Diagności laboratoryjni przeciwko zmianom w kształceniu, które proponuje Ministerstwo Zdrowia

Jakie zapisy w propozycji Ministerstwa Zdrowia budzą niepokój diagnostów? O tym z Elżbietą Paucz, prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych rozmawia Alicja Dusza.
Alicja Dusza 2016-11-18 11:48

Ministerstwo Zdrowia zapowiada zmiany w kształceniu laboratoryjnym. Państwo popierają te zmiany?

Powiem szczerze, że są one zupełnie sprzeczne z poglądami środowiska diagnostów laboratoryjnych. Wprowadzenie tzw. przyrodników do zawodu diagnosty laboratoryjnego, medycznego zawodu zaufania publicznego, spowoduje zniszczenie 40 lat olbrzymiej pracy polskiej w kształceniu analityków medycznych. Polska jako jedna z pierwszych rozpoczęła kształcenie osoby z wykształceniem medycznym, specjalisty wykonującego świadczenia z zakresu diagnostyki laboratoryjnej. Historycznie, dawniej byli to lekarze specjaliści z analityki medycznej (wtedy nazywana analityką lekarską), mikrobiologii, toksykologii. Ale ze względu na złe traktowanie, finansowanie i niegodne warunki pracy medycyny laboratoryjnej od wielu lat, lekarze odchodzili w Polsce od tego zawodu. Dlatego zaczęły ich zastępować farmaceuci, którzy mieli specjalizację w kierunku analityki medycznej, następnie wprowadzeni zostali także magistrowie biologii. Było tak do 2001 roku. Potem jednoznacznie powiedziano, że diagnostą laboratoryjnym ma być osoba, która ma wykształcenie medyczne uczelni medycznej. Kształcenie to polega na trzyletnim kształceniu, podobnym jak w przypadku lekarzy. Współpraca diagnosty z lekarzem jest bardzo ważna w procesie kształcenia, ponieważ odbywają się staże i praktyki na poszczególnych oddziałach, gdzie studenci analityki medycznej uczestniczą w procesie terapeutycznym i diagnostycznym pacjenta.

Teraz widzimy, że Ministerstwo Zdrowia chce wprowadzić tzw. przyrodników do zawodu. Są to nauki biologiczne i w tym momencie nie ma podstaw medycznych, do tego, żeby taki pomysł zaczął obowiązywać. Kiedy usłyszałam w Sejmie, że trwają rozmowy z Uniwersytetem Łódzkim, gdzie absolwenci biologii są bardzo dobrze kształceni, byłam zaskoczona. Pan minister chce tym osobom dać zawód medyczny, zawód zaufania publicznego? To dla mnie niepojęte.

Czy przez to badania będą gorszej jakości?

Praca diagnosty laboratoryjnego to nie jest tyko wynik badania. Diagnosta ma być przede wszystkim partnerem lekarza w procesie diagnostyczno-terapeutycznym, czyli tzw. doradztwo diagnostyczne – jakie badanie należy wykonać, zadbać by pacjent był prawidłowo przygotowany do badania, później technicznie badanie może wykonać biolog czy technik, ponieważ do tej pory mają oni prawo pracować pod nadzorem diagnosty laboratoryjnego. Więc chodzi nie tylko o poprawnie wykonanie badania, nad którym czuwa diagnosta laboratoryjny. Powstaje stąd pytanie czy Ministerstwo Zdrowia wie, po co jest medyczne laboratorium diagnostyczne i kim jest diagnosta laboratoryjny oraz jaka jest jego rola w systemie ochrony zdrowia? Bo jeżeli takie postulaty są podnoszone, a Ministerstwo się nad nimi zastanawia, to dla nas jest to niepokojące i zastanawiające czy resort zdrowia rozumie pracę diagnosty laboratoryjnego i jego rolę dla bezpieczeństwa pacjenta? Bo nam o nie chodzi.

PDF

Zobacz także