Blogosfera Medexpressu

Dr n. med. Marek Derkacz Nowa nadzieja dla pacjentów z COVID-19?


Dr n. med. Marek Derkacz 2020-11-02 10:02
Czy kannabidiol zawarty w suszu konopnym może złagodzić lub zahamować progresję zmian w COVID-19?

CBD, czyli kannabidiol to pozbawiony właściwości psychotropowych fitokannabinoid, znajdujący się w konopiach. CBD może modyfikować odpowiedź immunologiczną organizmu, co potwierdzono w wielu eksperymentalnych modelach chorób. W przeciwieństwie do tetrahydrokanabinoidu (THC), będącego jego izomerem, CBD nie posiada działania psychoaktywnego. W zależności od stężenia może jednak modyfikować psychoaktywne działanie THC. Wspólnie z tetrahydrokanabinoidem, kannabidiol stał się jedną z najlepiej przebadanych, posiadających właściwości lecznicze substancji czynnych zawartych w suszu konopnym.


O bezpieczeństwie stosowania kannabidiolu może świadczyć chociażby fakt, iż bardzo restrykcyjna amerykańska państwowa agencja Food and Drug Administration (FDA) zatwierdziła preparaty zawierające CBD w leczeniu dzieci już od 2. roku życia.

Pandemia COVID-19 dobitnie wpłynęła na nasze życie, zmieniając je niekiedy bardzo diametralnie. Odcisnęła specyficzne piętno na psychice większości z nas. Jednocześnie powodując wysoką zachorowalność, jak również zwiększoną śmiertelność pacjentów, którą jeszcze na początku pandemii, kiedy ofiar było stosunkowo niewiele, mocno eksponowały media, często generując u odbiorców stan poczucia zagrożenia. Systemy opieki zdrowotnej na całym świecie, niezależnie od stopnia finansowania i zawansowania technologicznego zostały przeciążone.

Wysoce zakaźnym koronawirusem, odpowiedzialnym za pandemię COVID‐19 okazał się być koronawirus: SARS CoV‐2. Wykorzystując glikozylowane białko wypustkowe dostaje się on do komórek za pośrednictwem receptora enzymu konwertującego angiotensynę 2 (ACE2). Płuca są głównym, ale nie jedynym miejscem przenikania SARS CoV‐2, o czym świadczą objawy występujące wśród chorych, w tym masywne zapalenia płuc oraz rozwój zespołu ostrej niewydolności oddechowej (ARDS) obserwowane nawet u kilkunastu procent chorych.

Wirusemia u części osób prowadzi do powstania zjawiska „burzy cytokinowej”, będącej niekontrolowanym, ostrym stanem zapalnym, którego konsekwencją u części osób jest rozlane uszkodzenie pęcherzyków płucnych, pojawienie się w nich płynu, uczucie duszności i związana z nim hipoksemia. W kolejnym etapie choroby pojawia się intensywny obrzęk i mogą rozpoczynać się procesy odkładania włóknika i włóknienia. Na szczęście spośród około 80 % osób, będących nosicielami infekcja wirusem SARS VoV-2 przebiega bez objawów lub ma przebieg skąpoobjawowy.

Każdego dnia na całym świecie koronawirus infekuje tysiące ludzi, prowadząc do rozwoju COVID-19 o ciężkim przebiegu, głównie u osób starszych i obciążonych chorobami przewlekłymi, ale nie tylko, bo zachorowania na COVID-19 i ciężki przebieg choroby mogą dotyczyć również osób młodszych, u których nie stwierdzono wcześniej chorób współistniejących. Z tego powodu niezwykle istotne jest jak najszybsze odkrycie skutecznej substancji-leku, której zastosowanie poprawiałoby rokowanie, a najlepiej doprowadziło do pokonania choroby u tych kilku procent zakażonych SARS CoV-2, dla których infekcja może być bardzo niebezpieczna.

Niestety do tej pory nie wynaleziono i nie zarejestrowano w pełni skutecznego leku na COVID-19. Wyniki wykonanego i niedawno opublikowanego na zlecenie Światowej Organizacji Zdrowia badania: „Solidarity Therapeutics Trial”, które uważa się za największe na świecie randomizowane badanie kontrolne dotyczące leczenia przeciwwirusowego celowanego w SARS CoV-2 wykazały brak skuteczności lub niską skuteczność dotychczas stosowanych terapii. Zarówno szeroko stosowany remdesivir, na który kraje członkowskie UE wydały ostatnio ogromną część swoich budżetów, gdyż wyniki badania o nieskuteczności leku ukazały się niestety już po podpisaniu kontraktu z amerykańską firmą. Podobnie „działały": hydroksychlorochina, lopinawir, rytonawir oraz interferon, które w badaniu „wydawały się mieć niewielki lub żaden wpływ na 28-dniową śmiertelność lub przebieg hospitalizacji pacjentów z COVID-19.”

Randomizowane badanie WHO zostało przeprowadzone w 30 krajach na całym świecie, objęło 405 szpitali, gdzie udział w badaniu wzięło łącznie: 11 266 pacjentów, a 2750 z nich otrzymało remdesivir.

Nadal jednak w wielu krajach na całym świecie trwają bardzo intensywne prace nad poszukiwaniem skutecznych leków oraz toczy się wyścig o wynalezieniem skutecznej szczepionki, a walka ta odbywa się o niebagatelną wręcz stawkę, opiewającą na kwoty, wielokrotnie przekraczające budżety roczne wielu średniej wielkości państw. W chwili obecnej testowanych jest około 10 szczepionek, mających zapewnić ochronę przed koronawirusem.

Dzięki dobrze zmotywowanym grupom zdolnych naukowców z całego świata, udało się do tej pory odkryć kilkanaście substancji, mających większy lub mniejszy potencjał terapeutyczny w walce z tą ciągle nie do końca poznaną chorobą. Z kolei - jak wspomniano powyżej wiele leków, z którymi wiązano ogromne nadzieje okazało się całkowicie nieskutecznymiść z nich podawana chorym mogła nawet osłabiać ich układ immunologiczny w walce z wirusem, nie pozostając dodatkowo bez niekorzystnego wpływu na ich wątrobę i nerki.

Duże nadzieje już teraz można wiązać z bardzo skutecznym preparatem immunoglobuliny anty SARS CoV-2 produkowanej z osocza ozdrowieńców przez naszą krajową Wytwórnię Surowic i Szczepionek S.A. Biomed-Lublin. Lek cechuje się dużą skutecznością, ale do jego produkcji potrzebne jest osocze osób, które przebyły niedawno przebyły COVID-19.

SUBSTANCJA ZAWARTA W KONOPIACH ZŁAGODZI PRZEBIEG CHOROBY?

W ostatnim czasie pojawiły się doniesienia na temat CBD, jako środka, który może stać się przydatny w walce z COVID-19, sprawiając, że choroba może mieć bardziej łagodny przebieg. Obecnie przypuszcza się, że istnieje kilka mechanizmów pośredniczących w przeciwwirusowych właściwościach CBD. Jednym z nich jest zmniejszenie ilości receptorów dla SARS-CoV-2, co potwierdzono na razie w komórkach nabłonka ludzkiego. Jak się wydaje CBD działa pośrednio za pośrednictwem zwiększenia stężenia apeliny, co powoduje hamowanie m.in. produkcji prozapalnych cytokin, takich jak IL-6, czynnik martwicy nowotworów -α (TNF-α), czy interleukiny-1β (IL-1β), chemokiny oraz ligandu 2 (CCL2) oraz (CCL3). Działanie to wymaga jeszcze dodatkowych badań, aczkolwiek daje nadzieję na nieco inne niż dotychczasowe podejście do poprawy wyników leczenia pacjentów zakażonych COVID-19.

Koronawirus dość szybko „atakuje” śródbłonek, a więc warstwę komórek wyścielających wnętrze naczyń krwionośnych. W krótkim czasie doprowadzając do nadmiernie nasilonej i niekontrolowanej reakcji zapalnej, określanej mianem „burzy cytokinowej”. Kolejnym etapem jest wystąpienie zaburzeń krzepnięcia - koagulopatii oraz powstawanie zakrzepów w płucach, sercu, czy mózgu. Konsekwencją tego może być m.in: zatorowość płucna, zawał serca, czy udar niedokrwienny mózgu. Dlatego w leczeniu części chorych stosuje się leki zmniejszające krzepliwość

Jednym z najbardziej groźnych zjawisk jest właśnie wspomniana wcześniej „burza cytokinowa”, będąca jak już wspomniano wzbudzonym przez wirusa nadmiernym ostrym stanem zapalnym, który zapoczątkowuje całą kaskadę reakcji, mogącą u niektórych chorych prowadzić nawet do włóknienia płuc lub utwalonych zmian zmian w sercu..

Wydaje się, że główną przyczyną zmniejszenia odpowiedzi zapalnej w postaci mniej nasilonej „burzy cytokinowej” jest wywoływany przez CBD wzrost stężenia naturalnego peptydu – apeliny.

Apelina, która została odkryta już ponad 20 lat temu, a dokładnie w 1998 roku jest swoistym peptydem, który bierze udział m. in. w procesach związanych z funkcjonowaniem układu immunologicznego. Apelina występuje naturalnie w wielu narządach naszego ciała, m.in. w płucach, sercu, układzie tętniczo-żylnym, nerkach, wątrobie, trzustce, macicy, ,jajnikach, mózgu, w tkance tłuszczowej oraz we krwi.

Obecnie wiemy, iż apelina może istotnie redukować nasilenie stanu zapalnego, zaś jej stężenie gwałtownie spada w trakcie burzy cytokinowej w przebiegu ciężkiej postaci COVID-19. Jak donosi czasopismo ––– „A Celllular and Molecular Medicine –poziom tego peptydu we krwi spadł niemal do zera w modelu zespołu ostrej niewydolności oddechowej- ARDS (ang. acute respiratory distress syndrome) i wzrósł 20-krotnie po zastosowaniu CBD, co daje nadzieję na zahamowanie powikłań, do których prowadzi rozległa i nasilona reakcja zapalna w odpowiedzi na infekcję SARS CoV-2. Również niższe stężenie apeliny obserwowano w prowadzonych wcześniej badaniach wśród chorych na przewlekłą śródmiąższową chorobę płuc.

W przeprowadzonych do tej pory badaniach wykazano ponadto, że apelina łącząc się ze swoistym receptorem APJ może blokować wnikanie wirusa HIV do komórek, a więc ich zakażanie. Jak zatem działa ten peptyd, jeśli chodzi o wpływ na koronawirusa SARS CO V-2?

W badaniach eksperymentalnych w wyniku podania apeliny zakażonym zwierzętom, oceniając ich komórki pod mikroskopem obserwowano mniejsze nacieki zapalne oraz mniejsze „obrzęki mitochondrialne” w komórkach, niż u tych, które nie otrzymywały apeliny. Więc, jak widać peptyd ten wydaje się być niezwykle interesującą substancją, która ma szansę zapewnić pacjentom łagodniejszy przebieg choroby.

Apelina poprzez swoje działanie wywiera nie tylko działanie przeciwzapalne, ale także działanie przeciwzakrzepowe, redukując tym samym ryzyko poważnych powikłań

Wśród osób z COVID-19 jak już wcześniej wspomniano, dużym problemem obok występowania nasilonego stanu zapalnego są nasilone procesy nadmiernego wykrzepiania. Opierając się na jednym z mechanizmów działania apeliny można uznać ją za czynnik przeciwzakrzepowy hamujący procesy takie jak aktywacja, sekrecja i agregacja płytek krwi. Odbywa się to za pośrednictwem innych mechanizmów, niż te, w których uczestniczy tromboksan A2.

Przeprowadzone badania eksperymentalne wykazały również, iż podanie dożylne apeliny zapobiega zakrzepicy, co może dawać nadzieję na dodatkowe, lecznicze jej działanie wśród pacjentów zagrożonych zakrzepicą naczyń w przebiegu COVID-19.

W niedawno przeprowadzonych badaniach doświadczalnych potwierdzono rolę apeliny w redukcji zmian zapalnych i włóknistych pojawiających się w płucach, a także przerostu prawej komory serca w przewlekłej chorobie płucnej, w tym w dysplazji oskrzelowo-płucnej.

Wyniki przeprowadzonych badań w których naukowcy wykazali protekcyjny wpływ zastosowanego CBD na płuca autorzy opublikowali w czasopiśmie „Cannabis and Cannabinoid Research”, gdzie na podstawie prezentowanego zwierzęcego modelu eksperymentalnego wykazali, że leczenie CBD redukowało proces zapalny w płucach, umożliwiając poprawę ich funkcji, poprawę saturacji, a nawet regresję niektórych uszkodzeń strukturalnych płuc, które określane są jako klasyczne w przypadku ARDS.

Na temat korzystnego działania CBD pisali już kanadyjscy badacze w pracy opublikowanej w czasopiśmie In Search of Preventative Strategies, pt.: Novel Anti-Inflammatory High-CBD Cannabis Sativa Extracts Modulate ACE2 Expression in COVID-19 Gateway Tissues Zidentyfikowali oni wówczas 13 ekstraktów z Cannabis sativa, które cechowała wysoka zawartość CBD oraz możliwość modulacji ekspresji genu ACE2 oraz poziomu białka ACE2. Ustalono, iż rośliny Cannabis sativa, szczególnie bogate w działający przeciwzapalnnie CBD, modulują ekspresję genów i stany zapalne oraz posiadają właściwości przeciwnowotworowe i przeciwzapalne. Naukowcy w trakcie badań opracowali ponad 800 nowych linii i ekstraktów Cannabis sativa i postawili hipotezę, że ekstrakty C. Sativa o wysokiej zawartości CBD mogą być używane do modulowania ekspresji ACE2 w tkankach docelowych dla wirusa SARS CoV-2. Badając ekstrakty C. Sativa przy użyciu sztucznych modeli 3D tkanek jamy ustnej, dróg oddechowych i jelit, zidentyfikowaliśmy 13 ekstraktów C. Sativa o wysokim stężeniu CBD, w przypadku których potwierdzono modulowanie ekspresji genów ACE2 i poziomu białka ACE2. Uzyskane w wyniku prowadzonych prac dane wskazują, iż niektóre z ekstraktów uzyskiwanych z konopi mogą obniżać stężenie proteazy serynowej, oznaczanej symbolem TMPRSS2, która jest jednym z krytycznych białek wymaganych do wejścia koronawirusa do komórek zainfekowanej osoby. Autorzy tego badania sugerują, że ekstrakty z niektórych konopi, szczególnie tych o wysokiej zawartości CBD mogą stać się w przyszłości bezpiecznym i przydatnym dodatkiem do standardowej terapii leczenia COVID-19 jako tzw. terapia wspomagająca - tzn. mogą być użyte np. do stworzenia produktów w postaci np. płynów do płukania jamy ustnej i gardła. W opinii badaczy, tego typu produkty powinny być przebadane pod kątem stworzenia jak najbardziej skutecznej bariery dla wirusa, a więc możliwości zmniejszenia wnikania wirusów przez błonę śluzową jamy ustnej.

Apelina może wspomagać działanie układu krążenia.

Jako ciekawostkę można podać, iż apelina jest jedną z najsilniej działających odkrytych endogennych substancji o dodatnim działaniu inotropowym, czyli wzmacniającym siłę skurczu mięśnia sercowego. Wiele doniesień wskazuje na jej działanie hipotensyjne, czyli obniżające ciśnienie krwi, co jest efektem bezpośredniego wpływu apeliny na naczynia krwionośne, które ulegają rozszerzeniu w mechanizmie stymulowania produkcji tlenku azotu. Prace eksperymentalne wykazały również jej ochronne działanie na serce. Jak sugerują dotychczas przeprowadzone badania układ apelina/APJ jest istotnym elementem, uczestniczącym w patogenezie zarówno niewydolności serca, jak i nadciśnienia tętniczego. Przemawia za tym również wyjątkowo wysoka ekspresja apeliny w sercu, śródbłonku dużych tętnic oraz w naczyniach wieńcowych. Pod względem struktury, jak również występowania w tkankach, apelina i APJ przypominają angiotensynogen i receptor Mt angiotensyny. Korzystny wpływ apeliny na układ sercowo-naczyniowy tłumaczy się równoczesnym wpływem apeliny na zmniejszenie obciążenia wstępnego i następczego serca na drodze działania wazodilatacyjnego, czyli rozszerzającego naczynia, o czym wspomniano już wcześniej. Coraz większa ilość naukowych publikacji przemawia za istnieniem związku między progresją niewydolności serca a niskim stężeniem apeliny, które może wynikać ze zmniejszenia jej syntezy wraz z wyższym stopniem uszkodzenia śródbłonka.

Dotychczas niedoceniana rola tego, jakże ważnego peptydu ma szansę na wyjście „z cienia”, zwłaszcza, że zupełnie niedawno szwajcarscy naukowcy z Centrum Kardiologii Molekularnej Uniwersytetu w Zurychu i Szpitala Kantonalnego Baden, apelowali do ludzi świata nauki o położenie większego nacisku na poszukiwanie nowych strategii terapeutycznych dla pacjentów z powikłaniami płucnymi lub sercowo-naczyniowymi związanymi z COVID-19.

Podczas wygłoszonego apelu, naukowcy powiedzieli, iż szczególny nacisk w badaniach prowadzonych na całym świecie należy położyć m.in. na apelinę, która ich zdaniem ma znaczące potencjalne możliwości leczenia COVID-19, m.in. poprzez supresję enzymu konwertującego angiotensynę (ACE) i produkcji angiotensyny II ( Ang-II), a także wpływ na zjawisko down-regulacji, czyli zmniejszenia liczby receptorów angiotensyny 1 (AT1R) oraz zwiększenie stężenia ACE2. Szwajcarzy argumentowali, że leczenie oparte na tym peptydzie może potencjalnie poprawić stan płuc u chorych z COVID-19, a także zredukować stopień powikłań sercowo-naczyniowych.

A to już jest coś, zwłaszcza, że poziom apeliny może sobie podnieść niemal każdy, bowiem dostępne są bez preskrypcji lekarskiej preparaty z konopi, zawierające CBD wpływają istotnie na wzrost wytwarzania tego peptydu. Wydawałoby się, iż grzechem zaniechania byłoby nieskorzystanie z dobrodziejstw, jakimi obdarza nas natura, bowiem ekstrapolacja danych z dotychczas przeprowadzonych badań eksperymentalnych i klinicznych wskazuje na sensowności podejmowania prób stosowanie substancji nakierowanych na modyfikację stężenia apeliny lub agonistów receptora apeliny w patologiach płucnych i sercowo-naczyniowych mających miejsce w przebiegu COVID-19.

Jak się wydaje na podstawie analizy dotychczas zdobytej wiedzy i posiadanych informacji, modulacja stężenia apeliny przy zastosowaniu np. CBD może zapobiec lub przynajmniej zmniejszyć szkody powstałe w wyniku rozwoju ostrego uszkodzenia płuc, koagulopatii oraz ostrego i przewlekłego uszkodzeniu serca u pacjentów z COVID-19.

Jednakże wszystko to powinno odbywać najlepiej się pod opieką doświadczonego lekarza zajmującego się leczeniem tego rodzaju, bo zabawy stężeniami apeliny, ,to nie tylko same korzyści, ale również i potencjalne ryzyko.

Korzystne działanie olejku CBD i apeliny, której stężenie zwiększa jego stosowanie zdają się potwierdzać wyniki pozostałych badań

Zdają się to potwierdzać opracowania naukowców z Dental College of Georgia i Medical College of Georgia, którzy udowodnili, iż stosowanie olejku CBD wpływa korzystnie na stężenie tlenu w płucach oraz prowadzi do istotnego zmniejszenia stanu zapalnego, a to może zapobiegać uszkodzeniu płuc, do którego dochodzi u znacznej części chorych, jak również może chronić przed rozwojem ARDS, którego wystąpienie wiąże się z wysokim ryzykiem śmierci. Amerykańscy badacze wykazali ponadto, iż poziom apeliny spada wraz z czasem trwania infekcji wirusowej, wśród osób zakażonych koronawirusem. Z kolei podanie kannabidiolu pomaga szybko znormalizować stężenie apeliny, dzięki czemu może dochodzić do poprawy czynności płuc.

Protekcyjna wpływ apeliny i jej receptora na nerki

Apelina i jej receptor odgrywają także istotną rolę w wielu schorzeniach nerek, w tym w zwłóknieniu nerek, nefropatii cukrzycowej, wielotorbielowatości, zmniejszając przy okazji uszkodzenia spowodowane głównie niedokrwieniem i reperfuzją, wpływając na proces hamowania apoptozy komórek nerkowych. Peptyd zapobiega również niektórym powikłaniom u pacjentów hemodializowanych. Wykazano, iż może hamować zwapnienie naczyń nerkowych. Tak, więc zwiększenie jej stężenia we krwi może być również korzystne, jeśli chodzi o nerki pacjentów z COVID-19.

Biorąc pod uwagę pogarszającą się sytuację epidemiologiczną w Polsce i na świecie, warto wspólnie zastanowić się, czy nie należy spróbować wdrażać w codzienne życie każdej, weryfikowanej naukowo i potencjalnie skutecznej, a zarazem w krótkim okresie stosowania pozbawionej istotnych działań niepożądanych metodę terapeutyczną.

Ogólnodostępne preparaty z CBD mogą potencjalnie pomóc również „ozdrowieńcom”, u których obawiamy się odległych powikłań infekcji SARS CoV-2, w tym np. włóknienia płuc. Niewykluczone, że przez proste i stosunkowo tanie działania będziemy być może w stanie ocalić życie niektórym chorym, a pozostałym pozwolimy uniknąć przewlekłych powikłań choroby. Jeśli jest taka szansa, warto z niej skorzystać. Być może dzięki takiej prostej i stosunkowo taniej terapii uda się niektórym użytkownikom CBD zminimalizować następstwa powikłań związanych z COVID-19. Nie można wykluczyć również, iż aby osiągnąć jakiś wymierny efekt terapeutycznych należałoby poszukiwać metod, które charakteryzuje silniejsze działanie, ale w takim przypadku bez przeprowadzenia stosownych badań z pewnością się nie uda. Również w przypadku CBD warto spróbować przeprowadzić proste badanie wyłaniając grupę ochotników oraz dobrać odpowiednią grupę kontrolną i ocenić, czy uzyskane efekty są współmierne do kosztów i nie stanowią jedynie chwytu marketingowego.

.

PDF

Zobacz także