Nie kupujmy leków w sex-shopie

Producenci, hurtownicy i aptekarze zapewniają, że bezpieczeństwo pacjentów zaopatrujących się w leki w placówkach uprawnionych do obrotu produktami leczniczymi nie jest zagrożone, bowiem sfałszowane leki nie trafiają do legalnego łańcucha dystrybucji.
Paweł Grzybowski 2017-08-11 11:37

Izba Gospodarcza „Farmacja Polska”, Polska Izba Przemysłu Farmaceutycznego
i Wyrobów Medycznych Polfarmed oraz Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET wyjaśniają możliwe nieporozumienia, związane z informacjami o sfałszowanych lekach sprzedawanych na terenie naszego kraju.

- W Polsce nie odnotowano do tej pory ani jednego przypadku sprzedaży sfałszowanych produktów leczniczych w miejscach nadzorowanych przez Państwową Inspekcję Farmaceutyczną. Miejscem dystrybucji podrabianych produktów leczniczych nie są działające legalnie apteki (stacjonarne i internetowe), punkty apteczne ani hurtownie farmaceutyczne, lecz bazary, siłownie, sex-shopy i sklepy nielegalnie sprzedające leki w Internecie – tłumaczy Bernard Wilkosz, prezes Polskiej Izby Przemysłu Farmaceutycznego i Wyrobów Medycznych Polfarmed.

Potwierdza to Główny Inspektorat Farmaceutyczny.

- Problem leków sfałszowanych w legalnym obrocie jak na razie nie dotyczy Polski – prowadzone przez narodowe laboratoria badania leków pobranych z aptek, punktów aptecznych oraz hurtowni farmaceutycznych nie wykazały do tej pory obecności leków sfałszowanych w tych miejscach” – czytamy w komunikacie zatytułowanym „Sfałszowane produkty lecznicze”, zamieszczonym na stronie Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego .

GIS informuje, że w sprzedaży na terenie Polski mogą znajdować się tylko produkty lecznicze, które uzyskały pozwolenie na dopuszczenie do obrotu wydane przez Prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych lub przez Radę czy Komisję Europejską.

- Każdy produkt leczniczy musi przejść przez proces rejestracji, w którym to oceniane jest jego bezpieczeństwo, jakość i skuteczność. To oznacza, że zarówno skuteczność leku, jak i jego bezpieczeństwo muszą być potwierdzone. W procesie rejestracji zatwierdzane są druki informacyjne, takie jak Charakterystyka Produktu Leczniczego, ulotka dla pacjenta i oznakowania opakowań, stanowią one integralną część pozwolenia na dopuszczenie do obrotu każdego produktu leczniczego – podkreśla GIF .

Wykaz leków dopuszczonych do obrotu na terenie Polski znajduje się pod linkiem http://www.rejestrymedyczne.csioz.gov.pl/rpl.html

Leki przez internet

Bezpieczne są więc jedynie leki dostępne w legalnym łańcuchu dystrybucji, czyli
w aptekach ogólnodostępnych i punktach aptecznych, które na podstawie zezwolenia wydanego przez wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego mogą również prowadzić wysyłkową sprzedaż leków bez recepty. Jak taką internetową aptekę odróżnić od nielegalnie działającego sklepu ze sfałszowanymi lekami?

- Na głównej stronie internetowej apteki powinno widnieć wspólne logo ustanowione przepisami Unii Europejskiej. Kliknięcie we wspólne logo odsyła automatycznie do strony potwierdzającej, że dana apteka działa legalnie – przypomina Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET. – Legalnie działające apteki internetowe są powiązane z aptekami stacjonarnymi i podlegają pełnej kontroli Inspekcji Farmaceutycznej. Promowanie tej wiedzy w społeczeństwie powinno być jednym z priorytetów Ministerstwa Zdrowia oraz Głównego Inspektora Farmaceutycznego – dodaje.

Listę legalnie działających aptek internetowych można znaleźć na stronie Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego (www.gif.gov.pl).

Problem ogólnoświatowy

Proceder podrabiania leków oraz nielegalny obrót nimi to problemy, z którymi mierzą się zarówno kraje wysoko rozwinięte, jak i rozwijające się. Problem ten dotyczy zarówno Ameryki Północnej, Europy, Afryki, Azji Południowo-Wschodniej, jak i Ameryki Łacińskiej . Skala tego zjawiska z roku na rok rośnie.

Najwięcej, bo aż 50 proc. sfałszowanych leków, sprzedawanych jest za pośrednictwem Internetu. Nieświadomi tego pacjenci za pośrednictwem przypadkowych stron internetowych, zarejestrowanych często np. w krajach azjatyckich, zamawiają różne leki, w tym wydawane wyłącznie na podstawie recepty lekarskiej. Kupują je, nie zdając sobie sprawy, że są one pozbawione substancji czynnej albo zawierają w swoim składzie zbyt małą jej ilość. Nierzadko znajdują się w nich liczne zanieczyszczenia, a nawet substancje czynne niedopuszczone do obrotu – o nieznanym mechanizmie działania. A zważywszy na to, że najczęściej fałszowane są leki stosowane w leczeniu zaburzeń erekcji, chorób psychicznych, kardiologicznych czy nowotworowych, nawet jednorazowe przyjęcie takiego produktu może być bardzo niebezpieczne.

- Apelujemy do pacjentów, aby w trosce o własne bezpieczeństwo nie korzystali z nielegalnych źródeł dystrybucji leków. Sprzedaż na bazarach, w sex-shopach, siłowniach, klubach fitness, sklepach z odżywkami dla sportowców oraz za pośrednictwem nielegalnie działających sklepów w Internecie jest całkowicie zabroniona – przypomina Irena Rej, prezes Izby Gospodarczej „Farmacja Polska”.

Apel do ministra

Izba Gospodarcza „Farmacja Polska”, Polska Izba Przemysłu Farmaceutycznego
i Wyrobów Medycznych Polfarmed oraz Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET wystosowali list otwarty do Ministra Zdrowia, prosząc go o zajęcie jednoznacznego stanowiska w sprawie bezpieczeństwa produktów leczniczych znajdujących się w legalnym obrocie, tj. dostarczanych przez hurtownie farmaceutyczne oraz sprzedawanych pacjentom w aptekach i punktach aptecznych.

- Pojawiające się ostatnio doniesienia medialne mogą sugerować zagrożenie bezpieczeństwa polskich pacjentów, z uwagi na zwiększające się ryzyko obecności w legalnym łańcuchu dystrybucji sfałszowanych produktów leczniczych. W odczuciu Izby Gospodarczej „Farmacja Polska”, Polskiej Izby Przemysłu Farmaceutycznego i Wyrobów Medycznych Polfarmed oraz Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET szerzenie tego typu opinii jest bezpodstawne i służy wyłącznie straszeniu pacjentów oraz podważaniu ich zaufania do służb kontrolnych podległych Ministrowi Zdrowia” – napisali w liście otwartym przedstawiciele ww. organizacji zrzeszających producentów i dystrybutorów leków działających na polskim rynku.

Wytwarzanie sfałszowanych leków i ich dystrybucja jest, jak podkreślili, przestępstwem ściganym przez policję, prokuraturę i służby celne. Co więcej, trafiają one do nielegalnego kanału dystrybucji i procederem tym zajmują się przestępcy, a nie rzetelnie wykonujący swoją pracę producenci, hurtownicy i aptekarze.

- Pragniemy zapewnić, że produkty lecznicze na każdym etapie, począwszy od produkcji poprzez dystrybucję hurtową aż po ich sprzedaż w aptekach i punktach aptecznych, podlegają wielu rygorystycznym procedurom kontrolnym i są w pełni bezpieczne dla pacjentów. Dotychczasowe kontrole prowadzone przez inspekcję farmaceutyczną wskazują, że w legalnym kanale dystrybucji w Polsce nie stwierdzono obecności leków sfałszowanych” – tłumaczą w liście producenci i dystrybutorzy, którzy oczekują od Ministra Zdrowia wydania w tej sprawie komunikatu skierowanego do opinii publicznej.

PDF

Zobacz także