Dyrektor szpitala w Starachowicach przeprasza pacjentkę, zwalnia lekarzy i położne

76801651
Fot. Thinkstock/Getty Images
Przypomnijmy, że w szpitalu w Starachowicach na podłodze kobieta urodziła obumarły płód. Oddział położniczy może zostać zamknięty.
Alicja Dusza 2016-11-07 11:18

Do starachowickiego szpitala zgłosiła się pacjentka w ciąży, która przestała czuć ruchy dziecka. Była w ósmym miesiącu ciąży. Lekarze stwierdzili, że dziecko nie żyje. Kobieta ostatecznie martwy płód musiała urodzić na podłodze, nikt z medyków nie udzielił jej pomocy. Teraz dyrektor szpitala zwalnia personel, który nie udzielił właściwej pomocy pacjentce. Grzegorz Fitas przeprosił również pacjentkę za zaistniałą sytuację.

- Jest mi z tego powodu niezmiernie przykro. Chciałbym na początku przeprosić pacjentkę, jej męża i rodzinę. Za to, że oprócz tej tragedii, która im się wydarzyła, personel szpitala nie był w stanie udzielić właściwej pomocy medycznej - powiedział Grzegorz Fitas, dyrektor szpitala.

Jednocześnie na specjalnie zwołanej konferencji prasowej poinformował, że wszczął wewnętrzne postępowanie w szpitalu. - Nie znalazłem żadnej przyczyny wytłumaczenia, dlaczego przy kobiecie nie było lekarza i położnej. Na oddziale było w tym czasie dwóch lekarzy dyżurnych i 5 położnych - powiedział Grzegorz Fitas.

Dyrektor poinformował, że zwolnił cały personel, który był wtedy na dyżurze. - Postanowiłem rozwiązać umowę o pracę z lekarzem ordynatorem, lekarzami dyżurującymi i położnymi, które w tym czasie pracowały na oddziale. Razem pracę straciło 8 osób - powiedział Fitas.

Dyrektor nie wykluczył, że oddział ginekologiczno-położniczy może zostać zamknięty. - Jestem na etapie przeliczenia etatów. Będę się starał, żeby dyrektorzy innych szpitali pomogli w zaistniałej sytuacji. W innym przypadku oddział zostanie zamknięty. Liczę się z tym, że może się tak stać - tłumaczył Fitas.

Sprawę bada prokuratura, Ministerstwo Zdrowia oraz Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Świętokrzyskiej. - Nie chce być sędzią w tej sprawie i katem, nie chcę nikogo osądzać. Sprawę bada prokuratura - powiedział dyrektor starachowickiego szpitala.

Konstanty Radziwiłł zapowiedział, że resort zdrowia przeprowadzi kontrolę w starachowickiej placówce. Wyciągnięte zostaną wnioski, żeby na przyszłość uniknąć podobnej sytuacji - mówił Konstanty Radziwiłł.

Teraz sprawą zajął się Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Świętokrzyskiej Izby Lekarskiej w Kielcach. "W związku z informacją prasową zamieszczoną na portalu rmf.24.pl w dniu 4 listopada 2016 roku p.t. Szokujący poród w szpitalu w Starachowicach. "Urodziłam na podłodze, między łóżkami" dotyczącą zdarzenia w Powiatowym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Starachowicach informujemy, że Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Świętokrzyskiej Izby Lekarskiej w Kielcach wszczął postępowanie wyjaśniające." - czytamy w komunikacie OIL.

PDF

Zobacz także