Prezes NRPiP: Jest tylko kilka kursów, które uprawniają pielęgniarki i położne do wypisywania recept

Fot. MedExpress TV
Od 1 stycznia pielęgniarki miały wypisywać recepty. Jak to wygląda w praktyce? O to Iwona Schymalla zapytała Zofię Małas prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.
Iwona Schymalla 2016-03-09 10:26

Na jakim etapie przygotowania do wypisywania recept są w tej chwili pielęgniarki? Jak wyglądają szkolenia w tym zakresie?

W tym momencie jest tylko kilka kursów, które uprawniają pielęgniarki i położne do wypisywania recept. W Warszawie takie kursy ukończyło niecałe sto osób. W Szczecinie, Gdańsku i Kielcach szkolenia jeszcze się nie zakończyły. Na razie nie możemy powiedzieć o wielkiej skali uprawnionych do wypisywania recept pielęgniarek i położnych. W Ministerstwie Zdrowia nie rozstrzygnął się jeszcze przetarg, ponieważ są odwołania od przetargu na pakiet m.in. szkoleń pielęgniarek odnośnie wypisywania i ordynowania recept. W związku z tym wszystkim nie działa to jeszcze na większą skalę w kraju.

A czy jest perspektywa czasowa, kiedy pielęgniarki będą mogły na większą skalę ordynować leki, wypisywać recepty?

Myślę, że kiedy rozstrzygnie się przetarg w Ministerstwie i kursy te będą bezpłatne, finansowane ze środków unijnych lub przez Ministerstwo Zdrowia, to dzięki temu może w drugiej połowie roku będzie można mówić o większej liczbie uprawnionych do tych czynności pielęgniarek.

Czy pielęgniarki przekonały się do tego, że wypisywanie recept, ordynowanie leków może być ważnym elementem ich zawodu?

Środowisko pielęgniarek nie protestuje tylko po to by protestować. Poradzimy sobie również z tym dołożonym zadaniem. Z tym, że jest to kolejne zadanie bez dodatkowego finansowania, a zwiększające niesamowicie odpowiedzialność, w tym finansową, bo pomyłka zdarzyć może się każdemu, nie mówiąc o odpowiedzialności moralnej. Mamy już obietnicę naszych farmaceutów z samorządu aptekarskiego, którzy nas wesprą, jeśli jakiś obszar okaże się newralgiczny. Pielęgniarki same w sobie nie boją się tych dodatkowych czynności. Bardziej boimy się, że zabraknie nam czasu na te zadania, które już mamy do wykonania. Dlatego byłyśmy tego oponentkami. Z drugiej strony jest bardzo duża potrzeba, zwłaszcza w opiece długoterminowej np. domowej, w opiece POZ, pielęgniarek rodzinnych, które idą do środowiska i widzą, że pacjentowi kończy się lek, a rodzina jest niewydolna, to w tych przypadkach jest najbardziej uzasadnione by pielęgniarka takie uprawnienia miała.

W odpowiedzi na nowe regulacje Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych (CKPPiP) powołało kilkunastoosobowy zespół specjalistów z całego kraju. W jego skład weszli lekarze, pielęgniarki, farmaceuci i prawnicy, przed którymi postawiono zadanie opracowania program kursu pt. „Ordynowanie leków i wypisywanie recept dla pielęgniarek i położnych, część I i część II”.

Pierwsza część dotyczy programu dla osób, które spełniają kryteria do samodzielnej ordynacji, natomiast część druga osób posiadających co najmniej tytuł licencjata pielęgniarstwa lub położnictwa co uprawnia je do wypisywania recept w ramach kontynuacji leczenia.

Program kursu został oparty o wiedzę i doświadczenia członków zespołu, a także doświadczenia krajów, gdzie takie kształcenie funkcjonuje już od wielu lat.

Książka „Ordynowanie leków i wypisywanie recept – przewodnik dla pielęgniarek i położnych” zawiera wiedzę wymaganą od uczestników kursu cz. I i cz. II zgodnie z programem zatwierdzonym przez CKPPiP. Publikacja jest tak skonstruowana, że prowadzi czytelnika przez wszystkie zagadnienia ważne dla właściwego i odpowiedzialnego wykonywania nowej dla polskich pielęgniarek i położnych kompetencji, jaką jest wypisywanie recept.

Książkę można zamówić na stronie www.edumetriq.pl.

PDF

Zobacz także