Kolejki do lekarzy chorób zakaźnych sięgają niemal roku!

Medexpress

Opublikowano 01 sierpnia 2017, 09:52

Fot. Thinkstock/Getty Images
Medexpress

Opublikowano 01 sierpnia 2017, 09:52

W okresie wakacyjnym wzrasta ryzyko ukąszenia przez kleszcza i zachorowania na boreliozę, która nieleczona może doprowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Zgodnie z danymi najnowszego Barometru WHC (stan na czerwiec/lipiec 2017 r.) pacjenci zagrożeni zakażeniem napotykają na poważne kolejki do specjalistów chorób zakaźnych – w skrajnych wypadkach sięgających niemal roku.

Proces diagnostyki w kierunku boreliozy najczęściej rozpoczyna się u lekarza rodzinnego, skąd pacjent odsyłany jest zwykle do lekarza chorób zakaźnych, który może zlecić bezpłatne testy potwierdzające zachorowanie na boreliozę. Lekarz POZ nie ma możliwości zlecenia badań, może jedynie zalecić terapię antybiotykiem. Zgodnie z aktualnymi danymi WHC, średni czas oczekiwania do specjalisty chorób zakaźnych wynosi w Polsce 4,6 mies., jednak w niektórych województwach czas jest znacznie dłuższy (zachodniopomorskie - 11,4 mies., opolskie - 9 mies., lubuskie – 7,2 mies.). Może wynikać to z małej liczby specjalistów chorób zakaźnych (zgodnie z danymi Naczelnej Izby Lekarskiej 1112) oraz poradni leczenia chorób zakaźnych.

Teoretycznie testy potwierdzające boreliozę mogą zostać zlecone przez lekarzy innych specjalności, lecz ścieżka diagnostyki z pominięciem poradni chorób zakaźnych jest trudna. Z powodu długich kolejek do specjalistów, pacjenci najczęściej decydują się pokryć koszty diagnostyki na własna rękę. Częstą praktyką jest sugerowanie pacjentowi wykonanie testów prywatnie, co znacznie przyspiesza proces diagnostyczny. Lekarze specjaliści potwierdzają, że do nich pacjenci najczęściej trafiają już z kompletem badań. Średnia cena za wykonanie testu ELISA na obydwie klasy IgM oraz IgG to 80 zł, cena testu Western-Blot to 200 zł.

Kolejki do lekarzy specjalistów występują również w innych dziedzinach medycyny. Zgodnie z danymi Barometru WHC na najdłuższe kolejki natrafiają pacjenci oczekujący do: ortodonty (10,9 mies.); endokrynologa (10,3 mies.); angiologa (7,7 mies.); neurochirurga (5,9 mies.); hepatologa (5,6 mies.); chirurga plastycznego (5,4 mies.); kardiologa dziecięcego (5,1 mies.); immunologa (4,8 mies.); specjalisty chorób zakaźnych (4,6 mies.); urologa (4,5 mies.); chirurga naczyniowego (4,2 mies.); nefrologa (3,9 mies.); kardiologa (3,2 mies.); neurologa dziecięcego (3,1 mies.) i diabetologa (3 mies.).

Po raz kolejny zaobserwowany został wzrost czasu oczekiwania na świadczenia diagnostyczne – mówi Tomasz Pęcherz, prezes Fundacji WHC. Jest to szczególnie niepokojące, ponieważ szybkie postawienie diagnozy zwiększa szansę skutecznego leczenia – dodaje Pęcherz.

Najdłuższe kolejki odnotowano do badań takich jak: artroskopia stawu biodrowego (14,2 mies.), rezonans magnetyczny (MRI) kręgosłupa (9,6 mies.), badanie elektrofizjologiczne serca (8,8 mies.) badanie bezdechu śródsennego (7,3 mies.)

Negatywny trend w dostępie do świadczeń zdrowotnych utrzymuje się od początku rozpoczęcia monitoringu kolejek przez WHC w 2012 r., jednak po raz pierwszy średni czas oczekiwania na świadczenie zdrowotne przekroczył trzy miesiące i wynosi obecnie 3,1 mies.

Dostęp do niektórych świadczeń poprawił się. Średni czas oczekiwania w dziedzinie ortopedii w stosunku do czerwca zeszłego roku skrócił się z 16,7 mies. do 9,5 mies. Być może jest to wynik zwiększenia nakładów na ortopedię, obiecywany przez Ministerstwo Zdrowia w ubiegłym roku.

Źródło: materiał prasowy

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

kolejki / korektor zdrowia / diagnostyka
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31