Marek Balicki o pilotażu Centrów Zdrowia Psychicznego: pozytywne efekty przekroczyły nasze oczekiwania

Gościem Medexpressu jest dr Marek Balicki, pełnomocnik ministra zdrowia ds. reformy psychiatrii.
Iwona Schymalla 2019-10-09 08:02

Najważniejszym kierunkiem zmian w polskiej psychiatrii jest odchodzenie od systemu azylowego, zamkniętego leczenia psychiatrycznego i przejście do modelu opieki środowiskowej. Od 1 lipca 2018 roku ruszył pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego. Jak Pan ocenia pilotaż i czy trzeba coś w nim zmienić? Czy program będzie kontynuowany i czy spełnia oczekiwania pacjentów?

Pani redaktor zaczęła od historii, mówiąc o leczeniu azylowym po środowiskowe, które to zostało zapisane w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego z 1994 roku. Nie tak dawno obchodziliśmy 25 lat od uchwalenia tej ustawy. I w 2017 roku weszła w życie druga edycja Narodowego Programu Zdrowia Psychicznego oraz w jej ramach pilotaż, który rozpoczął się 1 lipca. Wtedy to pierwszych pięć centrów podpisało umowę z NFZ (ostatnie 1 grudnia). Większość placówek podpisało umowę z NFZ 1 października ubiegłego roku. Pierwsze dane liczbowe powinniśmy mieć po zakończeniu tego roku, bo jest on pierwszym i jedynym pełnym rokiem działania centrów. Z prof. Jackiem Wciórką z Instytutu Psychiatrii i Neurologii, który jest głównym autorem narodowego programu, wizytowaliśmy większość już działających centrów zdrowia psychicznego. I można powiedzieć, że pozytywne efekty przekroczyły nasze oczekiwania. Z perspektywy pacjentów najważniejszy był dostęp do szybkiej opieki psychiatrycznej i uzyskanie pomocy. I stało się to w centrach pomocy psychicznej, gdzie działają punkty zgłoszeniowo-koordynacyjne. Każdy z 27 działających centrów taki punkt ma. Pracują w nich psycholodzy, pielęgniarki psychiatryczne z doświadczeniem. I do takiego punktu nie potrzeba zapisywać się wcześniej. Można zgłosić się z ulicy bez wcześniejszego zapisu. Jest to zresztą jedna z zasad psychiatrii środowiskowej. I to rzeczywiście działa. Do tej pory nie dotarła do nas żadna skarga, żeby gdzieś taki punkt nie zadziałał. Nasze wizytacje też to potwierdzają. Pierwsza wizyta może być w momencie zgłoszenia do takiego punktu i od razu może być dokonana wstępna ocena stanu zdrowia psychicznego oraz wstępny plan, jeśli jest potrzeba pilnego wdrożenia leczenia z udziałem psychiatry i leków. W przeciągu 3 dni musi być wizyta u psychiatry. I to jest wypełniane. Parę dni temu odwiedziłem centrum, z którego się wywodzę, czyli Wolskie Centrum Zdrowia Psychicznego w Warszawie, przy szpitalu wolskim. I tam, po roku działania, udało się rozwiązać problem kolejek nie tylko na wejściu, ale także wśród już leczonych pacjentów. To najbardziej namacalny efekt. Większość centrów też sprawozdaje, że zmniejszyła się liczba hospitalizacji, a zwiększyła się liczba świadczeń ambulatoryjnych. Nastąpiło przesunięcie od modelu azylowego do opieki w środowisku. To się dzieje w różnych centrach z różną szybkością, ale proces został rozpoczęty.

To bardzo dobra wiadomość. Ale, jak Pan Minister powiedział, pacjentowi przychodzącemu do Centrum może być szybko postawiona diagnoza i wdrożone leczenie, wytyczona ścieżka postępowania, jedną z nich może być farmakoterapia. Często jest tak z osobami w kryzysie psychicznym, że jeśli nawet zażywają jakieś leki, kiedy widzą poprawę, rezygnują z nich. To chyba duży problem, także dla lekarzy zajmujących się tymi osobami?

To problem nie tylko w obszarze psychiatrii.

Czy są rozwiązania, które można zaproponować pacjentom np. cierpiącym na schizofrenię? Bo tu mamy często taką sytuacją.

Patrząc na problem kryzysu schizofrenii, to najważniejszy jest szybki kontakt oraz szybkie rozpoczęcie leczenia. Wiemy na podstawie różnych badań, że im później zostanie rozpoczęte leczenie, tym efekty finalne są gorsze. Centrum Zdrowia Psychicznego, ta nowa organizacja i nowy sposób funkcjonowania sprzyja szybszemu rozpoczęciu leczenia, bo pierwszy kontakt nie jest od razu z psychiatrą, do którego nie zawsze mamy zaufanie jak do psychologa czy pielęgniarki. I to otwiera drzwi do systemu. W CZP jest też wymienność ról i możliwość, by jeden lekarz opiekował się pacjentem. Będzie o to łatwiej niż w innych formach leczenia, przez wszystkie etapy leczenia, pobyty na oddziale, bo czasem jest konieczny pobyt na oddziale dziennym i potem leczenie ambulatoryjne. Czyli wytwarza się wtedy relacja. I kluczem do lepszego compliance - współpracy pacjenta z lekarzem i lekarza z pacjentem, jest psychoedukacja. I CZP mogą takie zajęcia prowadzić. Ważną dla wielu pacjentów formą jest podawanie leków o przedłużonym działaniu. Mamy kilka neuroleptyków o przedłużonym działaniu, które są w postaci iniekcji podawane co dwa tygodnie czy co miesiąc. I zwiększenie dostępu do tych leków, jak również zakres ich stosowania też jest istotnym elementem racjonalnej, przemyślanej farmakoterapii, która w dłuższym okresie czasu daje lepsze efekty. I też może utrzymać pacjenta w leczeniu. Lek obok pracy, funkcjonowania społecznego to są czynniki, które zapobiegają kolejnym epizodom, nawrotom.

Są rzeczywiście coraz nowocześniejsze leki pozwalające dobrze funkcjonować pacjentowi w kryzysie psychicznym w różnych obszarach, jego rolach. Czy jest szansa by te innowacyjne rozwiązania farmakologiczne były też dostępne dla pacjentów w Polsce?

To się dokonuje. Stopniowo rozszerza się paleta tego co jest u nas. W ramach leków refundowanych nie tak dawno wszedł kolejny nowy lek z kategorii długodziałających. I co też wydaje się potrzebne (nie tylko wprowadzanie nowych produktów), to zniesienie biurokratycznych ograniczeń, jeśli chodzi o to, jakiemu pacjentowi można dany lek zastosować. Czyli te sformułowanie „brak współpracy” wydaje się nadmiernie ograniczające dostęp do leków, albo zmuszające lekarzy do tworzenia niepotrzebnej dokumentacji, że rzeczywiście jest potrzeby brak współpracy w sytuacji, kiedy w chorobach psychicznych czasem na początku jest niezwykle ważne dobranie postaci leku oraz dobrego leku. Mamy wiele obszarów (cukrzyca, nadciśnienie) kiedy powinny zniknąć biurokratyczne bariery, bo istotne dla zdrowia psychicznego jest zachęcenie pacjenta do tego, żeby regularnie i zgodnie z zaleceniami lekarskimi przyjmował leki.

PDF

Zobacz także