Jak przekonać Ukraińców do szczepień? Nie będzie to łatwe

Medexpress

Opublikowano 31 marca 2022, 09:26

Fot. Getty Images/iStockphoto
Medexpress

Opublikowano 31 marca 2022, 09:26

Posłanka (KO) Barbara Nowacka, przewodnicząca zespołu, pytała przedstawicieli resortu zdrowia i GIS, jakie działania zostały już podjęte, a jakie jeszcze muszą się pojawić, aby sytuacja epidemiologiczna w kraju pozostała stabilna. Głos w dyskusji zabrał m.in. dr Paweł Grzesiowski, ekspert samorządu lekarskiego ds. pandemii COVID-19, ale też członek tworzącego się analogicznego zespołu, którego zadaniem będzie monitorowanie wyzwań i problemów związanych z wojną w Ukrainie oraz kryzysem uchodźczym.

Dr Grzesiowski podkreślał, że podstawowym wyzwaniem na „tu i teraz” jest szeroka promocja szczepień przeciw COVID-19 wśród uchodźców. - Spływają do nas informacje, że ok. 30 proc. testowanych uchodźców ma wynik pozytywny. To osoby, które nie będą izolowane, bo przepisy już tego nie wymagają, więc w ich środowisku wirus będzie się szerzył. To będzie negatywnie wpływać na sytuację epidemiologiczną w kraju – ocenił. Ekspert podkreślał, że promocja szczepień nie może polegać na uruchomieniu punktów w miejscach pobytowych, ale na rzeczywistym przekonywaniu do poddania się szczepieniom. - Część obywateli Ukrainy była zaszczepiona preparatami, które nie są u nas uznawane i w praktyce te osoby powinny być szczepione u nas od początku, a one tego często nie chcą. Do tego dochodzą też problemy z innymi szczepieniami - mówił. Bo choć różnice między kalendarzami szczepień obowiązkowych dla dzieci i młodzieży w naszych krajach się nie różnią znaczącą (największa różnica to brak szczepień przeciw pneumokokom oraz rotawirusom w kalendarzu ukraińskim), głównym wyzwaniem jest niski poziom zaszczepienia obywateli Ukrainy.

Jak wyjaśniał, sam kalendarz szczepień polski i ukraiński bardzo się nie różnią. Różnicę stanowią szczepienia przeciwko pneumokokom, ale problemem jest niska wyszczepialność obywateli Ukrainy, czyli realizacja kalendarza. Izabela Kucharska, zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego, poinformowała posłów, że z informacji jakimi dysponuje inspekcja sanitarna wynikają ogromne rozbieżności między oficjalnymi danymi dotyczącymi poziomu wyszczepienia w Ukrainie przeciw najważniejszym chorobom zakaźnym. – Raporty WHO pokazują poziom zaszczepienia bliski 80 proc. Oficjalne dane, jakie mogliśmy pozyskiwać przed wojną z ukraińskiego resortu zdrowia wskazują, że wyszczepienie dzieci na choroby zakaźne sięga ok. 50 proc., a dane z regionów, do jakich dotarliśmy, wskazywały, że faktycznie ten poziom sięga ok. 30 proc. Ryzyko zawleczenia chorób zakaźnych z tego kraju do Polski jest poważne – przyznała. Ogromnym problemem, z którym zetknie się w tej chwili nasz system szczepień, jest ugruntowane nastawienie antyszczepionkowe wśród Ukraińców. Przykład? Izabela Kucharska przekazała posłom, że tylko dwoje spośród dwadzieściorga urodzonych do tej pory przez uchodźczynie noworodków mogło zostać zaszczepionych w szpitalu, a i to jedynie przeciw gruźlicy, bo tylko na takie zgodziły się matki. Pozostałe w ogóle odmówiły szczepień.

Obowiązek szczepień obejmuje dzieci, przebywające w Polsce powyżej 3. miesięcy – do tego czasu szczepienia traktowane są jako zalecane. Pojawiają się jednak wątpliwości, w jaki sposób ów obowiązek będzie egzekwowany.

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

szczepienia / profilaktyka / kalendarz szczepień / ukraina / uchodźcy
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31