Prezes ORL w Katowicach: Należy zadbać o ochronę personelu w szpitalu

Thinkstock/GettyImages
Medexpress 2020-10-15 12:54

Prezes ORL w Katowicach Tadeusz Urban napisał list do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego ws. rozwoju i nasilenia epidemii koronawirusa. Poniżej zamieszczamy jego treść.

„Rozwój i nasilenie epidemii Covid-19 w Polsce osiągnęły już taki etap, że słowne utarczki w poszukiwaniu winnych obecnej sytuacji są nie na miejscu. Bardzo boli jak najwyżsi rangą politycy i dobierani dla potrzeb przekazu medialnego eksperci, w działaniach personelu medycznego doszukują się winy złego, niewystraczającego funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Winnych wskaże historia, tymczasem dzisiaj wirus mówi „sprawdzam”. Można z uporem powielać mechanizmy, które już wiosną nie przyniosły oczekiwanych rezultatów; na przykład poprzez przymusowe oddelegowanie lekarzy, typowanych na chybił trafił do oddziałów szpitalnych, cierpiących na niedobory kadrowe.

Nadszedł moment, kiedy trzeba szukać nowych rozwiązań i niezwłocznie wprowadzać je w życie. Szkoda, że w tym procesie decyzyjnym bagatelizuje się sugestie i propozycje środowiska lekarskiego. Żeby nie być gołosłownym, proponuję dwa rozwiązania, które powinno się wziąć pod uwagę.

Po pierwsze – cierpimy na ogromne braki medyków w lecznictwie szpitalnym, zgodnie zaś z aktualnymi danymi Centrum Egzaminów Medycznych, mamy w Polsce do dyspozycji ponad 1600 lekarzy, absolwentów uczelni medycznych, posiadających dyplom lekarski, a ze względu na niezdany Lekarski Egzamin Końcowy, nie posiadają oni prawa wykonywania zawodu. Wydaje się, że najbardziej rozsądnym wyjściem jest zmiana przepisów, umożliwiająca przyznanie tym lekarzom prawa wykonywania zawodu i skierowanie ich do pracy w trybie pilnym. Podobne rozwiązania były już przyjęte w przypadku egzaminów specjalizacyjnych.

Drugim problemem jest konieczność ochrony pracującego w szpitalach personelu. Należy zmienić tryb przyjęć planowych tak, aby pacjent, po założeniu dokumentacji medycznej i pobraniu wymazu w kierunku SARS-CoV-2 mógł w trybie przepustki oczekiwać w domu na potwierdzenie ujemnego wyniku, po czym wracałby niezwłocznie do oddziału szpitalnego. Taki tryb postępowania wymagałby jednoznacznego zalecenia i akceptacji przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Dzisiaj stosowana procedura pobierania wymazów u pacjentów już przebywających w szpitalu, w przypadku potwierdzenia infekcji u któregokolwiek z nich, powoduje konieczność odsunięcia od pracy całej rzeszy personelu, z którym miał kontakt, a nawet zamknięcia oddziału.

Wydaje się, że dziś trzeba rozważać wszystkie możliwe scenariusze, wsłuchiwać się w głosy płynące od praktyków, bo tylko tego typu działania mogą poprawić funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia".


Tadeusz Urban

Prezes
Okręgowej Rady Lekarskiej
w Katowicach

Źródło: Śląska Izba Lekarska

PDF

Zobacz także