni publicznej. Dla wielu z nas ostatni rok od czasu ukończenia studiów to rok stracony. W podobnej sytuacji jest wielu naszych, starszych kolegów, którzy znaleźli swoje miejsce w Anglii, Niemczech, Norwegii ale ciągle nie
przestali jeszcze myśleć o powrocie jako pełnoprawni lekarze do własnej ojczyzny.

My, młodzi Polacy z dyplomami lekarskimi spoza Unii, pragnący leczyć Polaków w kraju w imieniu tych wszystkich którzy musieli emigrować aby móc pracować w zawodzie lekarza, tych którzy w czerwcu uzyskają dyplomy apelujemy o podjęcie niezwłocznych działań, która spowodują zmianę prawa i zniesienie obowiązku nostryfikacji dyplomów w Polsce przez obywateli Unii Europejskiej, a potwierdzenie kwalifikacji oprze na stażu, Lekarskim Egzaminie Końcowym i kwalifikacji na wybraną specjalizację tak jak z powodzeniem w podobny sposób stosowane jest do m.in. w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy Norwegii. Bez nostryfikacji dyplomu lekarza pozostaje nam praca na kasie lub emigracja i godne traktowanie, ale niestety z dala od Polski, od rodziny, z dala od wartości w jakich wyrastaliśmy.

Szanowni Państwo, absolwent medycznej uczelni choćby najbardziej prestiżowej to lekarz bez doświadczenia a doświadczenie to warunek rozwoju i zdobywania wyższych stopni na drabinie awansu zawodowego. Wielu z nas, lekarzy bez prawa wykonywania zawodu we własnej ojczyźnie, chcąc pozostać w bliskim kontakcie z pacjentami oraz brać udział w codziennym życiu w polskich placówkach ochrony zdrowia, jako wolontariusze pracujemy w pełnym wymiarze godzin spełniając zadania wyznaczone w programach stażowych bądź też jako pomoc lekarska.

Młodzi pełni zapału do pracy lekarze zostajemy zepchnięci na margines nie mogąc podjąć pracy w Polsce gdzie przecież każdego dnia słyszymy o kolejnych zamykanych szpitalnych oddziałach bądź też całych placówkach z powodu tak poważnych braków w kadrze lekarskiej.

Apelujemy zatem do Ministerstwa Zdrowia o ułatwienie uzyskania kwalifikacji lekarza w Polsce przez obywateli Unii Europejskiej a głównie dla naszych rodaków, którzy każdego roku w liczbie ponad 300 osób mogłoby zasilić grono polskiej kadry lekarskiej. Apelujemy do zaczerpnięcia rozwiązań przez nas proponowanych a z powodzeniem stosowanych w Wielkiej Brytanii, Niemczech czy Norwegii.

Pragniemy żyć i leczyć polskich pacjentów we własnej Ojczyźnie, tu gdzie dorastaliśmy marząc o służbie drugiemu człowiekowi jako lekarze, w kraju naszych przodków z którego emigrować nie chcemy.

Przedstawiciele polskich lekarzy
wykształconych poza granicami Unii
Europejskiej

PDF

Zobacz także