Czy w Polsce trzeba wprowadzić nowe obostrzenia?

Fot. Getty Images/iStockphoto
WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. - Niepokoi mnie duża liczba zgonów. Nie wierzę, że przyczyną śmierci zakażonych jest niechęć do ratowania ich życia. Prawdopodobnie przyczyny są inne, ale ja ich nie znam - powiedział Medexpressowi prof. Waldemar Halota, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii UMK Collegium Medicum w Bydgoszczy.
Medexpress 2021-02-16 12:51

W poniedziałek odbyła się konferencja prasowa ministra zdrowia Adama Niedzielskiego i szefa GIS Krzysztofa Saczki. Opowiedzieli o sytuacji epidemicznej w kraju.

Minister zdrowia podczas konferencji zaapelował o przestrzeganie zasad sanitarnych. Tłumaczył, że ich lekceważenie może doprowadzić do zaostrzenia obostrzeń. - Takie zachowania jak w weekend w Zakopanem mogą przekreślić łagodzenie restrykcji i przesądzić o ponownym lockdownie. Musimy być odpowiedzialni. Nie chciałbym, aby wysiłek medyków został zniszczony przez głupie zachowanie ludzi - powiedział Niedzielski.

O to, czy trzeba wprowadzić nowe obostrzenia zapytaliśmy prof. Waldemara Halotę, kierownika Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii UMK Collegium Medicum w Bydgoszczy.

- Nie podzielałem poglądów ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. W poniedziałek odnotowano 2 543 tys. zakażeń i kilkadziesiąt zgonów. Na razie nie przemawia to za wzrostem zagrożenia. Zakażenia koronawirusem na Krupówkach mogły, ale nie musiały przyczynić się do drastycznego wzrostu zakażeń. Wszystko odbywało się na świeżym powietrzu. Nie było w związku z tym tak dużego zagrożenia zakażenia koronawirusem jak w zamkniętych pomieszczeniach - powiedział prof. Waldemar Halota.

- Na razie nie wprowadzałbym żadnych obostrzeń. Nie wiemy czy prognoza ministra zdrowia jest prawdziwa. Aby się o tym przekonać, trzeba poczekać przynajmniej kilka dni. Następnie zastanowimy się dalej zrobić. Odnoszę wrażenie, że nie zawsze zwyciężają względy medyczne w podejmowaniu różnego rodzaju obostrzeń - dodał.

Prof. Waldemara Holotę niepokoi duża liczba zgonów z powodu koronawirusa. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. - Nie wierzę, że przyczyną śmierci zakażonych jest niechęć do ratowania ich życia. Prawdopodobnie przyczyny są inne, ale ja ich nie znam - skomentował prof. Waldemar Halota.

Przypomnijmy:

Ministerstwo zdrowia podało najświeższe informacje dot. epidemii koronawirusa: Mamy 5 178 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw:
mazowieckiego (824),
warmińsko-mazurskiego (616),
pomorskiego (404),
kujawsko-pomorskiego (384),
wielkopolskiego (379),
łódzkiego (355),
śląskiego (342),
podkarpackiego (279),
dolnośląskiego (258),
lubelskiego (254),
zachodniopomorskiego (245),
małopolskiego (224),
podlaskiego (198),
lubuskiego (158),
świętokrzyskiego (73),
opolskiego (49).
136 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.
Z powodu COVID-19 zmarły 44 osoby, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 152 osoby.
Liczba zakażonych koronawirusem: 1 596 673/41 028 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

Źródło: MZ

PDF

Zobacz także