Debata Medexpressu: Osteoporoza

Fot. MedExpress TV
- Co piąta osoba ze złamaniem szyjki kości udowej umiera w ciągu roku. Ponad połowa osób, która ulegnie złamaniu w tym roku, dozna złamania także w następnym. Wcześnie wykryta i leczona osteoporoza zmniejsza liczbę złamań o 70% - przekonywali eksperci podczas debaty Medexpressu dot. osteoporozy.
Renata Furman 2019-10-01 20:52

Osteoporoza określana jest mianem „cichego złodzieja kości”. Eksperci szacują, że około 2 mln Polaków wymaga leczenia. Co trzecia kobieta i co piąty mężczyzna będą borykać się z problemem osteoporozy.

Prof. Witold Tłustochowicz, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Reumatologii WIM, tłumaczył, że już kobiety po 50 r.ż. a mężczyźni po 60 ar.ż. powinni myśleć o badaniu się w kierunku osteoporozy. - Jest opracowany prosty, międzynarodowy wskaźnik Frax Index, który pozwala na wytypowanie osób, które mogą ulec złamaniu – jest tak prosty, że z tego narzędzia może korzystać każdy sam. Jeżeli wskaźnik wykaże duże ryzyko złamania, należy udać się do lekarza, wykonać densytometrie i w zależności od jej wyników podjąć odpowiednie działania profilaktyczne lub lecznicze.

Budowanie świadomości

Pójście do lekarza nie zawsze jest równoznaczne z tym, że lekarz skieruje pacjenta na densytometrię. - Należałoby się także zastanowić nad edukacją lekarzy rodzinnych, którzy przyjmując pacjentów po 50 r.ż., powinni przeprowadzać krótką kalkulację Frax Index w celu ocenienia czy pacjent już jest w potencjalnej grupie podwyższonego ryzyka złamania. Leczenie złamań czy zaawansowanej osteoporozy jest znacznie droższe, niż tego typu prosta profilaktyka – zwraca uwagę Elżbieta Kozik, prezes Stowarzyszenia Polskie Amazonki Ruch Społeczny.

Szacuje się, że koszty leczenia złamań w wyniku osteoporozy w 2010 roku wyniosły niemal 3 mld zł. - W obliczu takiej statystki absurdem wydaje się to, że kobieta najpierw musi ulec urazowi złamania, żeby otrzymać lek – w interesie systemu jest to niedopuszczenie. W interesie państwa oraz ochrony zdrowia leży opóźnienie momentu złamania – dodaje E.Kozik.

Ministerstwo dostrzega problem

- Zgadzam się, że lekarz POZ musi zwracać większą uwagę na choroby, które dedykowane są dla danego wieku czy konkretnego pacjenta, uwzględniając jednocześnie czynniki ryzyka. Nasz projekt „Podstawowa Opieka Zdrowotna Plus” w Narodowym Funduszu Zdrowia, poprawia system leczenia, opieki nad pacjentami właśnie w populacji lekarza POZ – mówi wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski. I dodaje, że podstawowa opieka zdrowotna jest najważniejszym, a zarazem najtrudniejszym elementem systemu.

Diagnoza

Z inicjatywy zespołu ds. osteoporozy powstał dokument – rekomendacje - opracowany przez AOTMiT. - To jedyny dokument pokazujący standard leczenia i służy opracowaniu programów polityki zdrowotnej. Przede wszystkim określono wiek pacjenta, który powinien być brany pod uwagę przy dużych programach przesiewowych. Stwierdzono, że programy powinny być realizowane u kobiety po menopauzie, kobiety po 65 roku życia oraz u mężczyzn powyżej 70 roku życia – mówi dr Jerzy Gryglewicz, ekspert systemu ochrony zdrowia (Uczelnia Łazarskiego). Narzucono pewien schemat postępowania, z którego najważniejszym elementem jest ocena poprzez kalkulator Frax, który będzie musiał być stosowany w programach polityki zdrowotnej. U osób u których Frax wypadnie niekorzystanie, czyli wskaże na duże ryzyko złamania, złotym środkiem jest densytometria, która faktycznie ma potwierdzić to leczenie. Dr Gryglewicz wskazuje na 3 główne problemy: Nierównomierne rozmieszczenie w Polsce poradni leczenia osteoporozy, bardzo niską wycenę porad z densytometrią, która nie pokrywa kosztu przeprowadzonego badania i powoduje, że są one nierentowne, oraz brak lekarzy specjalistów.

Leczenie

Osteoporozę nabywa się długo i powoli, podobnie jak się ją leczy. - Pełnym efektem leczenia jest zapobieganie złamaniom. Leczenie jest de facto skuteczne, jeśli chory bierze regularnie leki – mówi prof. Tłustochowicz. Ale z tym jest problem. - Podstawą leczenia są tzw. bisfosfoniany, które mogą być przyjmowane raz w tygodniu albo raz w miesiącu. Chory musi brać ten lek na czczo, popijając przegotowaną wodą, bo w przeciwnym wypadku lek się nie wchłania, pacjent ma także zakaz kładzenia się od 30 minut do godziny. W przypadku starszych osób, po 70 roku życia ciężko jest te warunki spełnić. Według badań, spada zainteresowanie tym leczeniem. Zmierzamy w kierunku dłużej działających leków – wyjaśnia prof. Tłustochowicz.

- Są inne nowoczesne leki, które co pół roku przyjmuje się jako zastrzyk podskórny. W tej chwili te leki zdecydowanie wysunęły się na 1 miejsce. Chorzy leczeni są od 3 do 5 lat, w zależności od preparatu, następnie chory ma przerwę w leczeniu, której długość zależy od lekarza specjalisty. Leczenie musi być wygodne i bezpieczne dla chorego, a przede wszystkim musi dotyczyć zarówno kobiet, jak i mężczyzn – podkreśla prof. Tłustochowicz.

Kompleksowe rozwiązania

- Patrzymy na problem kompleksowo (…). Musimy patrzeć na koszty całkowite systemu. Ochrona zdrowia stanowi różne elementy budżetu wspólnego, NFZ oraz pacjenta, który w Polsce dopłaca do większości leków. Tutaj widzimy, że skuteczne leczenie często jest właściwym leczeniem pod kątem długości życia, powikłań i może być tańsze jako całość procesu w systemie – mówi Maciej Miłkowski.

- W momencie złamania pacjent ma zapewnione natychmiastowe świadczenie. Złamania są istotną przyczyną do skrócenia życia pacjenta, 20 proc. kobiet po endoprotezie osteoporotycznej umiera w ciągu 1 roku. To powoduje kolejki oczekujących na wymianę stawu biodrowego czy kolanowego, z innych przyczyn niż złamania, w związku z tym trudno jest zlikwidować kolejki, bo nie mamy tak dużo specjalistów. Ważne jest, aby móc przerzucać budżet pomiędzy poszczególnymi działkami. (…) Opieka osób starszych to zdecydowana większość kosztów systemu ochrony zdrowia, wszystkie państwa mające ten sam problem co Polska, dążą do tego, żeby pacjent - osoba starsza - był sprawny. To jest najważniejszy cel leczenia pacjentów zagranicą. Sprawność to podstawowy element dla osób starszych. Bez myślenia lateralnego, nie zmniejszymy dramatycznego wzrostu kosztów – podsumowuje wiceminister zdrowia.

PDF

Zobacz także