Izraelski „nos” diagnostyczny

Tomasz Kobosz

Opublikowano 27 grudnia 2016, 23:45

Thinkstock/GettyImages
Tomasz Kobosz

Opublikowano 27 grudnia 2016, 23:45

Urządzenie przetestowano na 2808 próbkach powietrza pobranego od 1404 osób z 5 krajów, z czego 813 chorowało na jedną z 17 branych po uwagę schorzeń.

Matryca czujników była w stanie rozpoznać ze średnio 86-proc. skutecznością m.in. chorobę Parkinsona oraz nowotwory nerki, pęcherza moczowego, jajnika, płuca, prostaty, a także bardzo wczesne stadium raka żołądka.

– Przewaga naszego testu nad klasycznymi analizami płynów ustrojowych polega na jego bezinwazyjności i łatwości przeprowadzenia – podkreśla prof. Hossam Haick, którego badania umożliwiły skonstruowanie urządzenia.

Kolejnym krokiem, niezależnie od stałego poprawiania czułości i trafności elektronicznego „nosa”, ma być opracowanie wersji urządzenia przeznaczonej do wbudowania w zwykłe smartfony (projekt SniffPhone). Moduł taki będzie na co dzień śledzić skład powietrza wydychanego przez właściciela urządzenia w czasie rozmów telefonicznych. W razie wykrycia niepokojących zmian użytkownik zostanie powiadomiony i stosownie poinstruowany. Wyraźnie pachnie to rewolucją w badaniach przesiewowych w kierunku wielu groźnych schorzeń…

Źródło: Technion / New Atlas

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

badania przesiewowe / diagnostyka / nowe technologie
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31