N-amino-fake-news

Pacjenci nie powinni przerywać leczenia metforminą z powodu zanieczyszczeń nitrozoaminami, bo są one obecne również w wodzie, żywności i powietrzu. A zaniechanie terapii bardziej szkodzi zdrowiu – podkreślali specjaliści podczas konferencji zorganizowanej 30 stycznia br. przez organizacje pacjenckie.
Medexpress 2020-01-31 08:25

- Kiedy w mediach pojawiły się informacje obwieszczające, że „miliony chorych biorą leki, które wywołują raka”, musiałem wyjaśniać moim pacjentom i ich najbliższym, że to kliniczny fake news – poinformował diabetolog prof. Leszek Czupryniak.

Mity przewlekle chorych

Ubolewał, że cierpiący na choroby przewlekłe rozpowszechniają wiele paradoksalnych mitów. Często nie chcą brać leków mówiąc, że „nie będą truć się chemią, bo to szkodzi im na wątrobę.” - Zjadają za to tonę suplementów diety, palą papierosy i piją alkohol. Mówię im wówczas, że dzięki tej „chemii” z leków wciąż jeszcze żyją – opowiadał. Zaznaczył, że N-nitrozoamina (NDMA) nie jest substancją rakotwórczą tylko czynnikiem prawdopodobnie zwiększającym ryzyko zachorowania na raka. Wyniki badań na zwierzętach z użyciem dużych dawek tych substancji nie można przełożyć automatycznie na ludzi.

Najwięcej w mięsie i piwie

Dr n. farm Waldemar Zieliński, były szef Urzędu Rejestracji Leków poinformował, że nitrozoaminy tworzą się m.in. podczas termicznej obróbki żywności, np. przy peklowaniu mięsa, samoistnie w trakcie przechowywania jedzenia, a także w przewodzie pokarmowym w obecności kwasu żołądkowego. Są w powietrzu, w wodzie, w żywności i w kosmetykach. Niestety, w UE nie wprowadzono maksymalnych limitów dla N-nitrozoamin w produktach spożywczych. Szacuje się, że średnio na jeden kilogram jedzenia przypada ich 10 tys. ng. Tymczasem najwyższe stężenie wykryte przez FDA w lekach wyniosło 1700 ng w dawce dobowej.
Litr piwa może zawierać nawet 10 000 ng NDMA, a dwustugramowy kotlet schabowy 2000 ng. Taki posiłek to ponad trzy razy więcej nitrozoamin niż najbardziej zanieczyszczona tabletka. Palacz dodatkowo narażony jest na dawkę 5 600 ng NDMA w ciągu doby.

Metformina zmniejsza ryzyko raka

Prof. Czupryniak przypomniał, że metformina jest stosowana od ponad 60 lat i jest lekiem antynowotworowym, bo zmniejsza ryzyko zachorowania na raka. - Badania kliniczne pokazały, że chorzy na cukrzycę leczeni metforminą mają od 20% do 30% niższe ryzyko zachorowania na nowotwór okrężnicy, jelita grubego, trzustki, żołądka, wątroby i piersi. - Więc bez względu na zawartość NDMA, metformina i tak redukuje ryzyko raka – powiedział. – Mówię swoim pacjentom, że leczę ich już nawet kilkanaście lat i do tej pory nie otrułem – żartował. Dodał, że metformina jest stosowana też u chorych onkologicznie w celu zapobiegania wznowie choroby. Wyjaśnił, że chory, który zaprzestanie brania metforminy naraża się na szybszy rozwój cukrzycy i wszelkie następstwa tej choroby.

Regulator rynku nie przewidział takiego ryzyka

Nitrozoaminy nie były wcześniej wykrywane w lekach, bo to Europejska Agencja Leków określa badania, jakim muszą podlegać leki oferowane w UE, by wyeliminować potencjalne ryzyko dla pacjenta. - Niestety, nikt nawet nie podejrzewał możliwości powstawania zanieczyszczenia nitrozoaminami, dlatego badanie na ich obecność nie było przez żadnego producenta wykonywane - zauważył Szymon Chrostowski, prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie. Obecnie nie wiadomo, czy obecność NDMA wynika z zanieczyszczenia substancji czynnych, czy powstaje w procesie produkcji leku lub jego pakowania. EMA zobowiązała producentów wszystkich leków syntetycznych, łącznie z generykami i lekami OTC, do określonych działań kontrolnych i korygujących do 26 marca 2020 r. Procedury te przewidują także wystąpienie przez firmy farmaceutyczne o akceptację zmian procesu technologicznego w przypadku wykrycia nitrozoamin. Całość postępowania ma się zakończyć do 26 września 2022 r. Organizacje pacjenckie apelują do mediów o rzetelność w informacjach dotyczących terapii chorób. - Newsy straszące chorych, że w lekach jest trutka na szczury powodują chaos i dezinformację, co może grozić zaprzestaniem terapii i poważnymi konsekwencjami dla zdrowia – powiedziała Beata Ambroziewicz, prezes Polskiej Unii Organizacji Pacjentów.

PDF

Zobacz także