Koronawirus. Dla pacjentów na oddziale zakaźnym płockiego szpitala wojewódzkiego może zabraknąć miejsc

Fot. Getty Images/iStockphoto
Medexpress 2020-06-24 09:45

Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku (Mazowieckie) Stanisław Kwiatkowski powiedział podczas wtorkowej telekonferencji, że obawia się, że na oddziale zakaźnym placówki może zabraknąć miejsc dla chorych. Przyznał, iż liczba pacjentów zakażonych w szpitalu w ostatniej dobie nie zwiększyła się - informuje Gazeta Wyborcza.

- Dziś mamy na oddziale zakaźnym 14 pacjentów, w tym trzy osoby z COVID-em, które są tam od weekendu. Odpukać, może nie będzie już więcej zakażeń. Ale przecież wszystko może się zdarzyć, a w tej chwili zostały nam wolne tylko cztery izolatki. Jeśli więc pacjentów, także tych oczekujących na wyniki, przybędzie, nie będziemy mieli gdzie ich położyć Bo odgórną decyzją „covidowymi” przestały być oddziały płucny i dermatologiczny, ale także… zakaźny. Nadal każą nam leczyć osoby ze stwierdzonym koronawirusem, tyle że już nie dostajemy za to pieniędzy. Wczoraj w tej sprawie wyszło z naszego szpitala pismo do wojewody mazowieckiego, czekamy na odpowiedź, ale kiedy nadejdzie i czy w ogóle nie umiem tego powiedzieć - poinformował Stanisław Kwiatkowski.

Minionej doby w całym szpitalu pobrano 17 próbek do badań na obecność koronawirusa. W sumie takich pobrań na Winiarach wykonano już 1048.

Na SOR zgłosiło się rekordowo dużo ludzi – 181. Z tej liczby 74 osoby zostały skierowane na oddziały. W sumie noc w szpitalu spędziło 457 pacjentów.

Źródło: plock.wyborcza.pl

PDF

Zobacz także