Kto zapłaci lekarzom rodzinnym za dodatkowe szczepienia?

Fot. Thinkstock / Getty Images
Czy lekarze rodzinni powinni dostać wynagrodzenie za wykonanie dodatkowych szczepień w trakcie darmowych akcji organizowanych przez resort zdrowia? To świadczenia gwarantowane realizowane w ramach stawki kapitacyjnej – odpowiada resort. Nie wszyscy podzielają tę opinię.
Halina Pilonis 2018-06-07 08:42

W marcu br. ministerstwo zdrowia ogłosiło akcję „Wiosna bez pneumokoków”. Pomysł przedsięwzięcia był próbą ratowania niewykorzystanych szczepionek, których jak się okazało zamówiono za dużo. Nieoficjalnie wiadomo, że zostało ich około 200 tysięcy.

Marnotrawstwo czy skuteczność „antyszczepionkowców”

Być może resort zdrowia nie doszacował liczby odmawiających szczepień rodziców. Jednak w kontekście tego, że zdecydował się zakupić tańszą 10-walentną szczepionkę zamiast rekomendowanej przez pediatrów 13-walentnej, zawęził grupę ryzyka w szczepieniach przeciw pneumokokom w PSO na 2018 r. i dzieci urodzone między 27. a 37. tygodniem ciąży oraz w wieku powyżej pięciu lat zostały pozbawione najlepszej dla nich dostępnej na rynku ochrony, taka pomyłka w obliczeniach może oburzać. Szczepionka 13-walentna PCV13 chroni przed szczepami 3, 6A i 19A, przed którymi PCV10 ochrony nie daje. Tymczasem szczególnie oporny na antybiotyki jest serotyp 19A, natomiast serotyp 3 jest najczęściej u nas występującym u starszych dzieci oraz dorosłych i odpowiada za najwięcej pozaszpitalnych zapaleń płuc w populacji polskiej.

Dodatkowa praca nie za darmo

Resort zdrowia zwrócił się do lekarzy POZ, aby odbierali ze stacji sanepidu niewykorzystane szczepionki i podawali je dzieciom do ukończenia 5 roku życia, które nie podlegają obowiązkowi szczepień oraz nie były zaszczepione. Lekarz POZ z Zielonej Góry Janusz Tylewicz zwrócił się z zapytaniem do ministerstwa, czy lekarze dostaną za pobranie z sanepidu, transport i przechowywanie szczepionek, przeprowadzenie badania kwalifikacyjnego oraz wykonanie dwukrotnie szczepienia - które nie jest ujęte w Programie Szczepień Ochronnych na 2018 r. jako obowiązkowe lub zalecane - jakieś wynagrodzenie. Jego zdaniem, to dodatkowe obowiązki i koszty. Pytani przez nas lekarze rodzinni z okolic Warszawy, czy szczepienia spoza kalendarza wykonują za darmo, odpowiedzieli, że nie. – Kwalifikacja do szczepień trwa, a poza tym praktyki borykają się z brakiem pielęgniarek, które i tak są przeciążone obowiązkami, więc nie miałby kto tych szczepień wykonać – tłumaczyli.

Zapobieganie chorobom to świadczenie gwarantowane

Anna Widarska dyrektor Departamentu Matki i Dziecka w Ministerstwie Zdrowia odpowiedziała doktorowi Tylewiczowi, że szczepienia ochronne zalecane, jak i obowiązkowe są świadczeniem gwarantowanym udzielanym przez lekarza poz i rozlicznym w systemie stawki kapitacyjnej. Nie ma zatem podstaw prawnych do zawarcia dodatkowej umowy przez NFZ na ich finansowanie. Zapytany przez Medexpreess o opinię Jacek Krajewski prezes Porozumienia Zielonogórskiego przyznaje, że wszystkie szczepienia obowiązkowe i zalecane, jeśli nie są profilaktyką w medycynie podróży, lekarze POZ muszą wykonywać za darmo. Chyba, że szczepienie odbywa się poza zakontraktowanym czasem pracy praktyki, czyli po godz. 18.00. – Udział w akcji był dobrowolny, więc jeśli lekarze nie chcieli w niej uczestniczyć, nie musieli. Szkoda jednak, że Ministerstwo Zdrowia postanowiło wykorzystać te szczepionki w ostatniej chwili - ubolewa. Powiatowy Inspektorat Sanitarny w Zielonej Górze wystosował pismo do lekarzy 15 marca br., tymczasem termin kwalifikacji do pierwszej dawki mijał 20 kwietnia br. , a cały cykl szczepień musi zakończyć się 29 czerwca br.

Wielu lekarzy uważa jednak, że szczepienia w ramach takiej akcji nie są ani obowiązkowymi, ani zalecanymi, bo za szczepionki zalecane pacjent płaci sam.

PDF

Zobacz także