Młodzież nie jest zainteresowana studiami pielęgniarskimi. Dlaczego?

Iwona Schymalla

Opublikowano 30 lipca 2014, 08:15

rogala-pawelczyk
Iwona Schymalla

Opublikowano 30 lipca 2014, 08:15

- Kariera zawodowa to nie tylko awansowanie na wyższe stanowisko, ale także rozszerzanie kompetencji i uprawnień, samodzielność i oczywiście adekwatne wynagrodzenie - mówi Grażyna Rogala-Pawelczyk, prezes NIPiP.

Iwona Schymalla: Czy jest duże zainteresowanie studiami pielęgniarskimi i studiami wyższymi?

I tak, i nie. Jeśli chodzi o młodzież, czyli absolwentów liceów ogólnokształcących, zainteresowanie wśród nich tym zawodem bardzo spadło. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. To są trudne studia, trwają trzy lata, a potem 1 700 złotych na rękę. Daj Panie Boże, żeby tyle było. Po dwuletnich studiach magisterskich pielęgniarka może dostanie parę groszy więcej. Praca jest 2-, 3-zmianowa w dużym zagrożeniu i odpowiedzialności. Przy tym brak perspektywy rozwojowej oraz możliwości usamodzielnienia się, rozumianego jako wykorzystanie wiedzy i umiejętności. Zawód piękny i wartościowy, bardzo doceniany społecznie, ale w tej chwili absolutnie nieatrakcyjny dla młodzieży. Chyba, że … Niedawno byłam w jednej ze szkół na rozdaniu dyplomów między innymi osiemnastu pięknym i młodym absolwentkom ze średnią 4,5. Ile musiały włożyć wysiłku i pracy, aby mieć taką średnią! Za drzwiami czekał już na nie przedstawiciel firmy niemieckiej z umowami na wyjazd. W resorcie zdrowia brak jest racjonalnego podejścia do szkolnictwa i systemów motywacyjnych. Nie uświadamia się absolwentów szkół ogólnokształcących o tym, że w perspektywie musi się sytuacja zmienić. Brak jest kompleksowego działania wszystkich odpowiadających za politykę zdrowotną. To spowoduje, że spadniemy z krawędzi, przy której już się znaleźliśmy. Wśród pielęgniarek posiadających już dyplom obserwujemy następującą tendencję: im dłuższy staż pracy, tym większa chęć do nauki. Ta grupa zawodowa najliczniej podnosi kwalifikacje i najwięcej za to płaci z własnej kieszeni. Nawet jeśli Izby i Rady Okręgowe dofinansowują poprzez system wsparcia kształcenie podyplomowe pielęgniarek, to dzieje się to z ich składek, które jeszcze na dodatek są opodatkowane. Musimy więc wielokrotnie płacić za to, że się kształcimy! Bolączką pielęgniarek jest to, że nasze kwalifikacje nie są wykorzystywane, bo pomimo uzyskania wyższych kwalifikacji, większego zakresu wiedzy, decydenci i kadra kierownicza nie widzą potrzeby różnicowania zadań oraz wynagrodzeń. Kariera zawodowa to nie tylko awansowanie na wyższe stanowisko, ale także rozszerzanie kompetencji i uprawnień, samodzielność i oczywiście adekwatne wynagrodzenie. Niestety, za wiedzą i umiejętnościami pielęgniarek nie idą inne zadania dla nich oraz większe wynagrodzenie. 

Czytaj także: Zmarł wybitny onkolog

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

podobne

PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31