Podatek od cukru to za mało. Co dalej?

Tomasz Kobosz

Opublikowano 26 czerwca 2018, 11:15

Thinkstock/GettyImages
Tomasz Kobosz

Opublikowano 26 czerwca 2018, 11:15

W kwietniu 2018 r. Wielkiej Brytania stała się jedenastym krajem w Europie, który wprowadził podatek od cukru w napojach. Cena półtoralitrowej butelki Coli wzrosła o ok. 1,5 funta.

Teraz rząd zamierza iść za ciosem i wdrożyć kolejne regulacje, dzięki którym – jak obiecują politycy – skala epidemii otyłości wśród dzieci ma zostać znacząco zmniejszona.

Planowane kroki obejmują zakaz wystawianiu niezdrowej żywności bezpośrednio przy kasach i zakaz włączania takich produktów do ofert promocyjnych (typu – kup jeden, drugi otrzymasz gratis). Dyskutowane będą tez obostrzenia w zakresie reklam niezdrowej (obfitej w cukier, tłuszcze i sól) żywności kierowanych do najmłodszych. Ale nie tylko zakazy i ograniczenia - także zachęty dla firm, które zmniejszą zawartość cukru w swoich produktach.

Ponadto resort zdrowia przeprowadzi konsultacje społeczne w sprawie opracowania i wdrożenia prostego i spójnego systemu oznaczania wartości kalorycznej potraw w restauracjach i kawiarniach, aby ułatwić rodzicom dokonywanie świadomych wyborów żywieniowych. Konsultacje zweryfikują też pomysł wprowadzenia zakazu sprzedaży napojów energetycznych dzieciom (wg dostępnych danych, po tego typu napoje sięga 25 proc. brytyjskich dzieci w wieku 6-9 lat).

Poza dewastującym wpływem na zdrowie jednostek, otyłość oznacza ogromne koszty dla systemu opieki zdrowotnej i całej gospodarki. Bezpośrednie koszty chorób związanych z otyłością to w Wielkiej Brytanii około 6 miliardów funtów rocznie. Trudniejsze do oszacowania koszty pośrednie mogą być wielokrotnie wyższe.

Źródło: PharmaTimes

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

otyłość / Wielka Brytania / nadwaga / podatek od cukru
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30