Nawet 60 proc. seniorów niedożywionych po dwóch tygodniach hospitalizacji. Jak temu zapobiec?
Published Jan. 27, 2026 07:10
Żywienie kliniczne to specjalistyczna forma leczenia żywieniowego, stosowana wtedy, gdy pacjent nie jest w stanie pokryć swoich potrzeb odżywczych w sposób naturalny. Jak wyjaśnia prof. prof. Jacek Sobocki, obejmuje ono zarówno żywienie dojelitowe, jak i pozajelitowe. – Żywienie dojelitowe polega na podawaniu składników odżywczych bezpośrednio do przewodu pokarmowego, najczęściej za pomocą cienkiego zgłębnika lub gastrostomii, czyli przez bezpośredni dostęp do żołądka lub jelita. Z kolei żywienie pozajelitowe to żywienie dożylne – tłumaczy ekspert.
Seniorzy szczególnie narażeni na niedożywienie
Pacjenci w wieku senioralnym stanowią grupę szczególnie wrażliwą. Hospitalizacja sama w sobie jest dla nich ogromnym obciążeniem – zarówno fizycznym, jak i psychicznym. – Szpital to stres, często depresja, zaostrzenie chorób przewlekłych. Wszystko to sprzyja pogłębianiu się niedożywienia, które może prowadzić do zespołu kruchości. A przecież nie chcemy, aby pacjent wychodził ze szpitala w gorszym stanie, niż do niego trafił – podkreśla profesor Sobocki. Problem jest poważny. Szacuje się, że nawet 60 proc. pacjentów senioralnych, którzy trafiają do szpitala, po dwóch tygodniach hospitalizacji staje się niedożywionych.
Dlaczego zwykła dieta szpitalna nie wystarcza?
Choć podstawą żywienia pacjentów w szpitalu są standardowe diety szpitalne, w praktyce często okazują się one niewystarczające. – Pacjenci zwykle nie mają apetytu, nikt ich nie dopilnuje, nie pomoże przy jedzeniu. Dochodzą też prozaiczne kwestie – jedzenie w łóżku jest niewygodne, a to wszystko sprawia, że z każdym dniem pobytu pacjenci jedzą coraz mniej – mówi ekspert. Skutki są poważne: niedożywienie utrudnia leczenie, opóźnia rekonwalescencję i zwiększa ryzyko powikłań. Dlatego w trakcie hospitalizacji pacjenci wspomagani są przez żywienie kliniczne, głównie dojelitowe, a gdy nie jest ono możliwe – pozajelitowe. – Dzięki temu pacjent uzupełnia swoje zasoby białkowe i energetyczne, a naszym celem jest poprawa jego stanu zdrowia, a nie jego pogorszenie – dodaje.
Leczenie żywieniowe także po wypisie
Żywienie kliniczne nie zawsze kończy się wraz z wypisem ze szpitala. U części pacjentów możliwe jest przejście na dietę normalną, czasem wspomaganą doustnymi preparatami odżywczymi. Inni jednak wymagają kontynuacji żywienia dojelitowego lub pozajelitowego w warunkach domowych. – W Polsce ten model jest bardzo dobrze zorganizowany. Żywienie dojelitowe i pozajelitowe w domu jest refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia od wielu lat. Szpital dostarcza wszystkie niezbędne preparaty, szkoli opiekunów, a opiekę nad pacjentem przejmuje rodzina – wyjaśnia profesor Sobocki. Jak podkreśla, wyniki leczenia żywieniowego w Polsce należą do najlepszych na świecie, co jest powodem do dumy dla całego systemu.
Czego jeszcze brakuje w systemie?
Zdaniem eksperta, mimo bardzo dobrze rozwiniętej opieki nad pacjentami wymagającymi żywienia klinicznego, wciąż istnieją luki systemowe. – Dziś mamy już wystarczającą wiedzę, aby precyzyjnie określić, którzy pacjenci rzeczywiście wymagają doustnych suplementów diety. To odpowiedni moment, aby rozważyć ich refundację dla ściśle określonych grup pacjentów – apeluje profesor. Kolejnym wyzwaniem pozostaje brak refundacji pomp do żywienia pozajelitowego, które umożliwiałyby pacjentom bardziej aktywne życie. – Takie rozwiązania pozwalają wyjść z domu, wrócić do pracy czy funkcjonować społecznie. To ogromna różnica w jakości życia – podkreśla. Jak zaznacza, żywienie dojelitowe jest w Polsce kompleksowo zaopiekowane, jednak refundacja doustnych suplementów diety dla wybranych pacjentów powinna stać się kolejnym krokiem w rozwoju systemu. – To postulat, który warto skierować do Ministerstwa Zdrowia, AOTMiT i NFZ – podsumowuje ekspert.












