Lekarze piszą do Morawieckiego

FOT. SLAWOMIR KAMINSKI / AGENCJA GAZETA
Czego lekarze oczekują od premiera?
Medexpress 2017-12-15 08:46

Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL w liście do premiera Morawieckiego napisał, że napisał o nadziejach i obawach. Nadzieję lekarzy budzi przede wszystkim zapowiedź o „skokowym wzroście” nakładów na publiczną ochronę zdrowia. Bukiel przyznał, że "obok zadowolenia i nadziei", expose wzbudziło w lekarzach niepokój. Zdaniem szefa OZZL zabrakło konkretów. - Jeśli na przykład obiecany wzrost nakładów oznaczał 6% PKB w roku 2025, jak przewiduje uchwalona niedawno ustawa, oznaczałoby to brak poprawy, a jedynie utrwalenie obecnego kryzysu. 6% PKB przeznaczone na lecznictwo za 8 lat będzie bowiem oznaczać tyle, co obecne 4,5%. Taki będzie skutek wzrastającej liczby osób korzystających z pomocy medycznej oraz postępu medycyny skutkującego szerszym zastosowaniem drogich metod diagnozowania i leczenia. Liczymy zatem, że zgodnie z oczekiwaniem Polaków, wyrażonym chociażby w obywatelskim projekcie ustawy złożonym ostatnio do Sejmu, Pański rząd spowoduje wzrost nakładów na publiczną ochronę zdrowia do co najmniej 6,8 % PKB w roku 2021. Wtedy faktycznie będzie to wzrost „skokowy” i może przynieść obiecaną poprawę" - wskazał Krzysztof Bukiel.

Przypomniał też słowa premiera: „My nie chcemy aby Polacy pracowali najdłużej. My chcemy żeby pracowali efektywnie za godną płacę. Chcemy żeby mieli więcej czasu dla swoich rodzin …” - Mamy nadzieję, że odnosi się to również do publicznej służby zdrowia. Dotychczas bowiem obowiązywała w niej zasada dokładnie odwrotna: Wynagrodzenia za podstawowy czas pracy mają być niegodnie niskie, aby pracownicy, w tym lekarze, musieli dorabiać do pensji pracując nawet 300 i więcej godzin w miesiącu. Ta nadmiernie długa praca została wręcz wbudowana w mechanizm funkcjonowania publicznej ochrony zdrowia i bez niej szpitale nie mogłyby w ogóle działać. Dla rządzących jest to rozwiązanie wygodne bo ukrywa dramatyczny niedobór lekarzy i pozwala na „oszczędności” na wynagrodzeniach. Jest to jednak patologia, zagrażająca tak lekarzom, jak i ich pacjentom - pisze Krzysztof Bukiel. I dodaje: Dlatego ostatnio tysiące polskich lekarzy, zwłaszcza lekarzy rezydentów, wypowiedziało tzw. klauzulę opt-out, czyli zgodę na pracę w wymiarze dłuższym niż 48 godzin tygodniowo. Mamy nadzieję, że poprze Pan te działania i podejmie natychmiastowe kroki – we współpracy z lekarzami – które zapobiegną paraliżowi wielu polskich szpitali. Lekarze oczekują spotkania z Panem Premierem w sprawie rozwiązania najpilniejszych problemów publicznego lecznictwa. Jeżeli mamy się stać – jak Pan apelował – „częścią dobrej zmiany” w ochronie zdrowia, to musimy mieć wpływ na to, jak ta ochrona zdrowia funkcjonuje. Nie można oczekiwać od nas współodpowiedzialności i współpracy bez dania nam prawa do współdecydowania. Nasze dotychczasowe doświadczenia w tym względzie z kolejnymi rządami RP są negatywne. Chcielibyśmy liczyć, że teraz to się zmieni.

Źródło: OZZL

PDF

Zobacz także