Projekt planu finansowego NFZ na 2020 rok z akceptacją Komisji Zdrowia

Fot. Wojciech Górski
Budżet na zdrowie, w porównaniu do pierwotnego planu finansowego na bieżący rok, rośnie o ponad 10 proc. – usłyszeli posłowie Komisji Zdrowia, którzy w czwartek opiniowali projekt planu finansowego NFZ na 2020 rok. Dyskusja była długa, ale komisja wydała opinię pozytywną.
Medexpress 2019-07-05 11:17

Projekt poparło osiemnastu posłów, trzech było przeciw, jeden poseł wstrzymał się od głosu.
- Przyjęte w planie przychody i koszty zostały oparte o wskaźniki makroekonomiczne przekazane przez Ministerstwo Finansów, zgodnie założeniami przyjętymi do projektu budżetu państwa na rok 2020, w tym z zaktualizowanymi wskaźnikami dotyczącymi roku 2019 – mówił prezes NFZ Andrzej Jacyna.


Planowane przychody NFZ w 2020 r. wyniosą 97 mld 288 mln złotych. Pieniądze będą pochodzić przede wszystkim ze składek na ubezpieczenie zdrowotne (bieżących i za poprzednie lata) – składki przyniosą Funduszowi nieco ponad 93 mld zł. Z budżetu państwa będą pochodzić pieniądze na ratownictwo medyczne (2 mld 166 mln zł), program Leki 75+ (ponad 830 mln zł) i świadczenia wysokospecjalistyczne (ponad pół miliarda złotych).
W sumie planowane koszty NFZ w przyszłym roku równe są przychodom – 97,28 mld zł. Obowiązkowy odpis na rezerwę ogólną wyniesie 929 mln, koszty świadczeń ogółem to 91 mld zł. Koszty administracyjne Funduszu zostały wyliczone na poziomie 914 mln (0,94 proc. kosztów ogółem). Odpis na Agencję Bezpieczeństwa Medycznego zaplanowano w kwocie 278 mln.


W trakcie dyskusji posłowie pytali przede wszystkim o nakłady na POZ i AOS oraz budżet na refundację leków. - Dlaczego na POZ zaplanowano wydatki stanowiące ponad 15,7 proc. kosztów na świadczenia zdrowotne? – dopytywał Krzysztof Ostrowski (PiS). – Nie kwestionuję wysokości tych wydatków, POZ jest fundamentem ochrony zdrowia. Jednak wielokrotnie mówiliśmy, że pieniądze przeznaczane na POZ powinny być uzależnione od jakości i efektów pracy lekarza w POZ. Nic takiego nie nastąpiło – stwierdził poseł. - Mamy znaczący wzrost wydatków bez żadnych obowiązków. W tym kontekście najmniejszy przyrost wydatków został przypisany ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. Przecież długie kolejki do specjalistów są największą bolączką służby zdrowia, z którą nie możemy sobie poradzić. Takie nakłady finansowe, jakie zaplanowano, nie będą sprzyjać rozwiązaniu tego problemu – mówił.


Lidia Gądek (PO) pytała czy w puli środków przeznaczonych na POZ jest ujęta nocna i świąteczna opieka, czy te świadczenia włączone w zakres szpitalnictwa. Podkreślała, że wzrost nakładów w opiece psychiatrycznej i leczeniu uzależnień, a w szczególności w psychiatrii dziecięcej jest absolutnie niezadawalający. - Nakłady na refundację leków nominalnie wzrastają, ale nowoczesne leki bardzo powoli wchodzą na listy refundacyjne. Z drugiej strony są także informacje dotyczące niewykorzystanej puli środków na „leki 75+”. - Czas najwyższy, aby każdy lekarz w Polsce, mający prawo wykonywania zawodu i umowę na świadczenie usług z NFZ, mógł wypisywać leki dla seniorów – przekonywała.


- Pieniędzy jest coraz więcej, ale zarówno koszty leczenia szpitalnego, jak i sama diagnostyka stają się coraz bardziej kosztochłonne. Nowoczesne leki w terapiach celowanych, w chorobach nowotworowych i w wielu chorobach przewlekłych są kosztowne. W przedstawionym budżecie nie ma na to wszystko miejsca – przypominała prof. Alicja Chybicka (PO). Wtórował jej Andrzej Mądrala, wiceprezydent Pracodawców RP i wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych. – 110 proc. to więcej niż 100 proc. Z liczbami się nie dyskutuje – mówił, dodając jednak że z samego planu finansowego widać, że pieniędzy na leczenie pacjentów nie wystarczy. Zdanie Andrzeja Mądrali potwierdza m.in. uchwała Rady Mazowieckiego OW NFZ, która pod koniec czerwca negatywnie zaopiniowała projekt planu finansowego oddziału na 2020 roku właśnie z tego powodu, że nie daje gwarancji ani na pokrycie wszystkich obecnych kosztów świadczeń, ani tych, których można się spodziewać jeszcze po ewentualnych zmianach przepisów. - Apeluję, aby wykorzystać wszystkie możliwości państwa. Mamy obecnie wzrost gospodarczy, rosnące zarobki, ale w przypadku ochrony zdrowia liczymy tylko na pieniądze z naszych składek. Musimy znaleźć w budżecie pieniądze, aby ratować zdrowie społeczeństwa – przekonywał Mądrala.


Anna Kacprzyk ze Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA, odwołując się do przyjętego przez rząd dokumentu Polityka Lekowa Państwa, w którym postanowiono, że wraz ze wzrostem budżetu na ochronę zdrowia będzie rosnąć także budżet na refundację, zwracała uwagę, że plan finansowy nie odzwierciedla tego podejścia. - Gdy spojrzymy na rzeczywiste wydatki, jakie mamy w budżecie NFZ na świadczenia leków refundowanych, to widzimy zdecydowaną tendencję malejącą. W 2015 roku ten poziom wynosił 16 proc. a teraz - zależnie czy liczymy to z rezerwą czy bez - jest to ok. 15,2 - 15,25 proc.


Prezes Andrzej Jacyna tłumaczył, że znaczący procentowy wzrost wydatków na POZ zapisany w planie finansowym związany jest z tym, że porównywane są w nim plany pierwotne rok do roku. - Dynamika wzrostu będzie faktycznie niższa niż wykazana w tabeli dokumentu planu finansowego na rok 2020 – przyznał. Rzeczywiste wydatki na leki refundowane mają być natomiast większe - kwoty na ten cel ukryte są również w innych pozycjach. - Uruchomienie rezerwy migracyjnej spowoduje zwiększenie refundacji o 503 mln zł, w przypadku programów lekowych o kwotę 421 mln złotych, a chemioterapii o 82 mln. Dochodzi więc dodatkowo 711 mln, których w tabelach zbiorczych nie ma - tłumaczył Jacyna.


Nieznaczny wzrost finansowania AOS spowodowany jest – jak mówił szef Funduszu - faktem, że „w związku z przejściem na rozliczenie ryczałtowe w sieci szpitali, pozycja AOS jest ukryta w leczeniu szpitalnym”. W sumie wzrost w tym zakresie jest wyższy od średniego i będzie dotyczył też leczenia w przychodniach przyszpitalnych.
Jacyna zapowiedział też znaczące zmiany w tym zakresie. - Chcemy wystąpić do Ministerstwa Zdrowia o zmianę w rozporządzeniu dotyczącym sposobu wyliczania ryczałtu, tak by rozdzielić ryczałt hospitalizacyjny od ryczałtu na przychodnie przyszpitalne. Dotychczasowe próby zachęt w stosunku do dyrektorów i ordynatorów, by przesuwano część świadczeń szpitalnych do opieki ambulatoryjnej nie dały rezultatu – stwierdził. Jego zdaniem przyszedł czas, by zrobić to „w sposób bardziej konkretny”.


Po pierwsze, pieniędzy na AOS w ramach sieci szpitali będzie więcej. Po drugie, pojawią się nowe pozycje w rozliczeniach w AOS, m.in. poprzez umieszczenie tam procedur, które dzisiaj występują tylko w lecznictwie szpitalnym. - Myślę o drobnych zabiegach diagnostycznych i terapeutycznych – zapowiedział Jacyna.

PDF

Zobacz także