Miliardy na onkologię, a terminowość diagnostyki spada. Karta DiLO nie działa?
Opublikowano 12 marca 2026 09:57
11 marca Podkomisja stała ds. organizacji ochrony zdrowia rozpatrzyła informację na temat diagnostyki w onkologii oraz na temat realizacji świadczeń limitowanych i nielimitowanych w ramach karty DiLO i poza kartą.
Dominika Janiszewska-Kajka, zastępca dyrektora Departamentu Analiz i Strategii w Ministerstwie Zdrowia poinformowała, że w tym roku do 4 marca wystawiono ponad 71 tysięcy kart DiLO. Najwięcej kart wydano w AOS (47 proc.). W POZ zostało wystawionych 35 proc. kart zaś w lecznictwie szpitalnym – 18 proc.
– W ujęciu wieloletnim obserwujemy stały wzrost liczby wystawianych kart DiLO – mówiła Janiszewska-Kajka. Wyraźny wzrost zanotowano po 2020 roku zaś rekordowe były do tej pory latac 2023-2025. Dane za pierwsze dwa miesiące roku wskazują, że trend może zostać utrzymany. Od 1 stycznia 2027 roku karta DiLO będzie jedyną podstawą do rozliczania świadczeń onkologicznych (w tej chwili Fundusz finansuje leczenie również wtedy, gdy pacjent w ogóle nie ma karty DiLO, co – jak mówili przedstawiciele organizacji pacjentów – w niektórych nowotworach jest wręcz normą, bo bez karty leczy się ok. 70 proc. przypadków raka gruczołu krokowego).
Czy jednak karta DiLO działa? Według danych NFZ do 4 marca terminowo zrealizowano diagnostykę wstępną 58 proc. pacjentów, pogłębioną – 65 proc. W latach 2018–2025 ten odsetek był wyższy. Jak mówiła przedstawicielka resortu zdrowia jeśli chodzi o diagnostykę wstępną mieścił się w przedziale od około dwóch trzecich do czterech piątych wszystkich przypadków. Terminowość w przypadku diagnostyki pogłębionej w latach 2018-2025 oscylowała wokół 70-80 proc. Dr Bernard Waśko, dyrektor NIZP PZH-PIB apelował, by nie poprzestawać na analizach ogólnokrajowych. Zwracał uwagę, że w niektórych województwach nawet 40 proc. pacjentów ma wystawianych kartę DiLO na etapie szpitalnym, czyli praktycznie wyłącznie w celu rozliczenia świadczeń, już po zakończonej diagnostyce – o której przebiegu i terminowości nie wiemy absolutnie nic.
Większość pacjentów onkologicznych objęta jest ambulatoryjną opieką specjalistyczną, ale zasadnicza część środków finansowych koncentruje się w obszarze leczenia szpitalnego. W 2025 roku refundacja leczenia onkologicznego w szpitalach przekroczyła 22,5 mld zł, podczas gdy refundacja w AOS wyniosła niespełna 2 mld zł.












