Krajowa konsultant w dziedzinie medycyny rodzinnej o teleporadach w POZ

Fot. MedExpress TV
O teleporadach w POZ rozmawiamy z dr hab. n. med. Agnieszką Mastelerz-Migas, krajowym konsultantem w dziedzinie medycyny rodzinnej.
Medexpress 2020-07-20 08:40

Epidemia koronawirusa sprawiła, że telemedycyna w końcu została doceniona. Czy teleporady sprawdzają się w podstawowej opiece zdrowotnej?

Tak, sprawdziły się. Teleporady bardzo dobrze sprawdzają się w podstawowej opiece zdrowotnej, są istotnym elementem uzupełniającym opiekę i można powiedzieć, że w dobie pandemii koronawirusa uratowały ciągłość opieki nad pacjentami w POZ. Oczywiście to nie jest narzędzie, które należy traktować jako jedyne, tylko jako uzupełnienie opieki.

Czy są jakieś grupy pacjentów, u których teleporada byłaby szczególnie dobrym rozwiązaniem?

Na pewno teleporada jest dobrym rozwiązaniem u pacjentów chorych przewlekle. To bardzo wygodne narzędzie u pacjenta stabilnego, który potrzebuje kontynuacji terapii, konsultacji wyników kontrolnych badań. To jest także narzędzie wstępnego odsiewu pacjentów z ostrymi objawami, kiedy lekarz podczas teleporady może zdecydować czy jest w stanie postawić diagnozę, pomóc pacjentowi, czy zaprosić do przychodni. POZ zajmuje się także różnego rodzaju biurokratycznymi rzeczami jak zaświadczenia czy skierowania, więc podczas teleporady takie rzeczy również mogą być załatwiane.

Czy pacjenci są zadowoleni z teleporady? Czy chętnie korzystają z tej formy kontaktu z lekarzem?

Z moich doświadczeń wynika, że są bardzo zadowoleni. I tu wydawać by się mogło, że najbardziej zadowoloną grupą są młode osoby, a okazuje się, że są również starsze osoby. My obawialiśmy się wykluczenia cyfrowego tej grupy, a tymczasem wielu seniorów naprawdę dobrze sobie radzi z obsługą telefonu czy smartfona, gdzie możliwe są również wideopołączenia. W skali makro trwa obecnie badanie z ramienia NFZ i MZ dotyczące właśnie satysfakcji pacjentów z teleporad. I te wstępne wyniki są bardzo zadowalające. Polacy zaakceptowali tę formę kontaktu z lekarzem, co daje nadzieję, że będzie można ją rozwijać, poprawiać, i że ona z nami zostanie.

Pacjenci zaakceptowali tę metodę, ale są też głosy krytyczne. W mediach pojawiły się informacje o tzw. ofiarach teleporad POZ, ale także o pacjentach pozostawionych samym sobie i w związku z tym szukających pomocy na SOR-ach. Jaka jest skala tego zjawiska?

Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że podstawowa opieka zdrowotna to jest bardzo duży obszar systemu. To jest blisko 10 tysięcy podmiotów, które mają kontrakty z NFZ. Jest to więc kilkadziesiąt milionów pacjentów pod opieką i kilkanaście milionów wizyt udzielanych miesięcznie. Oczywiście jest jakiś odsetek podmiotów, które pracują nieprawidłowo, udzielając tylko teleporad, co nie powinno mieć miejsca, dlatego że od początku zalecany był system hybrydowy, czyli teleporada jako wstępna ocena pacjenta, rozwiązująca problem tam gdzie jest to możliwe, natomiast tam gdzie są jakieś wątpliwości zapraszamy pacjenta do gabinetu. Oczywiście, jakiś odsetek nie działa dobrze. Myślę, że jest to około 10 procent podmiotów. Oczywiście w skali jaką stanowi opieka zdrowotna jest to zauważalny odsetek, ale trzeba przy tym powiedzieć, ze 90 procent podmiotów działa dobrze, codziennie realizując wiele wizyt i opiekując się pacjentami kompleksowo. Ja nie neguję tych sytuacji opisanych w mediach, ale to jest mniejszość, nie większość.

Jak epidemia koronawirusa zmieni POZ, albo już zmieniła?

Już zmieniła i myślę, że pewne rozwiązania zostaną z nami na dłużej. Patrząc na nawoływania do powrotu do normalności, to myślę, że w POZ to zdecydowanie będzie tzw. nowa normalność, dlatego że teleporady na pewno z nami zostaną, bo są bardzo cennym elementem opieki nad pacjentem. I w wielu krajach, choćby Europy Zachodniej, funkcjonują od dawna i mają się dobrze. Jest więc to na pewno dobry efekt kryzysu związanego z koronawirusem. To co oczywiście bardzo ważne to poprawa jakości teleporady, wypracowanie standardów, w jakich one mają być udzielane. To jest też edukacja lekarzy, pacjentów. Wszyscy musimy się nauczyć, nie tylko w POZ, bo choćby w AOS, jakie kwestie mogą być podczas teleporady rozwiązane, a jakie absolutnie nie powinny. Tego zapewne będziemy się uczyć jeszcze jakiś czas. To nie będzie z miesiąca na miesiąc, ale na pewno ten element opieki z nami zostanie.

PDF

Zobacz także