Kiła kontratakuje. Winny Internet?

Tomasz Kobosz

Opublikowano 23 sierpnia 2017, 16:00

Thinkstock/GettyImages
Tomasz Kobosz

Opublikowano 23 sierpnia 2017, 16:00

W 2016 roku zanotowano w Szkocji 356 nowych przypadków kiły. To wzrost o 13 proc. w stosunku do 2015 r. (316 przypadków) – podaje Health Protection Scotland (HPS). Dla porównania – w 2008 roku krętkiem bladym zaraziło się w tym kraju 260 osób, co wówczas uznano za bardzo alarmujące. Liczba zakażonych nie przestała jednak rosnąć.

Kto najczęściej choruje? Spośród 356 osób, które zraziły się kiłą w 2016 r., zdecydowaną większość (94%) stanowili mężczyźni. Najczęściej (88%) byli to panowie utrzymujący kontakty seksualne z mężczyznami (homoseksualiści lub biseksualiści).

Specjaliści z HPS przypominają, że kiła z łatwością może się przenosić poprzez seks oralny. Z ankiet przeprowadzonych wśród pacjentów zdiagnozowanych w 2016 r. wynika, że do zakażenia tą (i tylko tą) drogą mogło dojść w ok. 35 proc. przypadków.

Zdaniem przedstawicieli HPS, jedną z przyczyn wzrostu częstości zachorowań na syfilis i inne choroby przenoszone drogą płciową, jest… Internet, a w szczególności coraz popularniejsze aplikacje i portale „randkowe”.

Nieleczona kiła prowadzi do uszkodzenia układu nerwowego, utraty wzroku, zaburzeń psychicznych, uszkodzenia układu krążenia, kości, stawów i narządów miąższowych, w najcięższych przypadkach – do zgonu.

Kiła jest też bardzo groźna w okresie ciąży. O ile nie dojdzie do poronienia, dziecko zakażonej matki może się urodzić z poważnymi wadami rozwojowymi.

Źródło: New Scientist

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

seks / choroby weneryczne / kiła
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31