Naukowcy potwierdzają – koronawirusem można zarazić się po raz drugi

Fot. Getty Images/iStockphoto
Informacje o powtórnym zachorowaniu na COVID-19 pojawiały się już wcześniej w mediach społecznościowych, jednak naukowcy pozostawali wobec nich sceptyczni. Teraz jednak pojawiły się twarde dowody na to, że powtórne zakażenie jest możliwe.
Tomasz Kobosz 2020-08-25 09:52

Naukowcy z Hongkongu zbadali 33-letniego mężczyznę, który po raz pierwszy zachorował na COVID-19 w marcu br., co zostało dobrze udokumentowane. Test wykonano u niego wtedy po tym, jak przez kilka dni cierpiał z powodu kaszlu, bólu gardła, bólu głowy i gorączki. W szpitalu przebywał do połowy kwietnia. Wyszedł po uzyskaniu dwukrotnie negatywnego wyniku testu na obecność wirusa.

W wakacje mężczyzna podróżował do Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Do Hongkongu wrócił 15 sierpnia. Na lotnisku wykonano u niego test (badanie obecności wirusa SARS-CoV-2 w ślinie), który dał wynik dodatni. We krwi pacjenta nie stwierdzono przeciwciał anty-SARS-CoV-2.

Zakażony 33-latek został umieszczony na obserwacji, jednak nie wystąpiły u niego żadne objawy. Miano wirusa we zmniejszało się samoistnie z dnia na dzień, szybko też pojawiły się przeciwciała, co sugeruje, że układ odpornościowy bardzo sprawnie radził sobie z powtórnym zakażeniem.

Przypadek mężczyzny z Hongkongu jest szczególny z jeszcze jednego powodu. Zarówno w marcu, jak i w sierpniu, pobrany z jego organizmu materiał został wykorzystany do sekwencjonowania genomu wirusa SARS-CoV-2. Okazało się, że nie są one takie same, co potwierdza, że powtórna infekcja była niezależna od pierwszej.

– Wiemy, że u osób zakażonych wirusem SARS-CoV-2 rozwija się odpowiedź immunologiczna. Nie jest jednak jeszcze jasne, jak silna jest ta odpowiedź i jak długo się utrzymuje – mówi dr Maria Van Kerkhove z WHO, epidemiolog chorób zakaźnych.

Eksperci podkreślają, że odkrycie naukowców z Hongkongu nie powinno budzić niepokoju. Możliwość powtórnego zakażenia się może mieć jednak ważne implikacje dla rozwoju odporności stadnej. Może też istotnie wpływać na wysiłków zmierzające do opracowania skutecznej szczepionki.

– Wydaje się, że badacze z Hongkongu znaleźli mocny dowód na możliwość ponownej infekcji. Wielką niewiadomą jest to, jak często takie przypadki mają miejsce. Potrzeba dalszych badań, aby to ustalić. Do tego czasu możliwość dwukrotnego zarażenia się COVID-19 nie powinna nikogo martwić – uspokaja dr Gregory Poland, ekspert ds. Rozwoju szczepionek i immunologii z Mayo Clinic w Rochester w stanie Minnesota.

– Jestem nieco zaskoczony krótkim czasem pomiędzy infekcjami u pacjenta z Hongkongu Nie dziwiłaby mnie ponowna infekcja po roku, ale 4 i pół miesiąca to bardzo krótki odstęp – dodaje dr Poland. Może to oznaczać zdolność SARS-CoV-2 do szybkiego i znaczącego punktu widzenia naszego układu odpornościowego mutowania, co zresztą wykazali już wcześniej naukowcy z Howard Hughes Medical Center przy Rockefeller University w Nowym Jorku (tutaj).

Źródło: WebMD

PDF

Zobacz także