NIK o pozasądowym systemie orzekania o zdarzeniach medycznych. Nie działa

Działający od 2011 r. pozasądowy system orzekania o zdarzeniach medycznych miał usprawnić i uprościć dochodzenie roszczeń przez pacjentów z tytułu szkód wynikłych w następstwie leczenia szpitalnego. Miał być też alternatywą dla często długiej i skomplikowanej drogi sądowej.
Medexpress 2018-11-29 09:46

W ocenie NIK system nie sprawdził się, bowiem nie zapewnia pacjentowi skutecznego dochodzenia rekompensat za szkody powstałe podczas leczenia. Prace komisji (w Polsce działa 16) często przedłużają się - nawet do dwóch lat - a jej końcowe efekty, jedynie w postaci wydania orzeczenia o zaistnieniu zdarzenia medycznego, nie satysfakcjonują poszkodowanych. System, który nie stworzył możliwości szybkiego uzyskania odszkodowań nie stał się alternatywą dla sądownictwa powszechnego. Liczba rozpatrywanych tam spraw, w wyniku powstania wojewódzkich komisji, miała się zmniejszyć, a tymczasem znacząco wzrosła.


Do NIK docierały sygnały m.in. od Rzecznika Praw Pacjenta o problemach w funkcjonowaniu komisji. Poza tym wysokość odszkodowań za zdarzenia medyczne często nie satysfakcjonowała pacjentów. Należy to powiązać z drastycznym spadkiem liczby wniosków kierowanych przez pacjentów do komisji. Jednocześnie w ostatnich latach wzrosła liczba spraw dotyczących błędów medycznych. W 2016 roku prokuratury w całym kraju prowadziły 4963 postępowania, tj. o blisko 46 proc. więcej niż w 2015 roku (3394 postępowania).

Ponad połowa spraw rozpatrywanych w I instancji rozstrzygana była z opóźnieniem, czyli po ustawowym czteromiesięcznym terminie. Średnio komisje potrzebowały na to od ponad trzech do blisko pięciu miesięcy. Jednak w skrajnych przypadkach orzeczenia były wydawane nawet po 22 miesiącach. Komisje nie pracowały szybciej rozpatrując wnioski odwoławcze w II instancji. Na 142 skontrolowanych spraw aż 89 zakończono po ustawowym terminie 30 dni (najdłuższy czas wynosił aż 855 dni).

Jednym z powodów przedłużającej się pracy komisji był długi czas oczekiwania na opinie biegłych.

Czas oczekiwania na opinię wynosił średnio 59 dni, a maksymalny nawet 639 dni. Ponadto NIK zauważa, że zdarzały się przypadki, iż biegli informowali komisje o rezygnacji ze sporządzenia opinii dopiero po pewnym czasie - od 13 do nawet 588 dni.

NIK zauważa także, że dochodziło do licznych przypadków naruszania obowiązujących regulacji w zakresie powoływania składów orzekających komisji.
Co piąty z członków komisji został powołany bez rzetelnej weryfikacji spełniania przez niego ustawowych wymogów, a nawet sprzecznie z obowiązującym prawem. Przez to orzekały osoby do tego nieuprawnione. Stwierdzono również cztery przypadki powołania do składu komisji osób zgłoszonych przez instytucje do tego nieuprawnione.

W przypadku ponad 50 proc. składów orzekających komisji, ich członkowie złożyli „oświadczenie o braku konfliktu interesów” już po powołaniu ich do nich. Stwierdzono również przypadki (np. w komisji „zachodniopomorskiej” czy komisji „dolnośląskiej”), że składy orzekające nie były wyznaczane według kolejności wpływu wniosków z alfabetycznej listy członków komisji, a w aktach postępowania tych spraw brak było informacji o przyczynach wyłączenia lub pominięcia członków komisji z orzekania w danym przypadku.

NIK zwraca uwagę, że funkcjonowanie komisji, tylko w znikomym stopniu umożliwiło pacjentom uzyskanie odszkodowań i zadośćuczynień.

Funkcjonowanie wojewódzkich komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych miał zmniejszyć wpływ do sądów spraw o odszkodowanie za szkody wyrządzone w służbie zdrowia. Szacowano, odnosząc się do lat 2001 - 2019, zmniejszenie liczby spaw trafiających na wokandę z 330 średniorocznie do 99. Jednak w latach 2012-2017 liczba spraw odszkodowawczych wpływających do sądów rejonowych i sądów okręgowych I instancji wyniosła średniorocznie 905, a więc blisko 10-krotnie więcej niż szacowano.

Tym samym utworzenie wojewódzkich komisji nie miało wpływu na odciążenie sądów powszechnych sprawami o odszkodowania z tytułu zdarzeń medycznych.

Wnioski


Najwyższa Izba Kontroli wnioskuje do Ministra Zdrowia o zainicjowanie procesu legislacyjnego mającego na celu wprowadzenie zmian w postępowaniu przed wojewódzką komisją, pozwalających na skrócenie czasu potrzebnego na wydanie orzeczenia, obejmujących następujące kwestie:

  • uproszczenie systemu doręczeń - umożliwienie komisjom zawiadamiania o terminach posiedzeń za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych i elektronicznych oraz bezpośrednio na posiedzeniu, bez konieczności uzyskania potwierdzenia doręczenia;
  • rozważenie skrócenie czasu na przedłożenie stanowiska przez szpital;
  • poszerzenie grupy osób, których opinii komisje mogą zasięgać, jeżeli stwierdzenie okoliczności mających istotne znaczenie dla wydania orzeczenia wymaga wiadomości specjalnych
  • wprowadzenie instytucji zastępcy przewodniczącego;


Z kolei w celu zagwarantowania uzyskania odszkodowania NIK wnioskuje o:

  • określenie, w rozporządzeniu, w jasny i zrozumiały dla osób nieposiadających profesjonalnego przygotowania, minimalnych i maksymalnych kwot świadczenia dla poszczególnych rodzajów zdarzeń medycznych (np. uszkodzenie wzroku minimum - maksimum; zakażenie minimum - maksimum; uszkodzenie organu wewnętrznego minimum - maksimum). Poziom szczegółowości taryfikatora winien być tak określony, aby każdy pacjent znając charakter zdarzenia medycznego, mógł z łatwością ustalić, jaką kwotę może uzyskać.
  • zobowiązanie komisji do ustalenia i wskazania w orzeczeniu okoliczności oraz następstw zdarzenia medycznego wskazanych w rozporządzeniu, które winny być wzięte pod uwagę przez szpital przy ostatecznym określeniu proponowanej kwoty odszkodowania lub zadośćuczynienia.

Biorąc pod uwagę znaczną liczbę wniosków, które są zwracane wnioskodawcom z uwagi na ich niekompletność, w ocenie NIK, należałoby również rozważyć nowelizację art. 67 d ust. 5 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Zgodnie z tą regulacją wniosek niekompletny lub nienależycie opłacony jest zwracany bez rozpatrzenia. Nie ma możliwości uzupełnienia go, co biorąc pod uwagę uproszczony charakter postępowania byłoby pożądane i umożliwiło dalsze procedowanie.

Zaniechanie działań przez Ministra Zdrowia i utrzymanie dotychczasowych nieskutecznych regulacji może być podstawą kwestionowania celowości funkcjonowania systemu pozasądowego dochodzenia roszczeń przez pacjentów w dotychczasowej formie.

Najwyższa Izba Kontroli zwróciła się również do wojewodów o:

  • podjęcie działań monitorujących prawidłowość wykonywania obowiązków przez członków komisji;
  • dostosowanie składu komisji do wymogów ustawy;
  • rzetelne sporządzanie sprawozdań z działalności komisji i terminowe ich przekazywanie Ministrowi Zdrowia i Rzecznikowi Praw Pacjenta.

Źródło: NIK

PDF

Zobacz także