Nie ma drugiego takiego składnika jak sól, który może powodować tak wiele szkód

Mirosław Jarosz
Przeciętny Polak spożywa w ciągu dnia dwie, trzy łyżeczki soli. Czym to może grozić? O tym z prof. Mirosławem Jaroszem z Instytutu Żywności i Żywienia rozmawia Alicja Dusza.
Alicja Dusza 2015-03-18 12:16

Mirosław Jarosz

Przeciętny Polak spożywa w ciągu dnia dwie, trzy łyżeczki soli. Czym to może grozić? O tym z prof. Mirosławem Jaroszem z Instytutu Żywności i Żywienia rozmawia Alicja Dusza.

Dlaczego powinniśmy ograniczać spożycie soli w naszej diecie?

Spożywany jej zdecydowanie za dużo, dwa, trzy razy więcej niż przewiduje norma. Nadmierne spożycie soli prowadzi do bardzo wielu konsekwencji zdrowotnych takich jak: nadciśnienie tętnicze, udar, zawał, rak żołądka, osteoporoza, a nawet otyłość. Ostatnie badania wskazują, że nadmierne spożycie sodu powoduje zaburzenia metabolizmu tłuszczów, co powoduje otyłość oraz przewlekły stan zapalny w organizmie, zwłaszcza dzieci i młodzieży. Jest tak dużo negatywnych aspektów związanych ze spożyciem soli, że powstała idea tygodnia walki z nadmiernym soleniem. W zasadzie nie ma drugiego takiego pojedynczego składnika naszego pożywienia, który może powodować tak wiele szkód.

Solniczka zawierająca sól to jedna sprawa, druga to produkty ją zawierające. W których produktach jest najwięcej tzw. soli ukrytej?

Produkty to jedna rzecz. Druga to żywienie zbiorowe. W produktach spożywczych takich jak: wędliny, pieczywo, żółte sery, konserwowane warzywa rzeczywiście jest najwięcej soli. Również jest jej dużo w żywieniu zbiorowym, komponowanym właśnie z tych produktów o wysokiej zawartości soli, takie potrawy dodatkowo są jeszcze przyprawiane dużą ilością soli. W zasadzie 70-80 procent spożywanej soli wynika z konsumpcji właśnie tych produktów żywienia zbiorowego. Każda redukcja spożycia soli procentuje poprawą i zmniejszeniem ryzyka wymienionych przeze mnie chorób.

Czy możemy odgórnie wprowadzić jakieś normy, żeby w produktach spożywczych było mniej soli?

Świat zastanawia się jak rozwiązać ten problem. Jest to skomplikowane i złożone, bo w wielu produktach żywnościowych sól pomaga w konserwowaniu i podnosi walory smakowe. Na razie tworzymy pewne zalecenia. Światowa Organizacja Zdrowia czy organizacja Food and Drug Administration w USA dają zalecenia, wytyczne, mówiące, ile maksymalnie soli w produktach może się znajdować, ile w określonej porcji np. 100 gramów produktu ma się tej soli znajdować. Drugą sprawą jest to, że wszystkie produkty żywnościowe muszą zawierać informację o swoim składzie, również zawartości soli a tym samym sodu, który jest tym negatywnym dla zdrowia składnikiem soli. Czyli, edukacja konsumentów jest bardzo ważna. Można bardzo dużo zdziałać poprzez edukację żywieniową konsumentów.

Czy są jakieś badania, które wskazują, że jeśli zredukujemy o np. łyżeczkę, pięć gramów, spożycie soli, to spadanie ryzyko chorób o jakiś procent?

Tak. Chodzi nawet nie o łyżeczkę, bo tylko jedną płaską łyżeczkę soli możemy spożyć w ciągu dnia. Badania pokazują, że zmniejszenie soli o każdy gram powoduje zmniejszenie ryzyka udarów mózgu, zawałów, zmniejszenie zachorowalności na raka żołądka. Tu nawet rezygnacja z niewielkich ilości może przynieść duże korzyści. W Polsce dysponujemy badaniami, które prowadziliśmy w Instytucie Żywności i Żywienia. Pokazują one, że zmniejszenie spożycia soli w Polsce, było jednym z istotnych czynników zmniejszenia zachorowalności na raka żołądka. Jest to istotna i ścisła korelacja. Przykładów jest bardzo dużo. Kolejny – zmniejszenie o połowę spożycia soli skutkuje 30-40 procentowym zmniejszeniem ryzyka udaru mózgu i zawału serca.

Przeczytaj również: Za dużo solisz? Czym to może grozić? 

PDF

Zobacz także