Fala upałów falą protestów?

Filip Pawliczak

Opublikowano 09 czerwca 2016, 08:12

pikieta - strajk Fot. Thinkstock/Getty Images
Filip Pawliczak

Opublikowano 09 czerwca 2016, 08:12

Już w maju, w Polsce zaczęło się gorące lato. Rano tropikalny upał, wieczorem gwałtowne burze i ulewne deszcze. To niestety opis nie tylko pogodowych zjawisk na naszym niebie, lecz także metafora rozmów prowadzonych w Instytucie Pomniku Centrum Zdrowia Dziecka pomiędzy „oblężoną” dyrekcją, a pielęgniarkami domagającymi się lepszych warunków pracy i większego zainteresowania ze strony decydentów tematem niedoborów kadrowych.

Zewsząd dobiegają głosy jakoby zakładnikami sytuacji stali się pacjenci. Jest to uzasadnione ze względu na zakres strajku uniemożliwiający prowadzenie wysokospecjalistycznej opieki, lecz nie powinno szukać się temu winnych wyłącznie pośród stron przedstawianego konfliktu. Patrząc na sytuację z szerszej perspektywy, należy wziąć pod uwagę, iż zakładnikami zaniedbanego i niereformowanego z odwagą systemu stają się także pracownicy pierwszej linii czyli pielęgniarki i położne, lekarze, ratownicy oraz kadra zarządzająca. Obecna sytuacja pracowników sektora ochrony zdrowia jest fatalna. Jak podają źródła w Polsce rośnie tragiczny w skutkach niedobór pielęgniarek i lekarzy. Ze wszystkich krajów członkowskich Unii Europejskiej w Polsce pracuje najmniej pielęgniarek i lekarzy na 1000 mieszkańców. Na niedomiar złego, średni wiek osób pracujących w obu zawodach przekroczył już 50 lat. Korzystne warunki pracy w zachodnich szpitalach skutecznie przekonują wykwalifikowany personel medyczny do emigracji zwykle tuż po studiach. Tworzy to lukę, którą zapełnić można jedynie pracownikami zachęconymi do pozostania w kraju poprzez godziwe pensje i racjonalny rozkład obowiązków. Jednakże jak podkreślił ostatnio Prezes Polskiej Federacji Szpitali prof. Jarosław Fedorowski, budżety szpitali w Polsce są dziesięciokrotnie niższe aniżeli ich zachodnie odpowiedniki. Czy jest zatem możliwość stworzenia w Polsce warunków korzystnych dla każdej z poszkodowanych stron? Bez pilnych, acz przemyślanych reform wydaje się to niemożliwe.

Dla Ministerstwo Zdrowia wydaje się to być jednak dopiero początek powodów do zmartwień. Do podobnych wniosków jak pielęgniarki doszli również młodzi lekarze zrzeszający się w Porozumieniu Rezydentów działającym przy Ogólnopolskim Związku Zawodowym Lekarzy. Zapowiedzieli oni manifestację pod Ministerstwem Zdrowia 18 czerwca br. Do przemarszu zachęcają także lekarzy stażystów i studentów medycyny, którzy również z niepokojem patrzą na słabnący organizm polskiej ochrony zdrowia. Poparcie zapewniła Naczelna Rada Lekarska podczas ostatniego Krajowego Zjazdu Lekarzy, Międzynarodowe Stowarzyszenie Studentów IFMSA-Poland oraz władze i samorządy studenckie niektórych uczelni medycznych. Porozumienie Rezydentów spodziewa się, iż na manifestację przyjedzie kilka tysięcy młodych medyków.

Wobec powyższych można zauważyć, iż przed ministrem zdrowia gorące lato. Szczególnie, gdy pod uwagę weźmie się podpisane w marcu porozumienie pomiędzy wszystkimi związkami zawodowymi profesji medycznych istniejącymi w Polsce. Można mieć jedynie nadzieję, iż wszelkie większe burze ominą Polskę szerszym łukiem niż obecne nawałnice.

Filip Pawliczak, Fundacja im. Lesława A. Pagi

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

strajk / protest
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31