Kalendarz szczepień ochronnych - kierunki rozwoju

Fot. Getty Images/iStockphoto
Uzupełnieniem systemu finansowania szczepień w Polsce powinna być refundacja apteczna, która zwiększy dostęp do nowoczesnych szczepionek wysokoskojarzonych oraz zalecanych. Autorzy raportu „Profilaktyka chorób zakaźnych w Polsce. Refundacja apteczna szansą na poprawę dostępności do szczepień ochronnych” dowodzą, że współfinansowanie wszystkich szczepień ze środków publicznych niesie korzyści zdrowotne całemu społeczeństwu.
Medexpress 2020-12-17 10:03

Zaprezentowany 2 grudnia br. raport „Profilaktyka chorób zakaźnych w Polsce. Refundacja apteczna szansą na poprawę dostępności do szczepień ochronnych” autorstwa Izabeli Obarskiej i prof. Ernesta Kuchara pokazuje, że zaufanie do szczepień w Polsce jest najniższe w UE. Zdaniem autorów, mogłaby je poprawić refundacja apteczna szczepionek, która dawałaby możliwość wyboru konkretnej szczepionki. Obecnie większość rodziców woli zaszczepić swoje dziecko szczepionką wysokoskojarzoną. Jednak dla wielu barierą jest cena. - Wszystkie szczepionki powinny być refundowane, bo chronią nie tylko tego, kto się szczepi, ale i całe społeczeństwo. Zaszczepiony nie zarażą bowiem innych – apeluje prof. Ernest Kuchar, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Pandemia wyzwaniem dla szczepień

Prof. Ernest Kuchar poinformował, że na podstawie stanów magazynowych można stwierdzić, że liczba szczepień ochronnych w wyniku pandemii spadła. Połowa szczepionek nie został zużyta. - Przez teleporadę zaszczepić się nie da, a Sanepid jest tak zajęty COVID-19, że nie ma możliwości nadzoru szczepień. W efekcie pojawią się epidemie wyrównawcze za pół roku, za rok, wzrosną zachorowania na odrę czy krztusiec przez dzisiejsze zaniedbania - ostrzega. Dodaje, że nie można odwlekać szczepień uzupełniających kończących schemat podstawowy nie dłużej niż o 3 miesiące, a szczepień przypominających - niż o 12 miesięcy.

Pandemia COVID-19 przypomniała wszystkim, jak duże zagrożenie stanowią wciąż choroby zakaźne i jak ważna jest skuteczna profilaktyka szczepienna w tym zakresie. Okazuje się, że powrót do normalności i pokonanie koronawirusa może zapewnić tylko skuteczna szczepionka. Usprawnienie realizacji szczepień jest szczególnie istotne w obecnej sytuacji epidemicznej, gdy dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej został ograniczony oraz istotne w związku z pojawieniem się szczepionki przeciw wirusowi SARS-CoV-2, którą będzie trzeba zaszczepić jak największą populację.

Zwielokrotniona korzyść

Szczepionka 6 w 1 uodparnia przeciwko błonicy, tężcowi, krztuścowi, poliomyelitis, Haemophilus influenzae typu B i wirusowemu zapaleniu wątroby typu B. Dzięki temu w czasie pierwszej wizyty zaplanowanej w drugim miesiącu życia zamiast planowanych czterech wkłuć można podać dwa, a w ciągu dwóch pierwszych lat życia dziecka ograniczyć liczbę iniekcji z 19 do 10. Oznacza to korzyści dla płatnika publicznego w postaci zmniejszenia kosztów pośrednich oraz obciążenia personelu medycznego i systemu, a także dla rodziców, którzy zyskują więcej przestrzeni czasowej do zaplanowania szczepień zalecanych. Dodatkowo szczepionki wysokoskojarzone zawierają bezkomórkowy składnik krztuśca, a więc znacznej mniej antygenów w porównaniu do obecnej na rynku od 70 lat szczepionki DTP podawanej bezpłatnie zawierającej całe komórki krztuśca. Cechują się również lepszym profilem bezpieczeństwa, co oznacza mniej niepożądanych odczynów poszczepiennych. Poza tym podając szczepionkę wysokoskojarzoną, malec otrzymuje mniej substancji pomocniczych niż przy zastosowaniu szczepionek nieskojarzonych, co może mieć istotne znaczenie np. dla dziecka z alergią na określony składnik szczepionki. - Ilość konserwantów i adiuwantów nie jest liczona na ilość antygenów, tylko na dawkę. Podając szczepionkę skojarzoną, podajemy mniej substancji pomocniczych - podkreśla E.Kuchar. Dodaje, że ograniczamy też ryzyko błędów.

Akceptacja społeczna

Specjaliści podkreślają, że akceptację rodziców zyskują szczepionki , których reaktogenność jest niska, liczba iniekcji, a tym samym bólu i ryzyka odczynów miejscowych mała. Możliwość wykonania wszystkich szczepień na jednej wizycie oraz zapewnienie jak najszerszej ochrony nabiera szczególnego znaczenia w okresie pandemii, kiedy ograniczenie liczby wizyt zdrowych dzieci w poradni oraz najszersza ich ochrona są wyjątkowo ważne.

Ernest Kuchar informuje, że czasem rodzicie obawiają się przeciążenia układu odpornościowego dziecka. Tłumaczy im wówczas, że nie jest to możliwe, bo kilkanaście antygenów podawanych w szczepionce jest niczym wobec ilości bakterii i grzybów wdychanych z powietrzem, z którymi musi mierzyć się układ immunologiczny człowieka. - Nie widziałem nigdy dziecka z przeciążonym układem odpornościowym. Pamiętajmy, że ilość antygenów jest taka sama w szczepionce wysokoskojarzonej jak w kilku podawanych po kolei – wyjaśnia.

Zdaniem autorów raportu, współfinansowanie szczepień alternatywnych i zalecanych jest jednym ze sposobów budowania zaufania do szczepień. Polscy pacjenci powinni mieć przekonanie, że państwo gwarantuje im optymalną ochronę przed chorobami zakaźnymi. Takie przekonanie buduje bowiem zaufanie zarówno do samych szczepień, jak i do systemu opieki zdrowotnej, który je zapewnia.

Szczepionki 6-składnikowe zastąpiły już w większości państw UE szczepionki 3- i 5-składnikowe, a tym samym stały się preferowanym rodzajem szczepień. Włączono je do narodowych programów szczepień zarówno w krajach o wysokich, jak i średnich dochodach, m.in. w Portugalii, Grecji i na Litwie. - W 2018 r. w ramach narodowych programów szczepień podano 71,8 proc. szczepionek 6w1. Pozostałe 28,2 proc. szczepionek 6w1 zakupiono na rynku prywatnym – wylicza Izabela Obarska.

Ten wydatek się opłaca

Izabela Obarska, ekspert ochrony zdrowia zwróciła uwagę, że w Polsce koszt realizacji wszystkich szczepień obowiązkowych stanowi zaledwie ok. 0,2 proc. bezpośrednich wydatków państwa przeznaczanych na ochronę zdrowia. Tymczasem średnia w UE wynosi 0,5. Zdaniem ekspertów, Program Szczepień Ochronnych od lat wymaga rewizji i aktualizacji zgodnie z międzynarodowymi standardami. - W sytuacji, w której dofinansowanie z budżetu państwa będzie wciąż niewystarczające, rozwiązaniem jest zmiana modelu finansowania szczepień, uwzględniająca częściową refundację kosztu szczepionki, czyli współpłacenie pacjentów, poprzez umieszczenie wybranych szczepionek na liście leków refundowanych. Obecnie w ramach refundacji aptecznej dostępne są wyłącznie szczepionki przeciwko grypie. Dodatkowe źródło finansowania zwiększyłoby realnie dostęp do szczepień, a w efekcie sprzyjało wyszczepialności i nabywaniu odporności zbiorowiskowej – wyjaśnia Izabela Obarska.

PDF

Zobacz także