Dlaczego nie ma szczepionki przeciw boreliozie?

Fot. Thinkstock/Getty Images
Prognozy na lata 2017–2018 wskazują, że przyjdzie nam się zmierzyć ze wzrostem liczby zachorowań na boreliozę. A szczepionki nadal nie ma, choć była. Czy do jej wycofania przyczyniły się ruchy antyszczepionkowe?
Joanna Goldberg, MD 2017-04-17 20:50

Borelioza, zwana również chorobą z Lyme to choroba zakaźna przenoszona przez kleszcze, na którą zapadają zarówno ludzie jak i zwierzęta. Nieleczona, zlekceważona lub po prostu niezauważona przechodzi w fazę przewlekłą, która może spowodować zajęcie układu kostno-stawowego, nerwowego, pokarmowego czy serca, stanowiąc niejednokrotnie zagrożenie dla życia.

Wczesne objawy kliniczne choroby, takie jak charakterystyczna wysypka o wyglądzie tarczy strzelniczej czy bolesny sinoczerwony guzek, tzw. pseudochłoniak boreliozowy nie zawsze występują; a objawy grypopodobne są mało charakterystyczne.

Choroba z Lyme jest najczęstszą infekcją spowodowaną ukąszeniem owada w Stanach Zjednoczonych: Centra Kontroli i Prewencji Chorób (ang. Centers for Disease Control and Prevention, CDC) podkreślają że choroba stanowi „poważny problem zdrowia publicznego w Stanach Zjednoczonych”. Poważny, gdyż szczepionki nadal nie ma… choć była, i została wycofana pomimo braku dowodów na podsuwane przez lobby anty-szczepionkowe twierdzenia o wzroście zapadalności na przewlekłe zapalenie stawów; a wszystko to na fali obecnie zdyskredytowanego pseudobadania wskazującego na związek między szczepionką MMR a autyzmem.

LYMERix, bo tak nazywała się ta szczepionka, została opracowana przez SmithKline Beecham (obecnie GlaxoSmithKline) w 1998 roku i była dostępna do 2002, kiedy to została wycofana z obrotu. Retrospektywne badanie działań niepożądanych szczepionki przez amerykańską Agencję Żywności i Leków (ang. Food and Drug Administration, FDA) wykazało 905 zgłoszeń… na 1,4 miliona dawek i żadnego dowodu na wzrost zachorowalności na zapalenie stawów. Szkoda została jednak wyrządzona.

Nikt tematu przez dłuższy czas nie podjął, aż w grudniu 2016 roku Valneva, firma biotechnologiczna z siedzibą we Francji oznajmiła rozpoczęcie fazy I badań z 180 uczestnikami, po uzyskaniu zgody od Agencji Żywności i Leków i belgijskich władz. Pierwszy pacjent został zaszczepiony pod koniec stycznia 2017 roku.

Pierwsze dane przedkliniczne są zachęcające; szczepionka ma być odpowiednia dla dzieci i chronić przed sześcioma różnymi serotypami Borrelia. Podobnie jak LYMERix, propozycja Valnevy oparta jest na lipoproteinie, nazywanej OspA, pochodzącej ze ściany bakterii. Podstawa naukowa do tego podejścia pochodzi z weterynarii, gdyż… szczepionka dla zwierząt jest ogólnodostępna.

Co nam pozostaje w takim razie? Zaszczepić domowego pupila, sprawdzać dokładnie siebie i bliskich po każdej wizycie w terenach leśnych czy spacerze po łące, i liczyć na to, że nowe aktywne uodpornienie na tą niebezpieczną chorobę i jej powikłania nie zostanie zdyskredytowane bez twardych dowodów.

Źródło: New Scientist

PDF

Zobacz także