VII Forum Ochrony Zdrowia w Krynicy:

Prof. Hoffman: opieka ambulatoryjna piętą achillesową polskiej kardiologii

Iwona Schymalla

Opublikowano 07 wrzesnia 2016, 21:00

Iwona Schymalla

Opublikowano 07 wrzesnia 2016, 21:00

Przez ostatnie lata słyszeliśmy o sukcesach kardiologii interwencyjnej. A ostatnio słyszymy o ogromnym problemie medycznym i społecznym, jakim jest niewydolność serca. Jakie rozwiązania należy pilnie wprowadzić, aby poradzić sobie z tym problemem?

Problem jest rzeczywiście bardzo duży. Przez wiele lat mówiliśmy o sukcesach polskiej kardiologii i na pewno takim sukcesem było wprowadzenie programu interwencyjnego leczenia ostrych zespołów wieńcowych. Jesteśmy w tym zakresie liderem w Europie. Mamy serwis na najwyższym poziomie i zdecydowana większość pacjentów leczona jest w Polsce zgodnie z zaleceniami. Z tego bardzo się cieszymy. Była grupa osób, która chciała wprowadzić nowoczesny system terapii, a administracja państwowa zrozumiała ten problem i pojawiły się na to środki. Znakomicie wykonana interwencja na początku ostrego zespołu wieńcowego nie oznacza wyleczenia. Chory powinien być pod opieką przez całe życie i wymaga pochylenia się przez lekarzy wielu specjalności, ponieważ różny może być przebieg choroby po ostrym zawale serca. Można powiedzieć, że uratowano życie, ale choroba toczy się dalej. Jeżeli postępowanie nie jest optymalne, często dochodzi do niewydolności serca. Niewydolność serca, czyli mówiąc kolokwialnie, zmniejszona praca serca, prowadzi do gorszego utlenienia tkanek i wielonarządowych powikłań. W efekcie dochodzi do skrócenia życia, poprzedzonego okresem złego samopoczucia i obniżonej jakości życia. Co zrobić by tak się nie działo? Przede wszystkim musimy zorganizować opiekę po zawale serca. Szczerze mówiąc tego nie było – pacjenci na początku leczeni, później trafiali w próżnię. Z tym należy się uporać w sposób systemowy.

Jak liczna jest grupa pacjentów chorujących na niewydolność serca?

W Polsce posługujemy się danymi szacunkowymi i uważamy, że jest to około 700-800 tysięcy pacjentów, a więc bardzo dużo. Są to pacjenci kosztowni, wymagający regularnej opieki i nowoczesnego leczenia.

Brak takiej opieki powoduje, że pacjenci po udanej interwencji kardiologicznej, po pewnym czasie umierają. Jaki jest ich czas przeżycia?

Czas przeżycia jest bardzo różny i trudno jest go uśrednić. W każdym razie śmiertelność z powodu niewydolności serca jest wyższa niż z powodów nowotworowych, z pominięciem raka płuca. Myślę, że to przemawia do wyobraźni jak ciężka jest to choroba i koszty jej leczenia.

Z tego co wiemy, negocjowany były z inicjatywy PTK wspólnie z AOTMiT, tzw. pakiet opieki koordynowanej. Na jakim jest to etapie?

To pomysł, który popieram ideologicznie, bo nie mówię o wycenie. Opieka koordynowana oznacza ciągłe leczenie pacjenta, a nie zapewnienie mu tylko interwencji na początku choroby. Z tego co wiem prezes Matusewicz podpisał zgodę na wprowadzenie do roku 2017 takiej procedury. Oznaczać to będzie, że chorzy z zespołem wieńcowym będą "rozliczani" po 12 miesiącach, po zapewnionej im opiece w skład której wchodzą: rehabilitacja oraz pełna rewaskularyzacja, o której wiemy, że łączy się z lepszymi wynikami u tych chorych, czy elektroterapia, czyli wszystko co jest potrzebne do optymalnego przeżycia tych pacjentów, a także opieka ambulatoryjna, która w moim przekonaniu jest piętą achillesowa polskiej kardiologii.

Kiedy mówimy już o skomplikowanych procedurach kardiologicznych i nowych terapiach to zawsze wracamy do początku czyli profilaktyki. Ruszyła właśnie ogólnopolska kampania z inicjatywy Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego pt. Zdrowe dzieci, zdrowa młodzież, zdrowi dorośli. Jakie są cele tej kampanii?

Doraźne cele to: przypomnieć wszystkim jak cenną wartością jest zdrowie, że możemy o nie dbać. To proste zalecenia dotyczące trybu życia. Wszyscy je znamy i możemy je z pamięci wymienić: nie palimy papierosów, ruszamy się, jemy to co zdrowe. Praktyka przekonuje, że tak się nie dzieje. W związku z tym pierwszy cel to przypomnienie o tych prostych zaleceniach, po to, by ciężko nie chorować. To może brzmi pompatycznie, ale tak jest. Wiele jest właśnie w naszych rękach – przez prowadzenie prozdrowotnego trybu życia. Chcemy, by akcja ta dotarła także do przedszkoli. Głęboko wierzę, że początkowa akcja wśród przedszkolaków sprawi, że to właśnie dzieci staną się dobrymi ambasadorami prozdrowotnego trybu życia. Dodatkowym celem, bardziej chyba jeszcze w sferze marzeń, jest wprowadzenie systemowej edukacji w tym zakresie do przedszkoli i szkół. By afirmować zdrowie i wcześnie pokazać dzieciom i młodzieży jak cenną wartością jest zdrowie, i że wybór jest w ich rękach tzn. przed nimi całe życie i pokusy, których warto uniknąć dla celu jakim jest zdrowie.

Partnerem wydarzenia była firma Novartis

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

Polskie Towarzystwo kardiologiczne / Piotr Hoffman
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31