Roman Badach-Rogowski:

Nie chcemy martwić się o to, czy będziemy mieli co do garnka włożyć

Medexpress

Opublikowano 27 sierpnia 2018, 11:50

Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta
Medexpress

Opublikowano 27 sierpnia 2018, 11:50

Martyna Chmielewska: Jak Pan ocenia piątkowe spotkanie z ministrem zdrowia?

Roman Badach-Rogowski: Wszystko jest w trakcie negocjacji. O naszych postulatach będziemy rozmawiać z ministrem finansów. Spotkanie oceniam negatywnie, ponieważ nie doszliśmy do żadnego porozumienia.

M.Ch.: Kiedy ratownicy planują spotkać się z ministrem finansów?

R.B-R.: Chcemy jak najszybciej spotkać się z ministrem finansów. Póki co nie wiemy, kiedy odbędą się rozmowy. Pozaszpitalne środki na ratownictwo medyczne są wpisane w budżet. W tej chwili trwają nad nim prace. Grupa ratowników medycznych zatrudnionych w szpitalach, która jest finansowana przez NFZ jest dużo mniejsza niż ta, która pracuje w jednostkach systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne.

M.Ch.: Jakich argumentów użyjecie, aby przekonać ministra finansów do realizacji swoich postulatów?

R.B-R.: Chciałbym, żeby nasze postulaty zostały zrealizowane. Wtedy będziemy mogli skupić się na pracy, a nie na organizowaniu protestu. Nie chcemy się martwić o to, czy będziemy mieli co do garnka włożyć. Obecnie musimy dużo pracować, żeby godnie żyć. Jeśli nasze postulaty zostaną zrealizowane, będziemy mogli się zająć projektem dużej nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Chcielibyśmy ułożyć ją w taki sposób, żeby zarówno ratownicy, jak i pacjenci mieli z niej korzyści.

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

minister zdrowia / ratownicy medyczni / Roman Badach-Rogowski / minister finansów
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31