Lekarze muszą robić badania wykluczające jaskrę!

Iwona Schymalla

Opublikowano 13 marca 2015, 12:08

478177695
Iwona Schymalla

Opublikowano 13 marca 2015, 12:08

Nawet połowa osób chorujących na jaskrę nie zdaje sobie sprawy z tego, że są chorzy. Jakie badania okulistyczne powinni robić lekarze i dlaczego tego nie robią? O tym z prof. Martą Misiuk-Hojło przewodniczącą Sekcji Jaskry Polskiego Towarzystwa Okulistycznego rozmawia Iwona Schymalla. 

Czym jest jaskra?

Jaskra to grupa chorób, w których dochodzi do uszkodzenia w specyficzny sposób nerwu wzrokowego. Ponieważ nerw wzrokowy nie ma zdolności do regeneracji, odnowy, więc naszą, okulistów rolą jest zahamowanie choroby, w jak najwcześniejszym jej etapie. Zahamować jaskrę, tak by pacjent mógł do końca życia widzieć, mimo że chory jest na jaskrę, bo jest to choroba przewlekła.

Jaskra rozwija się przez wiele lat bezobjawowo. Pacjent nie zorientuje się, bo skoro go nic nie boli, to powinien prosić lekarza o badania specjalistyczne w kierunku jaskry.

Dlatego rozmawiamy o tym teraz wykorzystując światowy tydzień jaskry, by budować świadomość w społeczeństwie o czynnikach ryzyka jaskry. One sprawią, że pacjent poprosi lekarza, mimo że inicjatywa jest po obu stronach. Chodzi przede wszystkim o pacjentów po czterdziestym roku życia. Jaskra występuje w każdym wieku, nawet u niemowląt, ale statystycznie częściej właśnie po czterdziestce. Zachęcam wszystkich, którzy przychodzą po okulary, by poprosili  okulistę o badanie wykluczające jaskrę.

Jakie to są badania?

To nie są badania ostrości wzroku, które robi się rutynowo, ale dna oka pod kątem tarczy nerwu wzrokowego i badania pola widzenia. To są dwa bardzo ważne badania, które przy banalnym doborze okularów nie są często wykonywane. Dlatego trzeba samemu wyjść z inicjatywą, a najlepiej by obie strony wyszły z inicjatywą, by takie badania wykonać.

Czy z taką inicjatywą nie powinien wychodzić  lekarz pierwszego kontaktu, mimo że pacjent przychodzi do niego ze schorzeniem nie związanym z  jaskrą?

Myślę, że to bardzo dobry pomysł. Myślę o tym szczególnie od stycznia tego roku, ponieważ od tego czasu obowiązują skierowania do okulisty wystawione przez lekarza pierwszego kontaktu. Stąd, część odpowiedzialności musimy przerzucić, chcąc nie chcąc, na lekarzy pierwszego kontaktu, by wychwycili pacjentów z grup ryzyka. Oprócz tej, o której powiedziałam, do grup ryzyka należą pacjenci w których rodzinach występuje lub występowała jaskra, pacjenci z niskim ciśnieniem tętniczym, nie z wysokim jak sądzą często pacjenci, pacjenci z krótkowzrocznością oraz z zaburzeniami krążenia obwodowego, które manifestuje się w ten sposób, że np. marzną stopy, dłonie, a co wskazuje że może być upośledzone ciśnienie obwodowe w nerwie wzrokowym.

Jak w tej chwili wygląda sytuacja jeśli chodzi o wykrywalność jaskry?

W ostatnich latach poprawiła się znacznie ta sytuacja. W latach 2007-2008 był specjalny program leczenia jaskry. Żałujemy, że obecnie takiego nie ma. Wtedy wystartowała większa świadomość na temat jaskry wśród okulistów. Okuliści wówczas uzupełnili  sprzęt, i z punktu widzenia możliwości sprzętowych wykrywalność jaskry jest na poziomie średniej europejskiej. Natomiast, wydaje mi się na podstawie kontaktu z pacjentami, że cały czas nie mamy dostatecznej świadomości jak ważna jest wczesna diagnostyka jaskry.

Ilu Polaków choruje na jaskrę? Ilu o tym wie, a ilu nie?

Szacujemy, że od siedmiuset pięćdziesięciu do ośmiuset tysięcy osób w Polsce choruje na jaskrę. Z tego tylko połowa ma tego świadomość. Czyli, to jest duże pole do popisu.

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

podobne

PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31