Protest pielęgniarek przed Białym Domem

Fot. Getty Images/iStockphoto
Prawie dwa tuziny pielęgniarek z National Nurses United protestowały przed Białym Domem, zachowując między sobą dwa metry dystansu. Domagały się zwiększenia zasobów sprzętu ochrony osobistej i kodyfikacji standardów ochronnych.
Medexpress 2020-04-22 12:00

Nie było ich wiele, ale ich przesłanie było potężne. Erica Jones z Washington Hospital Center w D.C. powiedziała, że pielęgniarki zgromadziły się przed siedzibą prezydenta Donalda Trumpa w imieniu swoim i zmarłych kolegów. Dodała, że dla wielu ludzi są bohaterkami w czasie epidemii koronawirusa, ale nikt z nich się tak nie czuje. Pracowników szpitala nazwała męczennikami, którzy zostali sami na polu bitwy. Protestujący przynieśli ze sobą zdjęcia zmarłych z powodu COVID-19 lekarzy i pielęgniarek. Odczytane zostały ich nazwiska.

Pielęgniarki wezwały Trumpa do zastosowania ustawy o produkcji obronnej, aby zapewnić pracownikom służby zdrowia niezbędne zapasy środków ochrony osobistej, w tym maseczki N95, przyłbice i rękawiczki. Jones podkreśliła także, że Agencja Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy (OSHA) powinna ustanowić standardy pracy w czasie pandemii dla personelu medycznego. W tej chwili w szpitalach w całym kraju pielęgniarki zmuszone są używać jednej maseczki chronnej nie tylko przez cały dzień, ale nawet i tygodnie. Amirah Sequeira z National Nurses United zwróciła uwagę, że tak eksploatowane maseczki przestają chronić pielęgniarki i pacjentów. Ponowne używanie tych samych maseczek powinno być zabronione.


Trump na początku kwietnia powiedział, że rząd federalny nie kupuje środków ochrony osobistej bezpośrednio od chińskich producentów, ale że Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego pomaga amerykańskim dystrybutorom w uzyskiwaniu tych dostaw. Agencja wysyła 50 procent środków bezpośrednio do najbardziej potrzebujących placówek medycznych, a pozostała część zasila tradycyjny łańcuch dostaw w całym kraju. Zdaniem pielęgniarek to stanowczo za mało.

Źródło: CBS News

PDF

Zobacz także