10 zdrowych produktów, których jedzenie… szkodzi!

159009248
Thinkstock/GettyImages
Płatki śniadaniowe, chudy jogurt, razowe pieczywo… Samo zdrowie? Nie! Nic bardziej mylnego! Obalamy 10 mitów dotyczących tzw. zdrowej żywności.
Tomasz Kobosz 2014-07-07 13:39

Płatki śniadaniowe, chudy jogurt, razowe pieczywo… Samo zdrowie? Nie! Nic bardziej mylnego! Obalamy 10 mitów dotyczących tzw. zdrowej żywności.
 
Płatki śniadaniowe
To prawdopodobnie najgorsze, co możesz zjeść na śniadanie. Nawet jeśli na opakowaniu napisano „pełnoziarniste” lub „z niską zawartością tłuszczu”. Ze względu na bardzo wysoką ilość cukrów prostych, spożycie płatków śniadaniowych niechybnie spowoduje nagły wzrost poziomu glukozy we krwi oraz idący za nim wyrzut insuliny. W efekcie już po paru godzinach twój organizm kategorycznie będzie się domagał kolejnej porcji cukru i najprawdopodobniej postawi na swoim. Znacznie lepiej zacząć dzień od posiłku złożonego z produktów nieprzetworzonych, zawierających białka – np. jajka i warzywa.
 
Syrop z agawy
Reklamowany jako naturalna alternatywa dla cukru, a nawet dla miodu. Jest około trzykrotnie słodszy od cukru i prawdą jest, że ma 4–5 razy niższy indeks glikemiczny od miodu. Nie jest jednak zdrowy, ponieważ zawiera aż 70 proc. cukru prostego – fruktozy. Nie ma wprawdzie nic złego w spożywaniu umiarkowanych ilości fruktozy, jaką zawierają owoce, ale w syropie z agawy jest jej stanowczo za dużo. Używanie go na co dzień może przyczynić się do rozwoju insulinooporności, a także zwiększyć stężenie trójglicerydów we krwi.
 
Chleb razowy
A z nim co jest nie tak? Przecież nie jest pieczony z tej okropnie niezdrowej, rafinowanej mąki, którą straszą nas dietetycy. Owszem, ale nie jest tak „pełnoziarnisty”, jak się nam wydaje. W większości przypadków powstaje z mąki mechanicznie rozdrobnionej w stopniu tak znacznym, że przygotowane z niej pieczywo jest trawione prawie tak samo szybko, jak chleb z mąki białej. Skok poziomu cukru we krwi jest niemal tak samo gwałtowny.
 
Granola
Blisko spokrewniona z musli granola to mieszanina płatków zbożowych, rodzynek, orzechów, suszonych owoców i miodu, pieczona do chrupkości. Teoretycznie jest to całkiem zdrowe. Problemem jest jednak to, że w produkcji na skalę przemysłową stosuje się różne zabiegi „ulepszające”, takie jak dodawanie znacznych ilości cukru oraz oleju. Tak przygotowana granola lepiej smakuje, łatwiej więc o jej nadmierne spożycie. Zdrowy posiłek staje się wtedy wysokokaloryczną używką.
 
Jogurt niskotłuszczowy
Ogólnie rzecz biorąc, spożywanie jogurtu jest dla naszego zdrowia korzystne. Niestety, nie można tego powiedzieć o jego niskotłuszczowej odmianie, nad której procesem produkcyjnym niewiele osób się kiedykolwiek zastanawiało. Wygląda to następująco: to, co pozostaje po usunięciu większości naturalnego tłuszczu – smakuje jak popłuczyny. Producenci dbają jednak o wrażenia smakowe konsumentów. Dodają więc do tych pozostałości po prawdziwym jogurcie kilka rzeczy, które poprawiają ich smak. Najczęściej są to: cukier, syrop glukozowo-fruktozowy i różnego rodzaju syntetyczne słodziki. W tym momencie warto też przypomnieć, że nie istnieją twarde dowody naukowe na to, że tłuszcze zawarte w nabiale przyczyniają się do nadwagi i otyłości. Wręcz przeciwnie – pojawiają się badania dowodzące, że osoby preferujące nabiał nieobrabowany z tłuszczu – rzadziej mają problemy z nadmierną masą ciała.
 
Gotowe dressingi do sałatek
Na temat tego, jak zdrowe są warzywa, napisano tysiące książek i setki tysięcy artykułów. Przyrządzone z warzyw sałatki także powinny być bardzo zdrowe. I są. Może to jednak popsuć dressing, zwłaszcza jeśli pójdziemy na łatwiznę i kupimy gotowy, którego głównymi składnikami są najczęściej olej sojowy i syrop glukozowo-fruktozowy. Znacznie lepiej przygotować dressing samodzielnie, na bazie oliwy z oliwek, octu winnego i naturalnych przypraw. Warto jednak zachować umiar. Dressingi są znacznie bardziej kaloryczne, niż może się wydawać.
 
Soki owocowe
Istnieje ogromna różnica pomiędzy sokiem z owoców a sokiem owocowym. Ten ostatni często składa się wyłącznie z wody, cukru oraz chemicznych dodatków smakowych, mających tyle wspólnego z owocami, co symulacja komputerowa z rzeczywistością. Jednak nawet z prawdziwym, 100 proc. sokiem z owoców nie należy przesadzać, ponieważ sam sok praktycznie nie zawiera już tego, co w owocach najcenniejsze dla zdrowia – błonnika. Dlatego obecny w sokach cukier przedostaje się do krwi znacznie szybciej, niż dzieje się to, gdy zjadamy owoce w całości.
 
Dietetyczne wersje napojów gazowanych
Producenci słodzonych napojów bezalkoholowych znaleźli sposób na przechytrzenie konsumentów zwracających uwagę na zawartość cukru i kalorii w diecie. Prawie każdy popularny napój doczekał się już wersji „light”, „zero” czy „diet”. Smakują podobnie, a cukru nie zawierają. W czym więc problem? Badania populacyjne nie wykazały, aby spożywanie „dietetycznych” odmian napojów gazowanych przyczyniało się do lepszej kontroli masy ciała. Przyczyną może być mało znany fakt – syntetyczne słodziki stymulują apetyt (przynajmniej u części ludzi). W najlepszym wypadku mogą więc utrudnić odchudzanie, a w najgorszym – pośrednio przyczynić się do tycia.
 
Mieszanka studencka
Popularna na całym świecie (choć pod najróżniejszymi nazwami – np. trail mix, gorp, scroggin) mieszanka ta składa się najczęściej z orzechów arachidowych, laskowych, włoskich, orzechów nerkowca, migdałów oraz rodzynek lub innych suszonych owoców. Czasami dodaje się też do niej kawałki czekolady. W każdym przypadku chodzi o zmieszanie wysokoenergetycznych, bogatych w tłuszcze i węglowodany składników, wspomagających organizm przy dużym wysiłku – fizycznym lub umysłowym. Gorzej, jeśli jedyny wysiłek towarzyszący spożywaniu mieszanki studenckiej polega na sięganiu ręką do wypełnionej nią miski, podczas gdy reszta ciała (z mózgiem włącznie) zażywa relaksu na kanapie przed telewizorem.
 
Przetworzone produkty bezglutenowe
Gluten, a raczej jego unikanie, stało się w ostatnich latach modne. W 2013 r. aż jedna trzecia ankietowanych Amerykanów przyznała, że świadomie stara się ograniczyć spożycie glutenu w swojej diecie. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie pomysłowość wytwórców żywności, którzy na fali antyglutenowej mody zalali rynek niezliczonymi bezglutenowymi wariantami produktów powszechnie uznawanych za niezdrowe. Pozbawienie ich glutenu praktycznie niczego tu nie zmienia. Nadal są to pokarmy arcybogate w cukry proste i niezliczone składniki będące efektem syntezy chemicznej. Zasada jest prosta: „bezglutenowy” nie oznacza automatycznie „zdrowy”.
 

Źródło: Business Insider

PDF

Zobacz także