Dlaczego diagności nie chcą zdalnej autoryzacji wyników badań?

Fot. Getty Images/iStockphoto
Medexpress 2020-03-19 13:09

W związku z kryzysową sytuacją związaną z koronawirusem wchodzi w życie rozporządzenie MZ w sprawie zdalnej autoryzacji wyników badań laboratoryjnych. Przepisy dopuszczającą zdalną autoryzację będą obowiązywać przez trzy miesiące Diagności są oburzeni z tego powodu. O tym, dlaczego są przeciwko wprowadzonym zmianom opowiedziała Medexpressowi Dorota Kowalczyk - Cyran, diagnosta laboratoryjny.

-Właściciele laboratoriów sieciowych od lat u kolejnych ministrów zdrowia starali się o taki zapis w ustawie o diagnostyce laboratoryjnej i napotykali na zdecydowany opór środowiska diagnostów i ustawodawców. Wykorzystanie zaistniałej sytuacji epidemiologicznej jest oburzające. Ilość laboratoriów nie sieciowych, które dysponują możliwością zdalnej autoryzacji jest marginalna. Tylnymi drzwiami został wcielony w życie czarny scenariusz, którego obawiali się diagności laboratoryjni. Badania będzie wykonywała przemęczona garstka pracowników, a jeden diagnosta będzie potwierdzał swoim autorytetem, dobrym imieniem tysiące badań z miejsc, w których nigdy nie był. Będzie zawierzał ludziom, których nie zna i nie ma pewności, że badania zostały wykonane zgodne z zasadami dobrej praktyki laboratoryjnej. To tylko utwierdza nas w przekonaniu, że Ministerstwo Zdrowia nas nie nie szanuje - powiedziała Dorota Kowalczyk - Cyran.

- Jestem przekonana, że decydenci nie pozwoliliby na takie traktowanie lekarzy, czy pielęgniarek. W tej szczególnej sytuacji dostaliśmy po raz kolejny po głowie - dodała.

PDF

Zobacz także