Jak mówić, aby zostać wysłuchanym?

O niełatwym dialogu organizacji pacjenckich z decydentami ochrony zdrowia rozmawiamy z Dávidem Dankó z Uniwersytetu Korwina w Budapeszcie.
Medexpress 2017-05-05 02:05

Co powinni robić pacjenci z przewlekłą białaczką limfocytową, aby ich głos skuteczniej przebił się do opinii publicznej?

Przede wszystkim powinni pozyskać jak najlepszą wiedzę o klinicznych aspektach swojej choroby, a następnie komunikować swoje potrzeby decydentom ochrony zdrowia w sposób jasny i zdecydowany, mając przy tym jednak na uwadze nie tylko jedno schorzenie i własne potrzeby, ale szerszą perspektywę.

W jaki sposób organizacje pacjenckie w krajach takich jak Węgry angażują się w dialog z decydentami?

Jest wiele możliwości zaangażowania się w ten proces, jedne lepsze, inne gorsze. Myślę, że najważniejsze jest znalezienie wspólnego języka i rozumienie przez pacjentów czynników, które muszą brać pod uwagę decydenci. Drugi aspekt to próba wypracowania sobie przez pacjentów miejsca w samym procesie podejmowania decyzji. Powinny one zapadać w obecności i przy współudziale pacjentów.

Jak sprawić, aby głos organizacji pacjenckich miał rzeczywisty wpływ na decyzje podejmowane przez urzędników?

Po pierwsze, za głosem tym musi stać wizja, czyli rozumienie celów i podejmowanych działań w dłuższej perspektywie. Po drugie, organizacje te muszą być wiarygodne, niezależnie finansowane i wspierane przez ekspertów. Po trzecie zaś, pacjenci powinni posługiwać się tym samym zakresem pojęć, co decydenci, muszą mówić ich językiem, rozumiejąc istotę procesu decyzyjnego.

PDF

Zobacz także