Depresja z niedoboru kwasów omega-3?

Fot. Getty Images/iStockphoto
U pacjentów z niewydolnością serca występują istotne korelacje pomiędzy poziomem dwóch kwasów tłuszczowych z grupy omega-3 a objawami depresji – donoszą naukowcy na łamach „Journal of the American College of Cardiology's Heart Failure”.
Tomasz Kobosz 2018-08-22 13:20

Badanie miało na celu ocenę wpływu suplementacji kwasu eikozapentaenowego (EPA) i dokozaheksaenowego (DHA) na objawy depresyjne i psychomotoryczne u osób z przewlekłą niewydolnością serca i depresją.

Wzięło w nim udział 108 pacjentów, którzy zostali przydzieleni do jednej z trzech grup i przez 12 tygodni otrzymywali:

  1. 2 mg EPA + 1 mg DHA na dobę,
  2. 2 mg EPA na dobę,
  3. placebo.

Po zakończeniu badania wskaźnik Omega-3 osiągnął średnio 6,79% w grupie 1., 6,32% w grupie 2. oraz 4,61% w grupie placebo. U bardziej zdyscyplinowanych uczestników (osób, które przyjęły co najmniej 70% kapsułek) wartości te wynosiły odpowiednio: 7,32%, 7,11% i 4,42%. Wskazuje to, że testowane dawki były wystarczające, aby znacznie poprawić wskaźnik Omega-3 w ciągu zaledwie trzech miesięcy.

Stwierdzono również istotne korelacje między wskaźnikiem Omega-3 a punktacją uzyskaną w skali depresji Becka (BDI-II), stosowanej w przesiewowej diagnostyce depresji. Nie było jednak takiej korelacji w przypadku skali Hamiltona (Hamilton Depression Score - HAM-D), innego narzędzie wykorzystywanego do diagnostyki zaburzeń depresyjnych. Rozbieżność ta wynika – najprawdopodobniej – ze stosunkowo małej liczby uczestników badania.

– Wydaje się, że suplementacja kwasów omega-3 mogłaby być przydatna raczej w profilaktyce zaburzeń depresyjnych niż w ich terapii. Potrzeba jednak dalszych badań, w których przetestowane zostaną większe dawki i dłuższy czas podawania tych substancji, w szczególności EPA – mówi dr Bill Harris, główny autor.

Źródło: News Medical / Life Sciences

PDF

Zobacz także