Druga rewolucja w leczeniu ostrej fazy udaru niedokrwiennego

Medexpress

Opublikowano 13 maja 2019, 09:55

Fot. MedExpress TV
Medexpress

Opublikowano 13 maja 2019, 09:55

Medexpress: Jak Pan Profesor ocenia ewolucję, która nastąpiła w podejściu do leczenia pacjentów z ostrą fazą udaru niedokrwiennego w ostatnim dziesięcioleciu?

A.K.: Jeśli chodzi o ostatnie 10 lat, to rzeczywiście, ewolucja jest bardzo znacząca, ponieważ zaobserwowaliśmy, że skuteczna jest trombektomia mechaniczna - zastosowanie nowoczesnych systemów. I jest to osiągnięcie. Od 5 lat wiemy, że ta metoda jest skuteczna, ale badania nad nią trwały dłużej niż 10 lat. Ja oczywiście patrzę na to z dłuższej perspektywy, ponieważ w swoim życiu zawodowym przeżyłem dwie rewolucje. Teraz jest to trombektomia, a wcześniej – na początku tysiąclecia - tromboliza. Wprowadzenie trombolizy w Polsce było wielkim postępem – pacjenci mogli dostać leczenie, które w dużej mierze jest skuteczne. Ono oczywiście nie jest tak skuteczne jak obecnie trombektomia, ale z drugiej strony, jest to leczenie, które może być podane większej liczbie pacjentów (wśród wskazań nie ma warunku, że niedrożność musi dotyczyć dużej tętnicy).

Medexpress: Jak Pan Profesor ocenia dostępność pacjentów z ostrą fazą udaru niedokrwiennego do najnowocześniejszych, uznanych na świecie metod terapeutycznych?

A.K.: Tutaj jest trochę rozbieżności. Mamy bardzo dobrą sieć oddziałów udarowych, przynajmniej w teorii, bo jest ich ponad 170, które zapewniają podstawową opiekę nad pacjentami z udarem, mogą podawać leczenie trombolityczne, czyli podstawową metodę terapeutyczną (jeśli mowa o pacjentach z udarem niedokrwiennym), natomiast są duże różnice między ośrodkami. Są bardzo duże ośrodki, które leczą dużą liczbę pacjentów i są mniejsze, które leczą mniej. Pracujemy nad tym, żeby to było równomierne. Cały czas prowadzona jest edukacja w tym temacie. Jeśli chodzi o trombektomię, jesteśmy obecnie w trakcie programu pilotażowego. Jest nim objętych w tej chwili tylko 7 ośrodków. Są deklaracje ze strony MZ o poszerzeniu tego pilotażu i że w lipcu dołączonych będzie kolejnych 11 ośrodków, co prawdopodobnie jeszcze też nie zaspokoi wszystkich potrzeb. Siedem obecnych ośrodków, jak się wydaje, zabezpiecza około 20-30 procent potrzeb. Moim zdaniem w Polsce powinno być między 30 a 40 takich ośrodków, żeby w stu procentach był dla pacjentów dostęp do najnowszych technik, jak trombektomia.

Medexpress: Jakie szanse w kontekście dostępu pacjentów do wystandaryzowanej opieki medycznej daje Pańskim zdaniem program pilotażowy, który dotyczy leczenia ostrej fazy udaru niedokrwiennego za pomocą trombektomii mechanicznej naczyń mózgowych?

A.K.: Program pilotażowy jest już dużym postępem. To że trombektomia jest skuteczna wiemy od 4-5 lat. Cały czas pracowaliśmy z MZ i NFZ nad wprowadzeniem modelu trombektomii. I program pilotażowy jest efektem tej pracy. Oczywiście, my oczekiwalibyśmy, że będzie więcej ośrodków, chcielibyśmy nimi pokryć cały kraj. Ale też wiemy, jak dużo pracy wymagają zmiany formalne, z drugiej szkoleń osób, które będą potencjalnie przygotowane, żeby takie zabiegi prowadzić. Oczywiście jest też kwestia doposażenia w odpowiednie aparaty angiograficzne, dzięki którym będzie można te zabiegi wykonywać.

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

udar mózgu / Adam Kobayashi / trombektomia mechaniczna
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31