DUP a nauka, czyli konserwatyzm po irlandzku

Fot. Thinkstock
Wcześniejsze wybory miały wzmocnić władzę Partii Konserwatywnej i dać rządowi Theresy May silniejszy mandat w negocjacjach z Unią. Stało się jednak odwrotnie i torysom potrzebna będzie umowa z Demokratyczną Partią Unionistyczną (DUP). Poglądy niektórych członków DUP dotyczące nauki, w tym medycyny, mogą szokować.
Tomasz Kobosz 2017-06-13 14:37

Oto 3 najbardziej znane przykłady:

Trevor Clarke, zasiadający w Zgromadzeniu Irlandii Północnej (Northern Ireland Assembly) polityk DUP, przyznał w ubiegłym roku publicznie, że nie zdawał sobie sprawy, że osoby heteroseksualne mogą zarazić się wirusem HIV.

Inny członek DUP – Thomas Buchanan – od lat walczy o wprowadzenie do północnoirlandzkich szkół nauczania kreacjonizmu. Polityk nazywa biologię ewolucyjną „stekiem bzdur”. – Nasze dzieci są deprawowane teorią ewolucji nauczaną w szkołach – mówił Buchanan.

Demokratyczna Partia Unionistyczna konsekwentnie utrzymuje też skrajnie konserwatywne stanowisko w kwestii aborcji. Irlandia Północna jest jedyną częścią Zjednoczonego Królestwa, w której przerwanie ciąży dopuszczalne jest wyłącznie w przypadku zagrożenia życia matki. Obejmując w 2016 roku stanowisko szefa partii, Arlene Foster zapowiedziała, że zablokuje wszelkie próby złagodzenia antyaborcyjnych przepisów. Później przyznała jednak, że byłaby skłonna rozważyć poprawkę zezwalającą na przerwanie ciąży powstałej w wyniki gwałtu. Ostro sprzeciwiają się jednak temu inni wpływowi politycy DUP, w tym Jim Wells, który w przeszłości pełnił funkcję ministra zdrowia Irlandii Północnej.

Źródło: New Scientist

PDF

Zobacz także