Ile trzeba czekać w Polsce na rehabilitację po udarze mózgu?

155325629
Fot. Thinkstock/Getty Images
Rekordowy, odnotowany czas oczekiwania na rehabilitację to 20 lat.
Alicja Dusza 2016-10-28 10:35

Opublikowane badania pokazują, że problem z dostępnością do rehabilitacji wtórnej jest ogromny. (Rehabilitacja wtórna jest kontynuacją, rehabilitacji jakiej pacjent poddawany jest bezpośrednio po przebytym udarze, jeszcze na oddziale neurologicznym.) Najgorzej sytuacja przedstawia się w województwach: śląskim, opolskim, wielkopolskim, łódzkim i zachodniopomorskim. W tych regionach chorzy czekają średnio od 20 do 43 miesięcy. To czas, który niepełnosprawni pacjenci spędzają w domu pod opieką rodziny, często niemającej środków, możliwości i umiejętności, by zapewnić im odpowiednie warunki, nie wspominając o regularnych zabiegach rehabilitacyjnych.

- „80 proc. telefonów, które odbieramy, to prośby o pomoc w znalezieniu dostępu do rehabilitacji wtórnej – mówi Agata Wróblewska, operator infolinii udarowej Fundacji Udaru Mózgu.

Brak dostępu do rehabilitacji to odebranie szansy pacjentowi na powrót do zdrowia. Odzyskanie utraconych z powodu udaru mózgu funkcji organizmu wymaga żmudnej i regularnej pracy, którą powinien nadzorować specjalista. Niekiedy naprzeciw problemom pacjentów wychodzi nauka. Jednak dostęp do nowoczesnych metod leczenia jest w Polsce także ograniczony. Niejednokrotnie rehabilitacja jest warunkiem, który kwalifikuje pacjentów do otrzymania leczenia. Tak dzieje się w przypadku leczenia spastyczności poudarowej kończyny górnej. W Polsce terapia jest refundowana, jednak ubiegać się o nią mogą osoby, które uzyskały dostęp do rehabilitacji.

- Spastyczność, jest konsekwencją udaru mózgu, która dotyka 20-40 proc. pacjentów. U większości chorych rozwija się 3 miesiące od zachorowania. Spastyczność powoduje nadmierne napięcie mięśniowe, które uniemożliwia pełen zakres ruchu i niejednokrotnie jest źródłem bólu. Najczęściej chorzy zmagają się ze spastycznością w obrębie łokcia oraz nadgarstka. Brak rehabilitacji prowadzi do zwiększenia zależności od osób drugich i ograniczeń w codziennych czynnościach. Spastyczność utrudnia mycie, higienę paznokci, ubieranie się. Ma też negatywny wpływ na psychikę człowieka, powodując jego stygmatyzację chorobą - mówi prof. Jarosław Sławek kierownik Zakładu Pielęgniarstwa Neurologiczno-Psychiatrycznego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Źródło: materiały prasowe

PDF

Zobacz także